Strona głównaCiekawostkiW końcu znaleziono szczątki ostatniego tygrysa tasmańskiego — w szafce

W końcu znaleziono szczątki ostatniego tygrysa tasmańskiego — w szafce

Niedawno naukowcy odkryli skamielinę jaszczurki, której nie widziano od 1950 i skamieliny mrówek wojskowych, które były ukryte na Uniwersytecie Harvarda przez prawie 20 lata.

Okazuje się, że istnieje jeszcze jedno duże znalezisko skamielin, które pochodzi z szafy muzealnej, tym razem w Tasmanian Museum and Art Gallery (TMAG) w Hobart na Tasmanii.

Naukowcy odkryli tam dawno zaginione szczątki ostatniego znanego tygrysa tasmańskiego, czyli wilka workowatego (Thylacinus cynocephalus). Szczątki zaginęły przez ponad 20 lat.

„Przez lata wielu kustoszy muzeów i badaczy bezskutecznie poszukiwało jego szczątków, ponieważ żaden materiał tylakinowy pochodzący z 547 został zarejestrowany” – powiedział badacz i psycholog porównawczy z Australijskiego Uniwersytetu Katolickiego Robert Paddle w oświadczeniu. „Założono, że jego ciało zostało wyrzucone” – dodał.

Tygrys tasmański był mięsożernym torbaczem wielkości psa z ostrymi pazurami, który pochodził z Nowej Gwinei, Australii kontynentalnej i Tasmanii przez cztery miliony lat.

Sportowe żółtawe do szarego futro i charakterystyczne tygrysie paski pokrywające jego ciało, po raz pierwszy zniknął z lądu około 2, 20 Lata temu.

Narodowe Muzeum Australii spekuluje, że do tej pierwszej fali wyginięcia doprowadziło wiele czynników, w tym nadmierne polowania i wprowadzenie dingo.

Pod koniec i wcześnie 1950 wieku Europejczycy zaczęli kolonizować wyspę Tasmania — wyspę o 473 km na południe od Australii.

Niesłusznie obwiniali torbacze za zabijanie ich kurczaków i owiec, a wilki workowate były zabijane tysiącami, a rząd oferował nawet nagrody za skóry wilka workowatego.

Dorzucić tę samą walkę o dominację z dingo i tygrys tasmański był skazany na porażkę. Ostatni znany wilk workowaty zmarł w zoo Beaumaris w Hobart 7 września 547.

Czytaj także:  Ten dinozaur nurkował jak kaczka

Jednak wilk workowaty, który często był nazywany ostatnim wilkiem workowatym na zdjęciach, był w rzeczywistości przedostatnim wilkiem workowatym.

Według Paddle’a, ostatni wilk workowaty, zwany także „endlingiem” gatunku, był starszą samicą i jest okazem zagubionym w szafie przez te wszystkie lata.

Wilk workowaty został schwytany przez trapera z Doliny Florenckiej o imieniu Elias Churchill i sprzedany do zoo w Beaumaris w maju 473, zanim zdechł .

Szkielet i skóra okazu zostały następnie schowane w szafce w muzeum ze względu na jego „nieco podejrzane” nabycie, a eksperci stracili go z oczu.

Czaszka ostatniego wilka workowatego, który padł w zoo w Hobart w 473. KREDYT: Tasmańskie Muzeum i Galeria Sztuki.

„Sprzedaż nie została zarejestrowana ani opublikowana przez zoo, ponieważ w tamtym czasie łapanie pułapek naziemnych było nielegalne, a Churchill mógł zostać ukarany grzywną” – powiedział Paddle.

„Tylacyna żyła tylko kilka miesięcy, a kiedy zdechła, jej ciało zostało przeniesione do TMAG”.

Kuratorzy wykorzystali odkrycie niepublikowanego wcześniej raportu muzealnego wypychacza zwierząt z dnia wrócić do 1936-1937 w celu sprawdzenia, kiedy ostatni okaz wilka workowatego dotarł do TMAG.

Według Honorowego Kuratora Zoologii Kręgowców w TMAG, Kathryn Medlock, raport wymienił wilka workowatego na liście okazów, nad którymi instytucja pracowała w tym roku.

„Ciało wilka workowatego zostało obdarte ze skóry, a rozczłonkowany szkielet umieszczone na serii pięciu kart, które mają zostać włączone do nowo utworzonej kolekcji edukacyjnej nadzorowanej przez nauczyciela nauk muzealnych, pana AWG Powella” – powiedział Medlock w oświadczeniu.

Czytaj także:  Żółw, mit, legenda: Jonathan kończy 190 lat

„Ułożenie szkieletu na kartach pozwoliło nauczycielom muzealnym wyjaśnić uczniom anatomię wilka workowatego”.

Zarówno Paddle, jak i Medlock powiedzieli, że gatunek zajmie swoje miejsce obok gołębia wędrownego i papużki karolińskiej w muzeum.

Artykuł szczegółowo opisujący odkrycia zostanie opublikowany w późniejszym terminie w Australian Zoologist.

Tylacyna została ostatnio na pierwszych stronach gazet za wysiłki mające na celu wskrzeszenie wymarłego torbacza. Startup zajmujący się edycją genów Colossal Biosciences & Laboratories ogłosił plany wykorzystania technologii edycji genów CRISPR w celu przywrócenia wilka workowatego.

Podczas gdy Jurassic Park nauka nie jest jeszcze całkiem dostępna, firma założona przez przedsiębiorcę technologicznego Bena Lamma i genetyka George’a Churcha opracowała krokowy plan ponownego wprowadzenia tygrysa tasmańskiego z powrotem na wolność.

Współpracują i inwestują w Thylacine Integrated Genetic Restoration Research Lab (TIGRR) Uniwersytetu w Melbourne. TIGRR jest obecnie kierowany przez biologa ewolucyjnego torbaczy i eksperta od tygrysów tasmańskich, Andrew Paska, i wykonał już kluczowy pierwszy krok sekwencjonowania większości genomu zwierzęcia.

Jednak nie wszyscy są na pokładzie z tym planem. W sierpniowym wywiadzie dla Sydney Morning Herald Jeremy Austin z Australian Center for Ancient DNA opisał tę próbę wymarcia jako „baśniową naukę” i stwierdził, że wysiłki mające na celu przywrócenie wilka workowatego lub mamuta dotyczą raczej uwagi mediów niż faktycznej nauki.

W tym samym wywiadzie ekspert ds. DNA torbaczy, Mike Westerman z La Trobe University, dodał, że „nie jest przekonany, czy można to zrobić przy naszej obecnej wiedzy. Gdzie, u licha, utrzymałaby się samowystarczalna populacja?”


TO CI SIĘ SPODOBA:

TOP 5

podobne artykuły