Kwitnący ogród w zapieczętowanej butelce, który nie był podlewany od ponad 40 lat

Pomimo faktu, że ostatni raz Latimer podlewał go w 1972 roku, zapieczętowany ogród butelkowy wciąż rośnie tak energicznie jak zawsze, wypełniając butelkę bujną roślinnością.

Po umieszczeniu trochę kompostu w kulistej butelce, Latimer ostrożnie zanurzył w nim ziarna, a następnie wlał pół litra wody.

Butelkę zapieczętowano i umieszczono w jasnym miejscu, a magia fotosyntezy przejęła kontrolę.

Ogród butelkowy został całkowicie odcięty od świeżej wody i powietrza, z wyjątkiem jednego podlewania w 1972 roku, ale mimo to zdołał wytworzyć własny, samowystarczalny ekosystem.

Rośliny uzyskują energię potrzebną do wzrostu poprzez pochłanianie światła słonecznego w procesie fotosyntezy. Proces ten wytwarza również tlen i wilgoć w powietrzu; wilgoć gromadzi się wewnątrz butelki i „spada” z powrotem na rośliny.

Liście, które gniją na dnie butelki, wytwarzają dwutlenek węgla potrzebny do fotosyntezy i odżywiania.

To niewiarygodne, że przy odrobinie światła słonecznego rośliny mogą rozwijać się nawet w tym jedynym w swoim rodzaju środowisku, z powodzeniem tworząc mikrokosmos Ziemi w butelce.

Latimer, który ma teraz 80 lat, ma nadzieję, że kiedy umrze, jego dorosłe dzieci będą kontynuować eksperyment.