Seniorzy mogą się rozczarować. Tyle według prognoz dostaną po waloryzacji

Waloryzacja emerytur i rent w 2027 roku może być najniższa od kilku lat. Wstępna propozycja resortu rodziny zakłada ustawowe minimum, czyli uwzględnienie 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku. Przy obecnych założeniach świadczenia mogłyby wzrosnąć o 3,48 proc.

Dla seniorów oznaczałoby to raczej niewielkie podwyżki w portfelach. Minimalna emerytura netto wzrosłaby według symulacji o 62,65 zł, a przy świadczeniu 4000 zł brutto miesięczna wypłata netto byłaby wyższa o 109,67 zł. Ostateczny wskaźnik nie jest jeszcze przesądzony, bo zależy od rzeczywistych danych makroekonomicznych za 2026 rok.

Podwyżki mogą być niższe niż w ostatnich latach

Na początku czerwca Stały Komitet Rady Ministrów zajął się kwestią ustalenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku. Wstępna propozycja wskazuje, że przyszłoroczne podwyżki mogą być wyraźnie niższe niż w poprzednich latach.

Dla porównania w 2023 roku emerytury i renty wzrosły o 14,8 proc., a rok później o 12,12 proc. W 2025 roku waloryzacja wyniosła 5,5 proc., a w 2026 roku 5,3 proc.

Planowana na 2027 rok waloryzacja może zejść jeszcze niżej. Przy obecnych założeniach mówi się o wskaźniku 3,48 proc., choć nie jest to jeszcze wartość ostateczna.

Resort rodziny proponuje ustawowe minimum

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało ustalenie wskaźnika waloryzacji na poziomie 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku. To ustawowe minimum.

Prognozy makroekonomiczne przekazane rządowi pod koniec kwietnia zakładają, że inflacja w 2026 roku wyniesie 2,5 proc., a realny wzrost płac 3,4 proc. Do obliczeń brana jest jednak pod uwagę tak zwana inflacja emerycka.

Według tych założeń inflacja emerycka ma być wyższa o 0,3 pkt proc. Przy takim mechanizmie waloryzacja emerytur i rent w 2027 roku mogłaby wynieść właśnie 3,48 proc.

Ile pieniędzy trafiłoby do seniorów?

Prognozowany wskaźnik przełożyłby się na niewielkie zmiany w domowych budżetach. Minimalna emerytura wynosi obecnie 1978,48 zł brutto i mogłaby wzrosnąć w przyszłym roku do około 2047,34 zł brutto.

W ujęciu netto oznaczałoby to wzrost z 1800,43 zł do około 1863,08 zł. Senior otrzymujący minimalne świadczenie dostałby więc dodatkowo 62,65 zł.

Inaczej wygląda przykład osoby pobierającej emeryturę w wysokości 4000 zł brutto. Obecnie daje to 3460 zł netto, a po waloryzacji wypłata mogłaby wynieść około 3569,67 zł netto. Miesięczny wzrost wyniósłby wtedy 109,67 zł.

Związki zawodowe chcą wyższego wskaźnika

Propozycja resortu rodziny nie satysfakcjonuje trzech głównych central związkowych. Sprzeciw zgłaszają Solidarność, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz Forum Związków Zawodowych.

Organizacje te postulują zmianę mechanizmu waloryzacji. Chcą, aby świadczenia były podnoszone o inflację powiększoną o 50 proc. realnego wzrostu płac.

Przy takim wariancie waloryzacja wyniosłaby blisko 4 proc. Różnica względem propozycji rządowej nie byłaby ogromna, ale dla osób z niskimi świadczeniami każdy dodatkowy punkt i każda dodatkowa kwota mają znaczenie.

Ostateczna decyzja dopiero po danych GUS

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaznacza, że obecne założenia nie uwzględniają skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ten czynnik może wpłynąć na inflację w kolejnych miesiącach, a tym samym na wysokość waloryzacji.

Waloryzacja świadczeń ma zostać przeprowadzona 1 marca 2027 roku. Ostateczna wysokość wskaźnika zostanie ogłoszona po podaniu przez prezesa GUS rzeczywistych wartości danych makroekonomicznych.

Komunikat w tej sprawie zostanie opublikowany w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Do tego czasu kwota 3,48 proc. pozostaje prognozą, a nie przesądzoną wysokością przyszłorocznej podwyżki.

Udostępnij to 👇