Dwa domowe nawozy do pomidorów. Jeden idzie pod korzeń drugi chroni liście po deszczu

Pomidory w sezonie potrzebują jednocześnie siły do wzrostu kwitnienia i tworzenia owoców. Gdy pogoda jest zmienna dochodzi jeszcze ryzyko chorób na liściach.

Źródłowy zestaw łączy fermentowaną odżywkę drożdżową do podlewania z mlecznym opryskiem z dodatkiem jodu. Oba zabiegi mają inne zadanie i nie należy ich stosować byle jak ani w pełnym słońcu.

Drożdżowa odżywka pod korzeń

Do pierwszego nawozu potrzeba 7 g suszonych drożdży 2 łyżek cukru i 2 l letniej wody. Składniki miesza się i zostawia do fermentacji na 2-3 godziny w temperaturze pokojowej.

Po tym czasie powstaje koncentrat. Rozcieńcza się go w proporcji 1:10 czyli 1 l mieszanki na 10 l wody.

Kiedy podlewać pomidory

Drożdżową odżywkę stosuje się przy korzeniach raz na 10-14 dni w okresie wegetacji. Szczególnie przydatna jest w czasie kwitnienia i zawiązywania owoców.

Nie należy polewać nią liści zwłaszcza w słoneczny dzień. Pomidor najlepiej wykorzysta taki nawóz wtedy gdy trafi on bezpośrednio do strefy korzeniowej.

Mleko z jodem jako oprysk

Drugi sposób to oprysk z 1 l pełnotłustego mleka albo 500 ml mleka i 500 ml wody z dodatkiem kropli jodu. Jeśli przepis nie podaje dokładnej liczby kropli lepiej nie zwiększać jej na własną rękę.

Mieszankę przelewa się do opryskiwacza i stosuje na liście. Ma działać profilaktycznie szczególnie po okresach deszczowych.

Rano lub wieczorem i bez przesady

Oprysk mleczno-jodowy wykonuje się raz na 2-3 tygodnie. Najlepsza pora to ranek albo wieczór.

Mleko ma wspierać liście a jód działać antyseptycznie ale żadna domowa metoda nie zastąpi obserwacji roślin. Jeśli choroba szybko się rozwija trzeba reagować adekwatnie do skali problemu.

Udostępnij to 👇