Przełom maja i czerwca to dla pomidorów moment który potrafi zdecydować o całym sezonie. Krzaki zaczynają intensywnie rosnąć przygotowują się do owocowania i nagle potrzebują znacznie więcej składników niż na etapie rozsady. Jeśli wtedy zostaną pozostawione same sobie łodygi mogą być słabsze a owoce mniej dorodne.
Domowa odżywka z drożdży mleka wody i cukru ma wspierać korzenie oraz nadziemne części rośliny bez sięgania po ciężką chemię. Kluczowe są jednak proporcje rozcieńczenie i podlewanie wyłącznie pod korzeń.
Dlaczego właśnie teraz pomidory potrzebują nawozu
Pomidory wchodzą w najważniejszy etap wegetacji wtedy gdy zaczynają budować masę zieloną i przygotowywać się do wydania owoców. W tym czasie nie wystarczy samo podlewanie. Roślina musi mieć z czego tworzyć silne pędy liście kwiaty i późniejsze owoce.
Słabe odżywienie na początku sezonu często widać później. Krzew może rosnąć wolniej gorzej znosić suszę i łatwiej reagować na choroby. Dlatego nawożenie na przełomie maja i czerwca jest traktowane jako zabieg wzmacniający przed najcięższą częścią sezonu.
Drożdże są wykorzystywane w domowych nawozach ponieważ zawierają podstawowe składniki pokarmowe i mikroelementy. W źródłowym przepisie podkreślono obecność azotu fosforu potasu żelaza cynku manganu miedzi i molibdenu. To zestaw który ma wspierać zarówno korzenie jak i wzrost części nadziemnej.
Nie należy jednak mylić domowej odżywki z cudownym środkiem. Najlepiej działa na pomidory które mają już dobre stanowisko wodę i przepuszczalne podłoże. Nawóz ma wzmocnić pielęgnację a nie zastąpić podstawy uprawy.
Jak przygotować nawóz z drożdży mleka i cukru
Do wiadra wlewa się 10 litrów ciepłej wody i 1 litr tłustego mleka. Następnie dodaje się 100 g drożdży piekarskich oraz 1 łyżkę cukru. Składniki trzeba dokładnie wymieszać aż drożdże i cukier się rozpuszczą.
Gotową mieszaninę odstawia się na 2 godziny w ciepłe miejsce. Ten czas jest potrzebny aby drożdże zaczęły fermentować. Nie warto skracać tego etapu bo właśnie aktywna mieszanka jest podstawą całej odżywki.
Po fermentacji roztworu nie stosuje się bezpośrednio. Trzeba go rozcieńczyć wodą w proporcji 1:10 czyli 1 litr przygotowanej mieszanki na 10 litrów wody. To bardzo ważne bo zbyt mocny nawóz może obciążyć młode rośliny.
Najlepiej przygotować tyle płynu ile rzeczywiście zużyjesz w ogrodzie. Domowe odżywki po fermentacji nie powinny długo stać bez kontroli bo zmieniają zapach i właściwości.
Jak podlewać pomidory żeby nie sprowadzić chorób
Rozcieńczony nawóz podaje się bezpośrednio pod korzeń. Nie należy moczyć liści bo wilgotna powierzchnia roślin sprzyja problemom grzybowym. Przy pomidorach to szczególnie ważne ponieważ choroby liści potrafią szybko osłabić cały krzak.
Na jedną roślinę wystarczy od 200 do 500 ml roztworu w zależności od jej wielkości. Młodsza sadzonka nie potrzebuje takiej samej ilości jak rozrośnięty krzew. Lepiej zacząć ostrożnie niż lać nawóz bez miary.
Zabieg można powtarzać co 2-3 tygodnie od momentu posadzenia rozsady do gruntu do końca sezonu wegetacyjnego. Taki rytm daje regularne wsparcie ale nie oznacza codziennego podlewania odżywką.
Przed zastosowaniem nawozu ziemia nie powinna być skrajnie sucha. Jeśli podłoże jest przesuszone najpierw warto podlać rośliny zwykłą wodą. Dzięki temu odżywka równiej dotrze do korzeni.
Co daje taka odżywka i kiedy zachować ostrożność
Drożdże mają wspierać rozwój silniejszego systemu korzeniowego. W źródle wskazano że wytwarzają związki pobudzające wzrost korzeni i części nadziemnych. Dla pomidorów oznacza to lepsze pobieranie wody oraz składników z gleby.
Witaminy z grupy B i mikroelementy mają poprawiać ogólną witalność roślin. Dzięki temu krzaki mogą lepiej przejść przez okres intensywnego wzrostu i przygotować się do owocowania. To szczególnie przydatne wtedy gdy sadzonki dopiero zaaklimatyzowały się po przesadzeniu.
Ostrożność jest potrzebna przy częstotliwości i dawce. Nawet naturalny nawóz nie powinien być stosowany bez przerwy. Jeśli liście są bardzo bujne a kwitnienie słabe lepiej nie dokładać kolejnych porcji nawozu w ciemno.
Najbezpieczniej traktować tę metodę jako sezonowe wsparcie. Podlewaj pod korzeń obserwuj wygląd łodyg i liści oraz pilnuj aby rośliny nie stały w mokrym podłożu. Wtedy domowy nawóz może faktycznie pomóc zamiast stać się kolejnym błędem pielęgnacyjnym.









