Tort Snickers działa na wyobraźnię, bo łączy wszystko, co kojarzy się z kultowym batonem: kakao, karmel, orzeszki i czekoladę. Nie jest to jednak deser, który warto robić w pośpiechu bez kolejności. Najpierw trzeba przygotować stabilny biszkopt, potem karmel z orzeszkami i dopiero na końcu krem oraz polewę.
Efekt jest bogaty, słodki i bardzo efektowny. Największe znaczenie ma dobrze ubite ciasto, spokojne gotowanie karmelu i składanie warstw tak, aby tort trzymał kształt po przekrojeniu.
Kakaowy biszkopt musi być dobrze napowietrzony
Bazę tortu przygotowuje się z jajek, cukru, soli, oleju, mleka, mąki, kakao i proszku do pieczenia. W źródle podano między innymi 80 g cukru do ciasta, 30 ml oleju, 20 g kakao i 1 łyżeczkę proszku do pieczenia. Najważniejszy jest sposób ubijania.
Jajka z cukrem i solą ubija się mikserem około 10-15 minut, aż masa stanie się lekko napowietrzona. To długi etap, ale właśnie on odpowiada za delikatniejszą strukturę biszkoptu. Zbyt krótkie ubijanie może dać cięższy spód.
Podczas dalszego miksowania dodaje się olej i mleko. Mąkę, kakao oraz proszek do pieczenia trzeba wymieszać osobno i przesiać do ciasta w dwóch porcjach. Dzięki temu kakao nie zbija się w grudki.
Ciasto wlewa się do tortownicy wyłożonej papierem i piecze 25-30 minut w 180 stopniach Celsjusza. Po upieczeniu usuwa się papier, odcina wierzch i kroi spód na trzy części. Równe blaty ułatwią późniejsze składanie tortu.
Karmel z orzeszkami robi smak Snickersa
Karmel powstaje z cukru gotowanego na małym ogniu do skarmelizowania. W źródle pojawia się 220 g cukru oraz 160 g śmietanki do ubijania, a także masło i sól. To właśnie sól przełamuje słodycz i zbliża smak do batona z orzeszkami.
Po skarmelizowaniu cukru dodaje się miękkie masło i miesza, aż się rozpuści. Następnie wlewa się śmietankę i ponownie miesza. Trzeba robić to ostrożnie, bo karmel jest bardzo gorący.
Do gotowej masy dodaje się prażone orzeszki arachidowe. W przepisie wskazano 150 g orzeszków do karmelu. Po wymieszaniu powstaje gęsta warstwa, która będzie wyraźnie chrupać w torcie.
Karmel powinien chwilę przestygnąć przed nakładaniem. Zbyt gorący może rozpuścić krem i utrudnić składanie. Zbyt zimny stanie się natomiast bardzo gęsty, więc trzeba wyczuć moment, gdy da się go rozprowadzić.
Krem serowy stabilizuje słodkie warstwy
Krem przygotowuje się z 400 g serka śmietankowego, 30 g cukru pudru, 1 łyżeczki esencji waniliowej i 150 g śmietanki do ubijania. Składniki ubija się mikserem do uzyskania gładkiej masy. Krem ma być delikatny, ale stabilny.
Serek śmietankowy równoważy słodycz karmelu i czekolady. Bez tej warstwy tort byłby bardzo ciężki. To właśnie krem sprawia, że kolejne kawałki nie są wyłącznie cukrowo-czekoladowe.
Podczas składania pierwszy blat wkłada się do formy, nakłada krem, dodaje karmel z orzeszkami i przykrywa kolejną częścią ciasta. Warstwy powtarza się do wykorzystania blatów. Forma pomaga utrzymać równy kształt.
Krem najlepiej nakładać równomiernie, szczególnie przy brzegach. Jeśli środek będzie bardzo gruby, a boki puste, tort może nierówno osiąść po schłodzeniu.
Polewa czekoladowa domyka deser
Do wykończenia używa się mlecznej czekolady, oleju roślinnego i dodatkowych prażonych orzeszków. W źródle wskazano 150 g mlecznej czekolady, 30 g oleju i 50 g orzeszków. Olej pomaga uzyskać gładszą polewę.
Czekoladę trzeba rozpuścić delikatnie, aby się nie przypaliła. Następnie łączy się ją z olejem i orzeszkami. Tak powstaje polewa, która nawiązuje do charakteru Snickersa nie tylko smakiem, ale też strukturą.
Tort najlepiej schłodzić przed krojeniem. Karmel, krem i polewa potrzebują czasu, aby się ustabilizować. Krojenie od razu po złożeniu może skończyć się przesuwaniem warstw.
To deser bardzo słodki i sycący, więc najlepiej podawać go w mniejszych kawałkach. Jego siłą jest kontrast: miękki kakaowy biszkopt, krem serowy, ciągnący karmel, chrupiące orzeszki i czekoladowy wierzch.









