Włoski trik na słodsze pomidory brzmi surowo. Pod koniec dojrzewania ogranicz wodę

Domowe pomidory bywają duże i dorodne a mimo to smakują zbyt wodniście. Czasem problemem nie jest odmiana ani brak nawozu lecz zbyt hojne podlewanie w chwili gdy owoce powinny nabierać aromatu.

Lekkie ograniczenie wody pod koniec dojrzewania może skoncentrować smak i cukry w owocach. Nie chodzi jednak o suszenie rośliny przez całe lato tylko o ostrożny zabieg wykonany w odpowiednim momencie.

Mniej wody nie znaczy susza

Pomidory potrzebują regularnej wilgoci zwłaszcza podczas wzrostu i budowania zielonej masy. Bez niej roślina słabnie a plony mogą być mniejsze.

Inaczej wygląda końcówka dojrzewania. Gdy owoce są już prawie wybarwione nadmiar wody może rozwodnić smak i sprawić że pomidory będą mniej aromatyczne.

Kiedy można ograniczyć podlewanie

Najlepszy moment przychodzi wtedy gdy owoce zaczynają dojrzewać i nabierają koloru. Wtedy łagodny stres wodny może zwiększyć koncentrację cukrów oraz substancji odpowiedzialnych za zapach.

Nie należy robić tego wcześniej. Młode rośliny i zawiązujące się owoce nadal wymagają stabilnych warunków a zbyt szybkie ograniczenie podlewania osłabi całą uprawę.

Obserwuj liście i ziemię

Granica między kontrolowanym ograniczeniem wody a przesuszeniem jest cienka. W lekkiej glebie oraz podczas upałów rośliny mogą tracić wilgoć bardzo szybko.

Jeśli liście silnie więdną a podłoże jest suche na większej głębokości trzeba podlać. Celem jest lepszy smak owoców a nie doprowadzenie krzewu do walki o przetrwanie.

Smak wspiera też porządek na krzaku

Znaczenie ma także usuwanie bocznych pędów. Takie pędy zabierają energię którą roślina może przeznaczyć na owoce.

Połączenie rozsądnego prowadzenia krzewu z ostrożnym podlewaniem daje najlepszy efekt. Pomidory mogą być mniejsze niż przy ciągłym podlewaniu ale za to wyraźniejsze słodsze i bardziej pachnące.

Udostępnij to 👇