Koniec Funduszu Kościelnego? Lewica chce, by duchowni sami płacili część składek

Lewica skierowała do Sejmu projekt przewidujący likwidację Funduszu Kościelnego i zmianę finansowania składek na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Propozycja może wywołać szeroką dyskusję o relacjach państwa z kościołami.

Lewica skierowała do Sejmu projekt przewidujący likwidację Funduszu Kościelnego i zmianę finansowania składek na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Propozycja może wywołać szeroką dyskusję o relacjach państwa z kościołami.

Co znalazło się w projekcie?

W rejestrze sejmowym projekt ma sygnaturę RPW/36623/2026. Jego celem jest odejście od finansowania części składek duchownych poprzez Fundusz Kościelny i określenie nowych zasad udziału zainteresowanych podmiotów w kosztach ubezpieczeń.

Przedstawiciele Lewicy opisują model, w którym połowę odpowiednich składek finansowałaby osoba duchowna, a połowę kościół lub związek wyznaniowy. Propozycja nie jest jeszcze obowiązującym prawem.

Dlaczego Fundusz Kościelny budzi emocje?

Fundusz utworzono w 1950 roku w związku z przejęciem części majątku kościelnego przez państwo. Z czasem jego rola w systemie finansowania ubezpieczeń społecznych stała się przedmiotem powracających sporów politycznych.

Zwolennicy likwidacji uważają, że finansowanie należy zbliżyć do modelu stosowanego w innych grupach zawodowych. Krytycy takiego kierunku mogą wskazywać na historyczne zobowiązania państwa i sytuację mniejszych wspólnot wyznaniowych.

Czy zmiana obejmie tylko Kościół katolicki?

Projekt dotyczy zasad finansowania osób duchownych w ramach systemu odnoszącego się do kościołów i innych związków wyznaniowych. Dlatego uproszczenie, że chodzi wyłącznie o księży katolickich, nie oddaje całego zakresu proponowanych przepisów.

Równie ważne są ewentualne wyjątki oraz przepisy przejściowe. Przed oceną skutków dla konkretnej wspólnoty potrzebna jest analiza pełnej wersji projektu.

Czy Fundusz już znika?

Nie. Na początku listopada 2026 roku trwały konsultacje społeczne projektu. Przed wejściem nowych zasad w życie potrzebne są jeszcze odpowiednie decyzje ustawodawcze.

Sam fakt wniesienia projektu nie zmienia obecnych składek ani nie oznacza natychmiastowego zakończenia finansowania. O rzeczywistych skutkach będzie można mówić dopiero po uchwaleniu i ogłoszeniu przepisów.

Kto obecnie korzysta z systemu finansowania?

Fundusz Kościelny nie jest mechanizmem przeznaczonym wyłącznie dla jednego wyznania. Jego obecne wykorzystanie odnosi się do uznanych prawnie kościołów i związków wyznaniowych oraz określonych obciążeń ubezpieczeniowych osób duchownych. Dlatego reforma może mieć konsekwencje także dla mniej licznych wspólnot.

Z perspektywy pracownika najważniejsze jest porównanie systemu z zasadami obowiązującymi przy zwykłym zatrudnieniu. Autorzy projektu właśnie do tego porównania odwołują się w swojej argumentacji. Ocena finansowych skutków wymaga jednak ustalenia, które składki i w jakim zakresie miałby finansować dany podmiot.

Co zmiana mogłaby oznaczać dla budżetu?

Odejście od dotychczasowego mechanizmu oznaczałoby zmianę sposobu przekazywania części środków publicznych. Nie można jednak bez analizy projektu utożsamiać zapowiadanej likwidacji Funduszu z natychmiastowym oszczędzeniem całej kwoty zapisywanej na ten cel w budżecie państwa.

Równie istotne będą przepisy przejściowe, ewentualne wyjątki oraz kwestie związane z historycznym uzasadnieniem Funduszu. To właśnie one mogą stać się osią najostrzejszej debaty parlamentarnej. Na razie inicjatywa jest propozycją ustawową, a nie zmianą już uwzględnioną w rozliczeniach ubezpieczeń.

Udostępnij to 👇