Leszek Miller w najnowszym odcinku „Alfabetu Millera” wrócił do spraw, które od lat budzą emocje i pytania bez ostatecznych odpowiedzi. Były premier mówił między innymi o zabójstwie generała Marka Papały, śmierci Andrzeja Leppera, sprawie Sławomira Petelickiego, zabójstwie małżeństwa Jaroszewiczów oraz tajnych więzieniach CIA. Rozmowę prowadził Hubert Biskupski.
Najmocniej wybrzmiał wątek niewyjaśnionych lub budzących kontrowersje zgonów osób publicznych. Miller wskazywał, gdzie jego zdaniem oficjalne wersje są bardziej prawdopodobne, a gdzie nadal pozostają pytania. Szczególnie poruszająco mówił o sprawie generała Papały, którego znał prywatnie i którego zabójstwo uważa za jedną z największych zagadek III RP.
Papała jako najważniejsza niewyjaśniona sprawa
Leszek Miller za jedną z najważniejszych tajemnic najnowszej historii Polski uznał zabójstwo generała Marka Papały, byłego komendanta głównego policji. Podkreślał, że ta sprawa ma dla niego także wymiar osobisty, bo znał Papałę i utrzymywał z nim relacje. Generał został zastrzelony 25 czerwca 1998 roku na parkingu przed swoim domem.
Mimo wieloletniego śledztwa sprawa nie została ostatecznie wyjaśniona. Miller zwrócił uwagę, że przez lata pojawiały się różne hipotezy dotyczące motywów zabójstwa. Rozważano zarówno wątki związane z działalnością grup przestępczych, jak i możliwe motywy osobiste. Żadna z tych wersji nie doprowadziła jednak do pełnego rozstrzygnięcia.
Były premier mówił, że śmierć Papały bardzo go poruszyła. Za szczególnie bolesne uznał to, że państwo nie zdołało ustalić sprawców ani osób, które mogły stać za zleceniem zabójstwa. W jego ocenie okoliczności sprawy od początku wskazywały, że nie była to przypadkowa zbrodnia.
Miller argumentował, że sprawca musiał wiedzieć, kim jest ofiara, ponieważ twarz generała była powszechnie rozpoznawalna. To właśnie ten element wzmacniał jego przekonanie, że zabójstwo nie mogło być zwykłym przypadkiem.
Mafia, FBI i wątpliwości po latach
W rozmowie Miller odniósł się także do teorii, według której za śmiercią Papały mogli stać złodzieje samochodów. Przyznał, że nie uważa tej wersji za szczególnie przekonującą. Przypomniał przy tym wspólną wizytę z generałem w Stanach Zjednoczonych i spotkanie z kierownictwem FBI.
Według relacji byłego premiera amerykańska strona wskazywała wtedy dwa najważniejsze zagrożenia związane z Polską: przemyt narkotyków oraz handel kradzionymi samochodami trafiającymi na Wschód. Miller uważa, że Papała poważnie traktował walkę z tymi zjawiskami i mógł posiadać informacje niebezpieczne dla świata przestępczego.
Były premier wspominał również relację wdowy po generale, która miała rozpoznać jednego z podejrzewanych o udział w sprawie. Odniósł się także do informacji przekazanych mu przez ówczesnego szefa warszawskiej policji. Wynikało z nich, że środowisko przestępcze było zaskoczone zabójstwem, a nie pojawiły się sygnały typowe dla wcześniej przygotowywanych akcji mafijnych.
Miller przyznał, że z upływem lat coraz mniej wierzy w możliwość pełnego wyjaśnienia tej sprawy. Odpowiedział też na zarzuty, jakoby po przyjeździe na miejsce zabójstwa miał utrudniać pracę śledczych. Wyjaśnił, że teren był zabezpieczony, a on obserwował działania służb spoza wyznaczonej strefy.
Lepper i Petelicki w zupełnie innym świetle
W rozmowie pojawiła się również śmierć Andrzeja Leppera. Miller przypomniał, że lider Samoobrony przed śmiercią miał być przygnębiony, zmagać się z problemami finansowymi, a jego plany biznesowe zakończyły się niepowodzeniem. Zaznaczył przy tym, że rodzina Leppera nie wierzy w wersję o samobójstwie.
Były premier ocenił jednak, że jego zdaniem stan psychiczny polityka mógł doprowadzić do takiej decyzji. To stanowisko nie zamyka oczywiście społecznych wątpliwości wokół sprawy, ale pokazuje, jak Miller interpretuje znane mu okoliczności.
Inaczej wypowiedział się o śmierci generała Sławomira Petelickiego. Podkreślał, że znał go jako człowieka twardego i pełnego energii. Właśnie dlatego uznał, że przed jego śmiercią musiało wydarzyć się coś, o czym opinia publiczna do dziś nie wie.
To zestawienie jest ważne, bo Miller nie wrzuca wszystkich głośnych spraw do jednego worka. W przypadku Leppera wskazuje na możliwe osobiste i finansowe tło tragedii. W przypadku Petelickiego zostawia znacznie więcej miejsca na pytania.
Jaroszewiczowie i Sekuła także wrócili w rozmowie
Były premier odniósł się również do zabójstwa Piotra Jaroszewicza i jego żony. Określił tę zbrodnię jako wyjątkowo brutalną. Wskazywał, że przez lata pojawiały się przypuszczenia, iż motywem mogły być informacje albo materiały, które były premier PRL posiadał po latach pełnienia wysokich funkcji państwowych.
Miller zwrócił uwagę, że pozostawienie w domu wielu wartościowych przedmiotów osłabiało hipotezę o zwykłym napadzie rabunkowym. Jednocześnie sceptycznie odniósł się do teorii przypisujących sprawę rosyjskim służbom. W jego ocenie nie każda tajemnica musi automatycznie prowadzić do takiego tropu.
W rozmowie pojawiła się także sprawa Ireneusza Sekuły. Miller przyznał, że trudno uznać za wiarygodną wersję samobójstwa w sytuacji, gdy padło pięć strzałów. Jednocześnie przypomniał, że były wicemarszałek Sejmu miał problemy związane z biznesem i zadłużeniem.
Więzienia CIA i pytania o wybory
Miller był pytany także o tajne więzienia CIA w Polsce. Zaznaczył, że śledztwo w tej sprawie zostało umorzone przez krakowską prokuraturę. Przyznał, że wiedział o ścisłej współpracy polskich i amerykańskich służb po zamachach z 11 września, ale nie chciał wypowiadać się o szczegółach, których nie zna albo zna zbyt słabo.
Na koniec rozmowy pojawił się również temat wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Karol Nawrocki. Miller przyznał, że nie uczestniczył w inauguracji prezydentury, ponieważ miał wątpliwości dotyczące wyniku głosowania.
Według byłego premiera jedynym sposobem definitywnego rozwiania tych wątpliwości byłoby ponowne przeliczenie wszystkich głosów. Dodał jednak, że nie było woli przeprowadzenia takiej procedury. Dlatego uznał wynik za obowiązujący i przyjął do wiadomości, że Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta.
Cała rozmowa pokazuje, że tajemnice III RP nadal są politycznie żywe. Niektóre sprawy, mimo upływu dekad, wciąż wracają przy kolejnych okazjach. Miller nie daje na nie wszystkich odpowiedzi, ale przypomina, które pytania nigdy nie zostały ostatecznie zamknięte.









