15-latek z Krakowa pokazał sposób na zarobek. Butelkomat wypłacił mu kwotę, która zawstydziła dorosłych

Wiktor z Krakowa ma dopiero 15 lat, a już pokazał, że system kaucyjny można potraktować jak mały, ale bardzo konkretny biznes. Nastolatek zebrał tysiące butelek, oddał je do butelkomatu i zgarnął niemal 1,7 tys. zł. Jego historia błyskawicznie przyciągnęła uwagę, bo brzmi jak połączenie ekologii, uporu i bardzo praktycznego myślenia.

Najbardziej zaskakuje nie tylko suma, lecz także skala całej akcji. Wiktor działał regularnie, zbierał opakowania przez kilka tygodni i już zapowiada, że to nie koniec jego rekordu.

Krakowski licealista potraktował system kaucyjny jak plan

15-letni Wiktor z Krakowa zebrał 3388 butelek objętych systemem kaucyjnym. Kompletował je od 23 lutego do 8 kwietnia. Korzystał z butelkomatu w Auchan przy ulicy Bora-Komorowskiego w Krakowie.

W zamian za oddane opakowania nastolatek otrzymał 27 paragonów. Według jego relacji ekspedientka wypłaciła mu z kasy 694 zł, a po brakujący tysiąc poszła do skarbca. Łącznie dało to kwotę bliską 1,7 tys. zł.

To wynik, który trudno uznać za przypadek. Wiktor nie zebrał kilku butelek przy okazji, lecz przez tygodnie działał systematycznie. Sam przyznawał, że zaczął działać systemowo i wiedział, jak zwracać opakowania.

Środy, piątki i weekendy zamienił w trasę po butelki

Nastolatek zbierał butelki w przestrzeni publicznej Krakowa. Chodził między innymi po rynku oraz Bulwarach Wiślanych. Przyznawał też, że zaglądał nawet do koszy, bo wiele osób wciąż nie oddaje opakowań z kaucją.

Na zbieranie poświęcał środy, piątki i weekendy. Jednego dnia, w ciągu pięciu godzin, miał zarobić 216 zł. Za jednym razem zwrócił aż 1116 butelek, co zajęło mu około godziny.

Wiktor mówił, że jest już wprawiony, choć po takiej serii bolała go ręka. W zbieraniu wspierała go rodzina. Cała historia pokazuje, że system kaucyjny dla jednych jest kłopotem, a dla innych okazją do odzyskania pieniędzy.

Rekord może zostać pobity szybciej, niż ktokolwiek sądzi

Kaucja za plastikową butelkę lub puszkę wynosi 50 groszy. Opakowania można oddawać bez paragonu, a automat wydaje voucher do wykorzystania przy zakupach. Można też odebrać gotówkę przy kasie.

Wiktor zamierza oszczędzać zarobione pieniądze i przeznaczać je na własne potrzeby. Nie planuje jednak kończyć tej przygody. Zapowiada, że spróbuje pobić własny rekord.

Dotychczasowe wyniki z innych sklepów zwykle były niższe i sięgały kilkuset złotych. W tej historii najciekawsze jest więc nie tylko 1,7 tys. zł, ale też mentalność nastolatka. Zamiast narzekać na system kaucyjny, zobaczył w nim prosty sposób na pieniądze i porządek wokół siebie.

Udostępnij to 👇