Nad Rydzykiem zbierają się czarne chmury! Skarbówka prześwietliła miliony z ministerstw – to, co znalazła, zmienia wszystko

To, co odkryli urzędnicy skarbowi w finansach fundacji ojca Rydzyka, zelektryzowało całą Polskę. Ponad 4 miliony złotych z publicznej kasy, cztery ministerstwa i lista nieprawidłowości, która rośnie z każdym dniem.

Kontrola Izby Administracji Skarbowej obnażyła fakty, których fundacja „Lux Veritatis” wolałaby nigdy nie ujawniać. Jeśli myślisz, że znasz całą historię medialnego imperium redemptorysty – koniecznie czytaj dalej, bo to, co wyszło na jaw, może zaskoczyć nawet największych sceptyków!

Miliony płynęły szerokim strumieniem – aż cztery resorty otworzyły portfele

Fundacja „Lux Veritatis”, na której czele od lat nieprzerwanie stoi ojciec Tadeusz Rydzyk, powstała w 1998 roku i od tamtej pory zdążyła obrosnąć legendą. Jej powiązania z toruńskim imperium medialnym redemptorysty są tajemnicą poliszynela, ale dopiero teraz okazuje się, jak potężne kwoty trafiały na jej konta wprost z państwowej kasy. To nie jest zwykła historia o dotacjach – to opowieść o milionach, które płynęły z samego szczytu władzy.

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie wzięła pod lupę rok 2023 i to, co znalazła, musiało zrobić wrażenie nawet na najbardziej zahartowanych kontrolerach. Na liście darczyńców znalazły się aż cztery potężne resorty: Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Łączna kwota, która popłynęła do fundacji Rydzyka, przekroczyła 4,1 miliona złotych.

Cztery ministerstwa, jeden beneficjent i suma, od której kręci się w głowie przeciętnemu Polakowi. Skala finansowania budzi pytania nie tylko o zasadność poszczególnych projektów, ale przede wszystkim o to, dlaczego akurat ta fundacja cieszyła się tak hojnym wsparciem ze strony państwa. Odpowiedzi na razie nie ma, bo – co znamienne – fundacja „Lux Veritatis” milczy jak zaklęta i nie odpowiada na żadne pytania dziennikarzy.

Reportaże o żołnierzach-sportowcach i program o małżeństwie – tu zaczęły się schody

Kiedy urzędnicy skarbowi zagłębili się w dokumentację, szybko okazało się, że nie wszystko wygląda tak różowo, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nieprawidłowości dotknęły umów na łączną kwotę 327,2 tysiąca złotych, co stanowi niemal 10 procent wszystkich skontrolowanych dotacji. Niby ułamek całości, ale kwota sama w sobie jest astronomiczna dla zwykłego obywatela, który z własnej kieszeni finansuje te publiczne środki.

Jednym z największych znaków zapytania okazała się umowa z Ministerstwem Obrony Narodowej. Fundacja miała wyprodukować trzy reportaże o żołnierzach-sportowcach w ramach projektu o wdzięcznej nazwie „Przez sport do wojska. Sezon 2″. Kontrolerzy stwierdzili jednak, że fundacja nie wywiązała się należycie z warunków tej umowy – a szczegóły tego, co poszło nie tak, pozostają na razie owiane mgłą tajemnicy.

Równie poważne wątpliwości wzbudziła umowa z resortem rodziny, która dotyczyła cyklu programów pod tytułem „Wygraj małżeństwo”. Nazwa brzmi niewinnie, ale skala zakwestionowanych wydatków już taka niewinna nie jest. Do tego dochodzą jeszcze nieprawidłowości przy projektach finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości – tego samego funduszu, który od miesięcy budzi w Polsce ogromne kontrowersje i jest przedmiotem odrębnych śledztw.

Fundacja milczy, a ministerstwa dostały raport – co teraz?

Rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej Dorota Beznosik-Majchrzak oficjalnie potwierdziła, że sprawozdania z przeprowadzonego audytu zostały już przekazane dysponentom środków publicznych, czyli de facto ministerstwom, które te pieniądze przyznały. To teraz w ich rękach leży decyzja, czy sprawa zakończy się na pouczeniu, czy może potoczy się w znacznie poważniejszym kierunku. Polska czeka na konkrety, ale na razie słychać jedynie wymowną ciszę.

Najbardziej zastanawiające jest jednak zachowanie samej fundacji „Lux Veritatis”. Mimo prób kontaktu ze strony dziennikarzy, organizacja ojca Rydzyka nie raczyła odpowiedzieć na żadne z zadanych pytań. Cisza w sytuacji, gdy skarbówka publicznie wskazuje na nieprawidłowości w wydatkowaniu publicznych pieniędzy, mówi czasem więcej niż tysiąc słów. Brak reakcji fundacji tylko podsyca spekulacje i sprawia, że cała sprawa nabiera jeszcze bardziej sensacyjnego wymiaru.

Jedno jest pewne – nad imperium ojca Rydzyka zbierają się coraz ciemniejsze chmury i tym razem nie chodzi o medialną burzę, lecz o twarde fakty wyłożone na stół przez państwowych kontrolerów. Czy ministerstwa zdecydują się na odzyskanie zakwestionowanych środków? Czy prokuratura zainteresuje się tą sprawą? Odpowiedzi na te pytania mogą nadejść szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa – a my będziemy trzymać rękę na pulsie i informować Was o każdym nowym zwrocie akcji.

Udostępnij to 👇