Ta historia ma wszystko, co w polityce budzi najwieksze emocje: zagraniczne pieniadze, kampanie z 2023 roku i nazwiska znane z pierwszych stron gazet. Wedlug ustalen dziennikarskich Alexander Sikorski, syn Radoslawa Sikorskiego i Anne Applebaum, mial kierowac zarowno kampania wyborcza Aleksandry Wisniewskiej, jak i rownolegla akcja profrekwencyjna. To wlasnie ten splot wydarzen sprawia, ze sprawa wraca dzis z ogromnym hukiem.
Najbardziej elektryzujacy jest jednak finansowy trop, ktory prowadzi przez amerykanska fundacje Action for Democracy i organizacje zwiazana z Romanem Giertychem. Dalej robi sie jeszcze ciekawiej, bo na osi czasu pojawia sie takze Fundacja Obrony Demokracji oraz pozniejszy Zryw. Zobacz, jak wedlug ustalen mial wygladac mechanizm, ktory dzis wywoluje tyle pytan.
Kampania, ktora nie zniknela po ogloszeniu kandydatki
Aleksandra Wisniewska, obecnie Uznanska-Wisniewska, pojawila sie w politycznym centrum uwagi latem 2023 roku. Byla twarza kampanii profrekwencyjnej Odwazysz sie?, ktora promowano w internecie i przestrzeni publicznej. W tym samym czasie media szeroko opisywaly jej aktywistyczny wizerunek i dzialalnosc poza Polska.
W sierpniu 2023 roku Donald Tusk oglosil, ze Wisniewska bedzie kandydatka Koalicji Obywatelskiej do Sejmu. Wedlug ustalen kampania profrekwencyjna miala jednak trwac dalej, rownolegle z jej kampania wyborcza. Z dokumentow zlozonych w Urzedzie Miejskim w Lodzi mialo wynikac, ze akcja zakonczyla sie dopiero 15 pazdziernika, czyli w dniu wyborow parlamentarnych.
Najwiecej emocji budzi rola Alexandra Sikorskiego. To on mial byc szefem obu dzialan: oficjalnej kampanii wyborczej oraz tej przedstawianej jako profrekwencyjna. Przy takim ukladzie naturalnie pojawia sie pytanie, gdzie konczyla sie obywatelska mobilizacja, a zaczynala polityczna gra o mandat.
Amerykanski trop i fundacja, ktora miala otworzyc drzwi
Pieniadze na promowanie Wisniewskiej mialy pochodzic z zarejestrowanej w USA organizacji Action for Democracy. Na jej czele stal wowczas David Koranyi, a w radzie zasiadala Anne Applebaum-Sikorska. Ta sama organizacja miala wspierac takze inne akcje profrekwencyjne przed wyborami w 2023 roku.
Kluczowy problem mial polegac na tym, ze Action for Democracy formalnie nie przekazywala srodkow osobom fizycznym. Wisniewska i mlody Sikorski nie mieli byc wtedy zwiazani z organizacja pozarzadowa, przez ktora mozna byloby takie finansowanie przeprowadzic. Wlasnie tu na scenie pojawia sie Fundacja Obrony Demokracji kojarzona z Romanem Giertychem.
Ta organizacja zaczynala jako Nadzieja dla Rodzicow i miala zajmowac sie pomoca prawna dla rodzicow tracacych opieke nad dziecmi z powodu biedy lub niedostosowania spolecznego. W 2016 roku zmienila nazwe na Fundacja Obrony Demokracji. Dla calej historii wazne jest to, ze Giertych byl opisany jako prywatny przyjaciel rodziny Sikorskich.
FOD, dawne nazwiska z LPR i nagly zwrot w karierze Alexandra
Wokol Fundacji Obrony Demokracji pojawiaja sie nazwiska ludzi zwiazanych z Romanem Giertychem. Prezesami fundacji mieli byc m.in. Sebastian J., znany jako Foka, oraz jego zona Monika. W tle wymieniani sa tez ludzie z dawnego politycznego otoczenia Ligi Polskich Rodzin.
Obecnie we wladzach FOD zasiadac maja Lech Haydukiewicz oraz Elzbieta Wilczynska. Haydukiewicz byl wspolzalozycielem Mlodziezy Wszechpolskiej, czlonkiem Ligi Polskich Rodzin i czlonkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z jej wsparciem. Wilczynska rowniez zostala opisana jako byla dzialaczka LPR.
Wedlug ustalen Alexander Sikorski w lipcu 2023 roku zostal prezesem fundacji Romana Giertycha. Kilka miesiecy pozniej, w grudniu tego samego roku, mial zniknac z FOD i rozpoczac dzialania w ufundowanej przez siebie fundacji Zryw. Ta ostatnia miala byc zasilana pieniedzmi od wielkiego biznesu, co dodaje calej historii kolejny politycznie goracy wymiar.
Dlaczego ta sprawa moze byc polityczna bomba
Najmocniejszy punkt tej historii nie tkwi w jednym nazwisku, lecz w calym lancuchu powiazan. Jest tu kandydatka KO, syn obecnego szefa MSZ, amerykanska fundacja, organizacja zwiazana z Giertychem i rownolegle dzialania prowadzone w czasie kampanii wyborczej. Taki zestaw sprawia, ze nawet ostroznie sformulowane ustalenia dzialaja na wyobraznie wyborcow.
Sprawa jest szczegolnie wrazliwa, bo dotyczy wyborow parlamentarnych z 2023 roku. Jesli akcja profrekwencyjna i kampania kandydatki rzeczywiscie mialy wspolnego szefa, pytania o granice obu przedsiewziec beda wracac. Jeszcze mocniej wybrzmiewa watek zagranicznego finansowania, bo w polskiej polityce to zawsze temat najwyzszej temperatury.
Na tym etapie kluczowe jest jedno: opisane powiazania wymagaja ostroznego czytania, ale trudno udawac, ze nie sa politycznie wybuchowe. Sama sekwencja zdarzen, od kampanii Wisniewskiej po przejscie Alexandra Sikorskiego do kolejnej fundacji, uklada sie w historie pelna napiecia. A im wiecej pojawia sie znanych nazwisk, tym trudniej bedzie politykom zamknac temat jednym zdaniem.









