Wielkanoc 2025 miała być czasem wiosennych spacerów, świątecznych pikników i pierwszych promieni słońca. Tymczasem prognozy pogody właśnie wywróciły te plany do góry nogami! To, co nadciąga nad Polskę, może sprawić, że zamiast wiosennej sukienki włożycie… zimową kurtkę i czapkę.
Eksperci z IMGW nie owijają w bawełnę – tegoroczne święta będą lodowate, mokre i absolutnie nieprzewidywalne. Sprawdźcie koniecznie, które regiony czeka prawdziwy pogodowy armagedon, bo to, co ujawniono, zwala z nóg!
Zima wraca z pełną mocą i uderzy prosto w święta
Wyobraźcie sobie Wielkanocny poranek, a za oknem zamiast zielonej trawy i kwitnących krokusów – biały puch. Brzmi jak żart? Niestety, dokładnie taki scenariusz rysują najnowsze modele numeryczne, które nie zostawiają cienia złudzeń. Polska szykuje się na powrót zimy w najbardziej nieoczekiwanym momencie roku.
Piotr Szuster z Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB oficjalnie potwierdził, że tegoroczna Wielkanoc będzie chłodna jak rzadko kiedy. Przelotne opady śniegu, deszczu ze śniegiem, a do tego temperatura oscylująca wokół zera – to nie jest scenariusz na styczeń, lecz na kwiecień! Tradycyjne „lany poniedziałek” może przybrać zupełnie nowe, lodowate znaczenie.
Zapomnijcie o wiosennych stylizacjach i eleganckich płaszczach na świąteczny obiad u rodziny. Z szaf trzeba będzie wyciągnąć ciepłe kurtki, szaliki, a być może nawet zimowe buty. To Wielkanoc, jakiej Polacy nie widzieli od lat, i która na długo zapadnie w pamięć – niestety nie z powodów, na które liczyliśmy.
Deszczowy koszmar ogarnie niemal cały kraj. Te dni będą najgorsze!
Analitycy IMGW przyjrzeli się danym dla tygodnia od 30 marca do 5 kwietnia i to, co zobaczyli, przeraża. W niemal całej Polsce – z wyjątkiem północno-wschodniego skrawka kraju – suma opadów będzie znacząco powyżej normy z lat 1991–2020. Na zachodzie kraju ilość deszczu może być nawet dwukrotnie wyższa od przeciętnej, sięgając 15 milimetrów w ciągu tygodnia.
Ale to nie wszystko, bo meteorolodzy wskazali konkretne dni, w które pogoda uderzy najmocniej. Wielki Piątek, Wielka Niedziela i Poniedziałek Wielkanocny zapowiadają się jako prawdziwe dni deszczowej apokalipsy. Jedynym światełkiem w tunelu jest Wielka Sobota, kiedy niebo ma się na chwilę przejaśnić – ale nie łudźcie się, to będzie zaledwie krótka przerwa przed kolejną falą opadów.
Eksperci podkreślają, że deszcz jest możliwy dosłownie wszędzie – od Tatr po Bałtyk, od Bugu po Odrę. Co gorsza, w wielu regionach zwykły deszcz zmieni się w deszcz ze śniegiem lub czysty śnieg. To oznacza, że drogi mogą być śliskie, a wielkanocne podróże do rodziny zamienią się w prawdziwe wyzwanie.
Mróz w kwietniu! Te województwa czeka prawdziwy szok termiczny
Średnia temperatura powietrza w Polsce w świątecznym tygodniu wyniesie zaledwie około 4 stopni Celsjusza. Maksymalnie termometry pokażą około 8 stopni, a w nocy temperatura spadnie do okolic zera. Dla porównania – w ubiegłych latach o tej porze cieszyliśmy się już kilkunastoma stopniami i pełnią wiosny.
Najbardziej zmarzną mieszkańcy konkretnego pasa ciągnącego się przez Polskę – od Małopolski, przez Mazowsze i Wielkopolskę, aż po północne krańce kraju. To właśnie tam spadnie śnieg, a nocne temperatury będą przypominać środek zimy. Piotr Szuster z IMGW nie ukrywa, że w nocy z czwartku na piątek i z piątku na sobotę termometry mogą wskazać nawet minus 2 stopnie Celsjusza!
Co ciekawe, mimo że wspomniany pas Polski będzie najzimniejszy, to prognozowane temperatury w całym kraju rozłożą się stosunkowo równomiernie. To oznacza, że nikt nie ucieknie przed chłodem – niezależnie od tego, czy mieszkacie w Krakowie, Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku, ciepłe ubrania na święta to absolutna konieczność. Tegoroczna Wielkanoc przejdzie do historii jako jedna z najzimniejszych w ostatnich dekadach, a marzenia o wiosennej aurze trzeba odłożyć na później.









