Od 1 marca 2026 roku wchodzą w życie nowe limity dorabiania, które mogą wywrócić do góry nogami budżety tysięcy polskich emerytów i rencistów. Jeśli dorabiasz do swojego świadczenia, musisz natychmiast sprawdzić, czy nie przekraczasz krytycznych progów. Jeden błąd, jedno przeoczenie – i ZUS może zażądać zwrotu pieniędzy nawet za trzy lata wstecz!
Brzmi jak koszmar? Niestety, to brutalna rzeczywistość, z którą muszą się zmierzyć osoby pobierające emerytury i renty. Nie daj się zaskoczyć – przeczytaj do końca i dowiedz się, jak ochronić swoje pieniądze przed zakusami urzędników.
Dorabiasz na emeryturze? ZUS może zabrać ci wszystko – oto jak to działa
Wielu seniorów żyje w błogiej nieświadomości, że dodatkowa praca zarobkowa może pozbawić ich części, a nawet całości świadczenia. Mechanizm jest prosty i bezlitosny – jeśli twoje zarobki przekroczą określone progi, ZUS automatycznie zmniejszy twoją emeryturę lub rentę. W skrajnych przypadkach wypłata świadczenia zostaje całkowicie zawieszona, a ty zostajesz z niczym.
Przepisy są jednoznaczne – pod lupą ZUS-u znajdują się przychody z zatrudnienia, działalności gospodarczej, służby, a nawet pracy wykonywanej za granicą. Co więcej, do limitu wliczane są również zasiłki chorobowe, macierzyńskie, opiekuńcze oraz wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy. Jedynym wyjątkiem są honoraria z działalności twórczej i artystycznej – te nie są brane pod uwagę przy wyliczaniu progów.
Jest jednak światełko w tunelu dla pewnej grupy seniorów. Emeryci, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny – 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn – mogą co do zasady dorabiać bez żadnych ograniczeń. Jest jednak pewien haczyk, o którym mało kto wie – jeśli taki emeryt kontynuuje pracę u tego samego pracodawcy, u którego był zatrudniony tuż przed przejściem na emeryturę, jego świadczenie zostanie zawieszone do momentu rozwiązania umowy.
Nowy próg zawieszenia świadczenia – ta kwota decyduje o tym, czy ZUS zatrzyma twoją emeryturę
Od 1 marca 2026 roku obowiązuje nowy, krytyczny próg przychodów, po którego przekroczeniu ZUS całkowicie zawiesza wypłatę emerytury lub renty. Zgodnie z najnowszym komunikatem Prezesa ZUS z 12 lutego 2026 roku, kwota ta wynosi teraz 11 957,20 zł miesięcznie. To równowartość 130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za IV kwartał 2025 roku.
Dobra wiadomość jest taka, że nowy limit jest wyższy od poprzedniego, który do końca lutego 2026 roku wynosił 11 403,30 zł. Oznacza to, że od marca emeryci i renciści mogą zarobić niemal 554 złote więcej, zanim ZUS sięgnie po ich świadczenie. W praktyce oznacza to, że mniejsza liczba osób straci prawo do wypłaty emerytury czy renty niż w poprzednim kwartale.
Nie oznacza to jednak, że można spać spokojnie. Każdy, kto dorabia do emerytury lub renty i zbliża się do granicy dwunastu tysięcy złotych miesięcznie, powinien pilnie przeliczyć swoje dochody. Wystarczy bowiem przekroczyć ten próg nawet o złotówkę, żeby ZUS zawiesił wypłatę świadczenia na cały okres, w którym przychód był zbyt wysoki.
Zmniejszenie emerytury – kolejna pułapka czyhająca na dorabiających seniorów
Nawet jeśli twoje zarobki nie przekraczają progu zawieszenia, nie możesz czuć się bezpiecznie. Istnieje bowiem drugi, niższy próg, po którego przekroczeniu ZUS zmniejsza kwotę wypłacanego świadczenia. Od 1 marca 2026 roku wynosi on 6 438,50 zł miesięcznie, co stanowi 70% przeciętnego wynagrodzenia za IV kwartał 2025 roku.
Poprzednio – do końca lutego 2026 – limit ten wynosił 6 140,20 zł, więc i tu mamy wzrost o blisko 300 złotych. Jeśli twoje przychody mieszczą się poniżej tej kwoty, emerytura lub renta wypłacana jest w pełnej wysokości. Przekroczenie tego progu oznacza jednak, że ZUS obetnie twoje świadczenie o różnicę między osiąganym przychodem a kwotą graniczną.
Na szczęście istnieją tzw. kwoty maksymalnego zmniejszenia, które ograniczają skalę cięć. Od 1 marca 2026 roku wynoszą one: 989,41 zł dla emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, 742,10 zł dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy oraz 841,05 zł dla renty rodzinnej przysługującej jednej osobie. To więcej niż w poprzednim roku, kiedy odpowiednie kwoty wynosiły 939,61 zł, 704,75 zł i 798,72 zł.
Nie powiadomiłeś ZUS? Przygotuj się na zwrot pieniędzy za trzy lata!
Jednym z najbardziej szokujących aspektów całego systemu jest obowiązek informowania ZUS o podjęciu pracy zarobkowej. Każdy emeryt i rencista, który zaczyna dorabiać, musi niezwłocznie złożyć formularz EROP. Dotyczy to osób pobierających wcześniejsze emerytury, emerytury pomostowe, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, renty z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne i renty socjalne.
To jednak nie koniec formalności. Co roku, do końca lutego, dorabiający seniorzy muszą dostarczyć do ZUS zaświadczenie o łącznej wysokości przychodów za poprzedni rok kalendarzowy. Na tej podstawie urzędnicy sprawdzają, czy świadczenie było wypłacane w prawidłowej wysokości. Jeśli okaże się, że emeryt zarabiał za dużo, ZUS zażąda zwrotu nadpłaconych kwot.
A teraz najgorsze – konsekwencje zależą od tego, czy powiadomiłeś ZUS o swoich zarobkach. Jeśli to zrobiłeś, organ zażąda zwrotu nienależnie pobranych świadczeń tylko za ostatni rok. Jeśli jednak zignorowałeś ten obowiązek, ZUS cofnie się aż o trzy lata wstecz i każe ci oddać wszystko, co według niego zostało wypłacone niesłusznie. Kwoty mogą być astronomiczne i zrujnować domowy budżet.
Renta wdowia – nowe zasady zmniejszania, które musisz znać
Od lipca 2025 roku funkcjonuje w polskim systemie emerytalnym tzw. renta wdowia, wprowadzona ustawą z lipca 2024 roku. To świadczenie, które pozwala owdowiałym osobom pobierać część emerytury lub renty zmarłego małżonka obok własnego świadczenia. Obecnie wypłacana jest w wysokości 15% drugiego świadczenia, a od stycznia 2027 roku wzrośnie do 25%.
Również to świadczenie podlega zasadom zmniejszania w przypadku przekroczenia limitów dorabiania. Od 1 marca 2026 roku kwoty maksymalnego zmniejszenia dla renty wdowiej wynoszą 148,41 zł w przypadku 15% emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz 111,32 zł w przypadku 15% renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Są to odpowiednio 15% od kwot maksymalnego zmniejszenia obowiązujących dla pełnych świadczeń.
Od 1 stycznia 2027 roku, gdy renta wdowia wzrośnie do 25%, zmienią się też maksymalne kwoty zmniejszenia. Wyniosą one 247,35 zł dla emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz 185,53 zł dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Warto pamiętać, że kwoty te będą jeszcze korygowane przy corocznej waloryzacji, więc ostateczne wartości mogą się nieznacznie różnić.
Kto może spać spokojnie? Lista wyjątków, które uratują twoje świadczenie
Nie wszyscy emeryci i renciści muszą drżeć o swoje pieniądze. Ustawodawca przewidział kilka grup uprzywilejowanych, które mogą dorabiać bez żadnych ograniczeń i nie muszą nawet informować ZUS o swoich przychodach. Przede wszystkim dotyczy to emerytów, którzy ukończyli powszechny wiek emerytalny – 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – pod warunkiem, że nie kontynuują pracy u dotychczasowego pracodawcy.
Chronione są również osoby posiadające prawo do emerytury częściowej, a także inwalidzi wojenni pobierający rentę z tytułu pobytu w obozie lub miejscach odosobnienia oraz ich rodziny. Analogiczna ochrona przysługuje inwalidom wojskowym, których niezdolność do pracy powstała w związku ze służbą wojskową, oraz rodzinom żołnierzy, których śmierć miała związek z pełnieniem służby.
Dla wszystkich pozostałych zasada jest prosta – pilnuj swoich zarobków, informuj ZUS o każdej zmianie i regularnie sprawdzaj obowiązujące limity. Od marca 2026 roku progi co prawda wzrosły, co jest dobrą wiadomością, ale nie zmienia to faktu, że system jest bezwzględny wobec tych, którzy go zignorują. Jeden nieprzemyślany ruch i zamiast dodatkowych pieniędzy na koncie, czeka cię wezwanie do zwrotu świadczeń, które ZUS uzna za nienależne.









