Winorośl da więcej owoców jeśli tniesz ją w ten sposób. System Guyota i Casenave’a robi różnicę

Winorośl nie wybacza przypadkowego cięcia. To, co zostawisz na krzewie wiosną, zdecyduje o liczbie gron jesienią. System Guyota i Casenave'a porządkują ten zabieg, ale każdy działa trochę inaczej.

Różnica tkwi w łozie owocującej, czopku zastępczym i sposobie prowadzenia ramienia. Jeśli pomylisz te elementy, krzew może rosnąć bujnie, ale owocować słabo. Warto zrozumieć zasadę, zanim sekator pójdzie w ruch.

Najpierw trzeba rozpoznać pędy

Przy winorośli kluczowe jest odróżnienie łozy od młodych przyrostów. Łoza to zdrewniały pęd z poprzedniego sezonu, który może wydać owocujące latorośle. Latorośl jest zielonym przyrostem z bieżącego roku.

W cięciu ważny jest też czopek zastępczy. To krótko przycięty fragment, z którego mają wyrosnąć nowe łozy na kolejny sezon. Razem z łozą owocującą tworzy ogniwo, wokół którego buduje się cały system prowadzenia.

Bez tej wiedzy łatwo usunąć to, co powinno zostać. Winorośl może wtedy wytworzyć pędy, ale niekoniecznie dobre grona. Dlatego wiosenne cięcie nie polega na skróceniu wszystkiego równo, tylko na świadomym wyborze pędów.

Guyot wymienia ramię każdego roku

System Guyota opiera się na krótkim pniu, czopku zastępczym i poziomej łozie owocującej. Ta łoza jest co roku wymieniana. Dzięki temu krzew pozostaje uporządkowany, a owocowanie przenosi się na dobrze wybrane pędy.

W praktyce zostawia się mocniejszą łozę na kilka pąków, a słabszą skraca na czopek zastępczy. Z dłuższej części wyrastają latorośle z gronami. Z czopka powstają nowe pędy, które posłużą do odtworzenia układu w następnym sezonie.

Guyot sprawdza się szczególnie u odmian, które dobrze owocują z dalszych pąków na łozie. Poziome prowadzenie pomaga równomiernie rozłożyć zielone przyrosty. Krzew jest lepiej przewietrzony i łatwiej doświetlony.

Casenave zostawia stałe ramię

W systemie Casenave'a krzew ma pień i wieloletnie ramię prowadzone po drucie. Na tym ramieniu rozmieszcza się ogniwa krzewienia. Co roku wymienia się łozy w tych ogniwach, ale samo ramię zostaje.

Ta metoda wymaga cierpliwości, bo budowanie formy trwa dłużej. Dobrze pasuje do odmian, które potrzebują dłuższego cięcia i nie owocują najlepiej z pierwszych pąków. Daje też stabilną konstrukcję na wiele sezonów.

Niezależnie od systemu trzeba ciąć ostrym i czystym sekatorem. Cięcie wykonuje się po ustaniu silnych mrozów, ale przed ruszeniem wegetacji. Latem warto usuwać nadmiar zielonych pędów i skracać pasierby, żeby grona miały światło oraz przewiew.

Udostępnij to 👇