Kryzys w partii Kaczyńskiego narasta. Ekspertka mówi o ryzyku największego rozłamu

Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w momencie, który może zaważyć na przyszłości całej partii. Wewnętrzne napięcia, spór o przywództwo i relacje Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim coraz częściej wracają jako temat politycznych analiz. Prof. Dorota Piontek ocenia, że ugrupowaniu może grozić największy rozłam w jego historii.

W tle są pogarszające się sondaże, rosnące poparcie Konfederacji i pytanie, czy PiS ma jeszcze spójną strategię. Najwięcej stracić może sam Jarosław Kaczyński, bo partia przez lata była silnie utożsamiana z jego osobą. Jeśli konflikt wymknie się spod kontroli, opozycja po prawej stronie może zacząć układać się na nowo.

Relacje Kaczyński-Morawiecki w centrum napięcia

Prof. Dorota Piontek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oceniła w rozmowie z Onetem, że w PiS narasta kryzys mogący doprowadzić do największego rozłamu w historii ugrupowania. W centrum uwagi pozostają Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki.

To od decyzji obu polityków może zależeć dalszy rozwój wydarzeń. Jeśli prezes PiS zdecyduje się na konsekwentne działania wobec wewnętrznych przeciwników, podobnej postawy może oczekiwać od byłego premiera.

Taki scenariusz oznaczałby zaostrzenie konfliktu. Dla partii, która przez lata budowała siłę na dyscyplinie i centralnym przywództwie, wewnętrzny spór o kierunek może być szczególnie groźny.

Sondaże i Konfederacja zwiększają presję

Ekspertka wskazuje, że działania Kaczyńskiego mają wynikać z pogarszających się sondaży oraz rosnącego poparcia dla Konfederacji. To sprawia, że PiS musi reagować na konkurencję po prawej stronie, a nie tylko na rząd Donalda Tuska.

Według prof. Piontek podejmowane decyzje mają charakter doraźny i nie są elementem długofalowego planu. Brak spójnej strategii zwiększa ryzyko eskalacji konfliktu i osłabienia całego ugrupowania.

To niebezpieczne, bo partia w kryzysie potrzebuje jasnego kierunku. Jeśli zamiast niego pojawiają się personalne starcia, wyborcy mogą zacząć szukać bardziej przewidywalnej alternatywy.

Morawiecki bez efektu świeżości

Prof. Piontek sceptycznie ocenia szanse ewentualnej nowej inicjatywy Mateusza Morawieckiego. Jej zdaniem były premier nie mógłby liczyć na efekt świeżości, ponieważ pozostaje silnie kojarzony z poprzednimi rządami PiS.

Advertisement

Taka formacja mogłaby jednak przekroczyć próg wyborczy i odebrać część elektoratu PiS, PSL czy Polski 2050. Nie stanowiłaby natomiast poważnego zagrożenia dla Koalicji Obywatelskiej.

To oznaczałoby przede wszystkim osłabienie dotychczasowego obozu prawicy. Nawet jeśli nowy projekt nie wygrałby wyborów, mógłby zmienić arytmetykę i odebrać PiS monopol na część wyborców.

Największy problem to koniec epoki lidera

Dodatkowym wyzwaniem jest silne utożsamienie PiS z Jarosławem Kaczyńskim. Lider zbliża się do końca swojej politycznej kariery, a partia nadal nie pokazała oczywistego modelu sukcesji.

W takich warunkach każdy spór wewnętrzny staje się czymś więcej niż konfliktem personalnym. Może być początkiem walki o to, kto przejmie polityczne dziedzictwo, struktury i elektorat.

Na problemach PiS może korzystać ugrupowanie Donalda Tuska, choć nie musi to automatycznie oznaczać wzrostu poparcia dla KO. O tym, kto naprawdę zyska, zdecyduje narracja i działania opozycji w najbliższych tygodniach.

Advertisement

Udostępnij to 👇