Sprawa kawalerki Nawrockiego wraca. Jeden świadek może przesądzić o kolejnym ruchu prokuratury

Śledztwo dotyczące gdańskiej kawalerki znów przyspiesza, bo prokuratura chce przesłuchać notariusza uczestniczącego w czynności z 2012 roku. Chodzi o umowę przedwstępną sprzedaży mieszkania należącego do Jerzego Ż., która podczas kampanii prezydenckiej wywołała ogromne emocje. Zeznania notariusza mogą pomóc odtworzyć, co dokładnie wydarzyło się przy podpisywaniu dokumentu.

Na obecnym etapie sprawa nie przesądza o odpowiedzialności żadnej osoby, ale może zdecydować o dalszym kierunku postępowania. Śledczy sprawdzają, czy Jerzy Ż. mógł zostać doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia prawem własności lokalu. Po przesłuchaniu notariusza prokurator ma ocenić, czy potrzebne będzie również przesłuchanie Karola Nawrockiego w charakterze świadka.

Mieszkanie z 2012 roku znów w centrum uwagi

Sprawa dotyczy mieszkania w Gdańsku o powierzchni blisko 30 metrów kwadratowych. W 2012 roku jego wartość oszacowano na około 120 tys. zł. To właśnie ta kwota znalazła się w centrum pytań, które wróciły ze szczególną siłą podczas kampanii prezydenckiej w 2025 roku.

24 stycznia 2012 roku Jerzy Ż. zawarł z Martą i Karolem Nawrockimi notarialnie potwierdzoną umowę przedwstępną dotyczącą sprzedaży lokalu. Z dokumentu wynikało, że małżeństwo przekazało mężczyźnie pełną cenę za mieszkanie, a Jerzy Ż. miał potwierdzić otrzymanie pieniędzy.

Późniejsze publiczne wyjaśnienia Karola Nawrockiego wskazywały jednak, że rozliczenie miało wyglądać inaczej niż prosta jednorazowa płatność. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim Nawrocki przyznał, że przy podpisaniu umowy przedwstępnej nie przekazał całej wskazanej kwoty. Tłumaczył, że jednorazowe wręczenie 120 tys. zł mogłoby stworzyć zagrożenie dla życia i zdrowia Jerzego Ż.

Według tej relacji pieniądze miały trafiać do mężczyzny w ratach, a pomoc miała mieć charakter regularny. To właśnie te okoliczności są dziś jednym z elementów badanych przez prokuraturę.

Prokuratura bada możliwe oszustwo

Śledztwo prowadzone jest na podstawie art. 286 Kodeksu karnego, który dotyczy oszustwa. Prokuratura sprawdza, czy Jerzy Ż. mógł zostać doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia prawem własności mieszkania.

Śledczy analizują między innymi, czy mężczyzna mógł zostać wprowadzony w błąd w sprawie zapłaty pełnej ceny oraz zapewnienia mu opieki i pomocy w codziennym funkcjonowaniu. To bardzo istotne rozróżnienie: prokuratura bada okoliczności, ale samo prowadzenie postępowania nie oznacza jeszcze, że ktokolwiek dopuścił się przestępstwa.

W tego typu sprawach znaczenie mają nie tylko dokumenty, ale także to, co strony rozumiały i deklarowały w momencie zawierania umowy. Dlatego prokuratura chce przesłuchać osobę, która uczestniczyła w czynności notarialnej. Zeznania notariusza mogą pomóc ustalić, jakie oświadczenia padły w 2012 roku i jak wyglądał przebieg podpisywania dokumentu.

Notariusz ma stanąć przed prokuratorem

Jak ustalił Onet, gdańska prokuratura zamierza przesłuchać notariusza, przed którym zawarto umowę przedwstępną. Termin tej czynności nie został jeszcze wyznaczony, ale przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przekazali, że przesłuchanie powinno odbyć się do połowy września.

Zanim było to możliwe, potrzebna była decyzja sądu. W połowie czerwca notariusz został zwolniony z obowiązku zachowania tajemnicy notarialnej. Zakwestionował tę decyzję i złożył zażalenie, ale sąd je oddalił. To oznacza, że będzie musiał odpowiedzieć na pytania dotyczące czynności przeprowadzonej kilkanaście lat temu.

Advertisement

Dla śledczych może to być jeden z ważniejszych momentów postępowania. Prokuratura chce dokładnie odtworzyć okoliczności podpisania umowy, w tym zapisy dokumentu, oświadczenia stron oraz kwestie związane z deklarowanym sposobem uregulowania ceny za mieszkanie.

Czy Nawrocki zostanie przesłuchany

Na obecnym etapie nie ma decyzji o wezwaniu Karola Nawrockiego do prokuratury. Źródłowy materiał wskazuje jednak, że po uzyskaniu zeznań notariusza prokurator ma rozważyć, czy istnieją podstawy do przesłuchania prezydenta w charakterze świadka.

To oznacza, że najpierw śledczy chcą zebrać informacje od osoby, która uczestniczyła w sporządzaniu dokumentu. Dopiero później zdecydują, czy potrzebne są kolejne czynności. Taka kolejność ma znaczenie, bo pozwala oprzeć dalsze decyzje na konkretnym materiale dowodowym.

Postępowanie dotyczące warunków przekazania mieszkania zostało przedłużone co najmniej do 30 września. W tym czasie prokuratura będzie kontynuować analizę okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz sposobem rozliczenia ceny lokalu.

Jerzy Ż. ma kuratora

Źródło przypomina również, że Jerzy Ż. przebywa obecnie w jednym z gdańskich Domów Pomocy Społecznej. Jak informował Onet, sąd ustanowił dla niego kuratora, który reprezentuje go między innymi w sprawach urzędowych. To tło jest ważne, bo śledztwo dotyczy także zapewnień o opiece i pomocy w codziennym funkcjonowaniu.

Najbliższe tygodnie mogą pokazać, czy sprawa wejdzie w kolejny etap. Najpierw prokuratura chce przesłuchać notariusza. Potem śledczy zdecydują, czy zgromadzony materiał uzasadnia kolejne czynności, w tym ewentualne przesłuchanie Karola Nawrockiego jako świadka.

Historia gdańskiej kawalerki, która była jednym z głośniejszych tematów kampanii prezydenckiej, nadal pozostaje więc otwarta. Nie ma jeszcze rozstrzygnięcia, ale jest konkretna czynność, która może uporządkować kluczowe pytania dotyczące wydarzeń z 2012 roku.

Udostępnij to 👇