W Prawie i Sprawiedliwości miała zapaść decyzja, która zmienia układ sił po prawej stronie. Według informacji przekazanych przez Kanał Zero kandydatem prawicy na premiera po ewentualnym zwycięstwie wyborczym ma zostać Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta. Robert Mazurek twierdzi, że nieoficjalnie jest to już przesądzone.
Jeśli te informacje się potwierdzą, poza główną rozgrywką znaleźliby się Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki. Decyzję miał osobiście podjąć Jarosław Kaczyński, a Bogucki miał zaakceptować propozycję. W tle narasta spór o stowarzyszenia, Rozwój Plus Morawieckiego i ultimatum dla polityków PiS.
Bogucki zamiast Czarnka i Morawieckiego
Według Kanału Zero kandydatem prawicy na premiera ma zostać Zbigniew Bogucki. Informację przekazał Robert Mazurek, podkreślając, że nieoficjalnie decyzja jest już przesądzona.
To oznaczałoby rezygnację z innych scenariuszy, w których pojawiali się Przemysław Czarnek lub Mateusz Morawiecki. Oba nazwiska mają silne zaplecze i rozpoznawalność, ale też polityczne ograniczenia.
Bogucki może być próbą wyjścia poza dotychczasowy konflikt personalny i pokazania nowego otwarcia prawicy.
Decyzję miał podjąć Kaczyński
Z relacji Mazurka wynika, że decyzję miał osobiście podjąć Jarosław Kaczyński. Prezes PiS miał rozmawiać ze Zbigniewem Boguckim, a ten miał zaakceptować propozycję.
Według tych informacji wariant z Boguckim miał również uzyskać akceptację prezydenta Karola Nawrockiego. To istotny szczegół, bo szef Kancelarii Prezydenta jest naturalnie kojarzony z nowym ośrodkiem prezydenckim.
Wcześniej podobny pomysł miał pojawić się już wiosną, ale wtedy nie został zrealizowany.
Koniec „projektu Czarnek”
Po rezygnacji z wariantu Boguckiego PiS miał postawić na tak zwany „projekt Czarnek”. Według Mazurka ta koncepcja nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów i dobiega końca.
Czarnek pozostaje politykiem wyrazistym, ale właśnie ta wyrazistość bywa jednocześnie atutem i obciążeniem. Mobilizuje twardy elektorat, lecz może utrudniać poszerzanie poparcia.
Wybór Boguckiego byłby więc ruchem w stronę mniej oczywistego, ale potencjalnie bardziej elastycznego kandydata.
Ultimatum dla ludzi PiS
W tle tej decyzji trwa napięcie wokół stowarzyszeń działających przy politykach PiS. 23 lipca upływa termin ultimatum dotyczącego aktywności w takich inicjatywach jak Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.
Politycy mają zdecydować, czy pozostają wyłącznie w partii, czy wybierają działalność w stowarzyszeniu. Według przekazanych informacji druga opcja może oznaczać usunięcie z ugrupowania.
Morawiecki zapewnia, że jego miejsce pozostaje w PiS i że różnica zdań nie oznacza zdrady. Nieoficjalnie mówi się, że może liczyć na poparcie około 40 polityków.
Prawica przed dużym testem
Nazwisko Boguckiego nie rozwiązuje wszystkich problemów PiS. Może uporządkować dyskusję o kandydacie na premiera, ale nie kończy sporu o kierunek partii.
Jeśli Kaczyński rzeczywiście postawił na szefa Kancelarii Prezydenta, będzie to sygnał, że prawica chce budować przyszłość wokół nowego układu z prezydentem Nawrockim.
Najbliższe dni pokażą, czy ta informacja zostanie potwierdzona politycznymi decyzjami, czy pozostanie mocną medialną zapowiedzią.









