Na przełomie lipca i sierpnia mieszkańcy różnych regionów Polski mogą zobaczyć na niebie mikrobalony stratosferyczne. Wojsko uspokaja, że ich obecność jest zaplanowana i związana ze szkoleniem prowadzonym na terytorium kraju. Jednocześnie przekazano ważny apel dotyczący elementów, które po zakończeniu lotów mogą zostać odnalezione w terenie.
Szkolenie organizuje Amerykańskie Dowództwo Wielodomenowe w Europie, a o działaniach poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Loty mają odbywać się zgodnie z przepisami i w koordynacji z instytucjami odpowiedzialnymi za przestrzeń powietrzną. Jeśli ktoś znajdzie fragment platformy, nie powinien go dotykać, lecz powiadomić służby.
Mikrobalony na polskim niebie
Nietypowe obiekty mogą pojawić się nad Polską na przełomie lipca i sierpnia. Chodzi o mikrobalony stratosferyczne wykorzystywane w ramach szkolenia wojskowego.
Za działania odpowiada Amerykańskie Dowództwo Wielodomenowe w Europie, znane jako MDC-E. Szkolenie będzie prowadzone na terytorium Polski.
Dowództwo Operacyjne RSZ podkreśla, że loty zostały zaplanowane i skoordynowane. Nie są więc przypadkowym ani nieznanym zjawiskiem.
Wojsko uspokaja, ale prosi o ostrożność
Loty mikrobalonów mają odbywać się zgodnie z obowiązującymi przepisami i w porozumieniu z instytucjami zarządzającymi przestrzenią powietrzną FIR Warszawa.
Wojsko zapewnia, że działania nie powinny powodować utrudnień dla mieszkańców i nie wpłyną na codzienne funkcjonowanie. Komunikat ma jednak zapobiec niepotrzebnemu alarmowi oraz ryzykownym zachowaniom.
Najważniejszy apel dotyczy elementów platform, które po zakończeniu lotów mogą zostać odnalezione na ziemi.
Nie dotykać, nie zabierać, zgłosić służbom
Dowództwo Operacyjne RSZ prosi, by w przypadku znalezienia podejrzanego elementu nie dotykać go i nie próbować samodzielnie zabezpieczać. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest powiadomienie odpowiednich służb.
Takie zalecenie nie oznacza, że każdy fragment stanowi zagrożenie. Chodzi o to, by procedury zostały wykonane przez osoby do tego przygotowane.
Mieszkańcy powinni potraktować sprawę podobnie jak inne znaleziska techniczne niewiadomego pochodzenia: zachować dystans, zabezpieczyć miejsce obecnością z daleka i zadzwonić po pomoc.
Widok nietypowych obiektów na niebie w obecnej sytuacji bezpieczeństwa może budzić emocje. Dlatego wcześniejszy komunikat wojska ma znaczenie praktyczne.
Mikrobalony nie są zapowiedzią kryzysu, lecz elementem ćwiczeń. Jednocześnie właśnie dzięki takim informacjom mieszkańcy wiedzą, jak reagować, gdy po locie znajdą fragment sprzętu.
Najprostsza zasada brzmi: obserwować można, dotykać nie należy. Od tego są służby.









