Spanie na lewym boku szkodzi sercu? Kardiolog wyjaśnia popularny mit

Wiele osób słyszało, że spanie na lewym boku może obciążać serce. Kardiolog dr Renato A. Apolito uspokaja jednak, że nie ma mocnych dowodów naukowych potwierdzających taką tezę. Z punktu widzenia serca ważniejsza od konkretnego boku jest jakość snu i swobodne oddychanie.

Ekspert podkreśla, że organizm w nocy i tak zmienia pozycję, a najlepsza pozycja to zwykle ta, która jest wygodna i nie nasila problemów ortopedycznych. Znacznie poważniejszym zagrożeniem dla układu krążenia może być bezdech senny. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem.

Sen pomaga sercu bardziej niż konkretna pozycja

Sen jest jednym z podstawowych elementów profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Dr Renato A. Apolito wskazuje, że głęboki sen i faza REM wspierają regenerację organizmu.

W czasie snu obniża się poziom stresu i stanów zapalnych, które mają znaczenie dla wielu chorób przewlekłych. Dlatego samo pytanie o pozycję jest mniej ważne niż to, czy sen jest wystarczająco długi i dobrej jakości.

Dla większości dorosłych rekomenduje się siedem–dziewięć godzin snu na dobę. To fundament, którego nie zastąpi żadne ustawienie poduszki.

Lewy bok nie ma potwierdzonej szkodliwości

Popularny mit mówi, że lewy bok może uciskać serce albo szkodzić osobom z problemami kardiologicznymi. Kardiolog tłumaczy, że nie ma mocnych przesłanek, by uznać którąś pozycję snu za wyraźnie lepszą lub gorszą dla serca.

Każdy powinien wybierać pozycję zgodną z własnym komfortem, budową ciała i potrzebami ortopedycznymi. Część osób lepiej śpi na boku, inne na plecach.

Organizm jest też bardziej elastyczny, niż podpowiadają internetowe porady. Większość ludzi zmienia ułożenie kilka razy w ciągu nocy.

Ważne jest oddychanie

Ekspert zwraca uwagę, że pozycja snu powinna umożliwiać swobodne oddychanie. Jeśli ułożenie ciała blokuje drogi oddechowe, może nasilać problemy takie jak bezdech senny.

Spanie na brzuchu bywa odradzane głównie ze względu na napięcia mięśniowe i obciążenie kręgosłupa, a nie dlatego, że samo w sobie szkodzi sercu.

W praktyce warto obserwować, po jakiej pozycji budzimy się wypoczęci, a po jakiej z bólem szyi, pleców lub poczuciem duszności.

Bezdech senny to realny alarm

Znacznie poważniejszym problemem niż wybór lewego czy prawego boku jest bezdech senny. Może prowadzić do nadciśnienia i zwiększać ryzyko migotania przedsionków.

Niepokoić powinno przewlekłe zmęczenie mimo snu, zasypianie w ciągu dnia, poranne bóle głowy, częste wybudzenia, głośne chrapanie i przerwy w oddychaniu zauważane przez partnera.

W takich sytuacjach warto skonsultować się z lekarzem. Diagnostyka bezdechu jest dostępna, a leczenie może znacząco poprawić jakość snu i zdrowie serca.

Udostępnij to 👇