Eksperci wskazali, kto może zyskać w 2026 roku. Największe napięcie ma dopiero nadejść

Rok 2026 w polskiej polityce może być czasem dalszego przeciągania liny między Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska. Eksperci, z którymi rozmawiał Onet, wskazują też na możliwe przetasowania po prawej stronie sceny politycznej.

To są prognozy politologów, a nie gotowy scenariusz wydarzeń. W rozmowie z Onetem wypowiadali się prof. Waldemar Wojtasik, prof. Agnieszka Kasińska-Metryka i prof. Rafał Chwedoruk.

PiS ma trwać, ale bez łatwego powrotu do wzrostu

Jednym z głównych pytań Onetu było to, czy w 2026 roku będzie postępowała erozja Prawa i Sprawiedliwości. Prof. Waldemar Wojtasik uważa, że tak, choć obraz po prawej stronie nie sprowadza się tylko do kondycji partii Jarosława Kaczyńskiego.

Prof. Rafał Chwedoruk mówi raczej o stagnacji PiS. Według niego partia jest mocno osadzona w tradycyjnym elektoracie, ale ten elektorat nie rośnie. Ekspert wskazuje m.in. na demografię i dystans między poglądami młodszych wyborców a tradycyjną agendą PiS.

Jednocześnie Chwedoruk podkreśla siłę organizacyjną partii Kaczyńskiego oraz fakt, że PiS nadal pozostaje jednym z dwóch głównych biegunów polskiej polityki. To ma sprawiać, że ugrupowanie może utrzymać pozycję, nawet jeśli nie będzie rosło.

Konfederacja i Korona mogą być problemem dla Kaczyńskiego

Eksperci zwracają uwagę na konkurencję po prawej stronie: Konfederację oraz Koronę Grzegorza Brauna. Prof. Wojtasik ocenia, że Korona jest dużym zagrożeniem także dla Konfederacji, bo wzrost Brauna może odbywać się jej kosztem.

Prof. Chwedoruk opisuje Konfederację i Koronę jako partie protestu, silnie zależne od bieżącej koniunktury. Jego zdaniem krytycznym momentem może być ewentualny koniec wojny w Ukrainie, bo część tematów napędzających prawicowy protest mogłaby wtedy stracić znaczenie.

Prof. Agnieszka Kasińska-Metryka mówi o rekonfiguracji po prawej stronie sceny politycznej. Nie przesądza, że zmiany dokonają się już w 2026 roku, ale przewiduje pogłębianie się rozłamów. Dopuszcza też scenariusz powstania nowej partii lub bloku przed wyborami w 2027 roku.

Koalicja Obywatelska może korzystać z polaryzacji, ale ma sufit

Drugim ważnym wątkiem jest obóz rządzący. Prof. Wojtasik uważa, że największym wyzwaniem dla rządu będzie przeciwstawianie się coraz głośniejszym tendencjom antyukraińskim i antyeuropejskim.

Taka polaryzacja może konsolidować poparcie Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie ekspert ostrzega, że może też wzmacniać drugą stronę sceny politycznej, od PiS po środowisko Grzegorza Brauna.

Prof. Chwedoruk ocenia, że Platformie Obywatelskiej trudno będzie utrzymać dotychczasowy wzrost w sondażach, bo może nie mieć już skąd czerpać nowych wyborców. Za główne wyzwanie dla rządu uznaje sprawy codziennego poziomu życia, kosztów i równowagi budżetowej.

Lewica może dostać przestrzeń, Polska 2050 wygląda słabo

W analizie Onetu pojawia się też wątek przesuwania polskiej sceny politycznej w prawo. Prof. Wojtasik uważa, że może to tworzyć przestrzeń po lewej stronie, a dla lewicy stać się szansą na silniejsze poparcie i być może jedną listę w wyborach 2027 roku.

Eksperci inaczej oceniają potencjał nowych inicjatyw. Prof. Wojtasik wskazuje, że optymalny moment na start nowego projektu politycznego mógłby nadejść po wakacjach 2026 roku, mniej więcej rok przed wyborami.

Prof. Chwedoruk jest bardziej sceptyczny wobec trwałości nowych bytów. Nie wyklucza próby budowania czegoś na gruzach Trzeciej Drogi, ale przypomina, że wcześniejsze projekty liberalno-konserwatywne nie kończyły się trwałym sukcesem.

Nawrocki może długo korzystać z konfliktu, ale to ma granice

Osobnym tematem jest pozycja prezydenta Karola Nawrockiego. Prof. Wojtasik uważa, że jego poparcie może erodować, jeśli nadal będzie bardzo konfrontacyjny wobec rządu. Argumentuje, że wyborcy w czasie rządzenia częściej premiują postawy koncyliacyjne.

Prof. Chwedoruk przewiduje natomiast, że prezydencki „miesiąc miodowy” może się przedłużać. W warunkach koabitacji prezydent może występować jako recenzent rządu i zdobywać na tym punkty.

Według Chwedoruka pod koniec 2026 roku może jednak dojść do pierwszego przesilenia wokół prezydenta. Przeciwnicy mają wtedy mocniej przypominać treści z kampanii i łączyć Nawrockiego z całą prawicą.

Prof. Kasińska-Metryka przewiduje, że prezydent utrzyma dobre notowania. Jej zdaniem może próbować budować styl silnej prezydentury, a klincz między Pałacem Prezydenckim i kancelarią premiera raczej będzie się zaostrzał niż wygasał.

Najkrótszy obraz prognoz jest taki: PiS ma problem z dynamiką, prawica może się dalej dzielić, KO korzysta z konfliktu, ale ma ograniczenia, a prezydent Nawrocki pozostaje jednym z najważniejszych graczy nadchodzącego roku.

Udostępnij to 👇