Te objawy łatwo pomylić ze stresem. Niedobór witaminy D może uderzać też w układ nerwowy

Przewlekłe zmęczenie, problemy ze snem, kłopoty z pamięcią i gorszy nastrój nie muszą od razu oznaczać niedoboru witaminy D. Nowa Farmacja przypomina jednak, że zbyt niski poziom tej witaminy może dawać także objawy neurologiczne.

To ważny temat, ale nie jest to podstawa do autodiagnozy. Objawy są nieswoiste, mogą mieć wiele przyczyn, a poziom witaminy D najlepiej oceniać badaniem krwi 25(OH)D i konsultować suplementację z lekarzem.

Niedobór może być trudny do zauważenia

Nowa Farmacja opisuje witaminę D jako związek o szerokim działaniu w organizmie. Jej niedobór może wiązać się m.in. z obniżeniem odporności, większym ryzykiem osteoporozy oraz innymi problemami zdrowotnymi.

Ogólne objawy niedoboru są jednak mało charakterystyczne. W źródle wymieniono uczucie zmęczenia, problemy z regeneracją, szybką męczliwość, bóle kostno-stawowe i mięśniowe, pogorszoną odporność oraz większą podatność na infekcje.

Pojawić się mogą także pogorszenie apetytu, wypadanie włosów, osłabienie paznokci, wolniejsze gojenie ran i siniaków, problemy z koncentracją i zapamiętywaniem oraz obniżony nastrój.

Układ nerwowy też może odczuwać brak witaminy D

Według źródła witamina D ma znaczenie dla rozwoju i funkcjonowania układu nerwowego. Ma działać ochronnie na komórki nerwowe, wspierać neuroplastyczność i produkcję czynników wspierających neurony.

Wskazano też właściwości przeciwzapalne wobec tkanki nerwowej oraz wpływ na ograniczanie czynników mogących zwiększać ryzyko chorób neurodegeneracyjnych i niedokrwiennych układu nerwowego.

Nowa Farmacja podaje, że osoby z niedoborem witaminy D są bardziej narażone m.in. na otępienie, chorobę Parkinsona, depresję, padaczkę, autyzm, schizofrenię i stwardnienie rozsiane. Jednocześnie trzeba pamiętać, że takie zależności nie oznaczają prostej diagnozy na podstawie samych objawów.

Najczęstsze objawy neurologiczne są nieswoiste

Wśród objawów ze strony układu nerwowego źródło wymienia przewlekłe zmęczenie i problemy ze snem. Kolejna grupa to kłopoty z pamięcią, koncentracją oraz uczeniem się.

Pojawić się mogą również bóle głowy i migreny. Na liście są także zły nastrój, smutek, brak motywacji i odczucia depresyjne.

Właśnie dlatego łatwo je przeoczyć albo przypisać przeciążeniu, pracy, stresowi czy niewyspaniu. Źródło podkreśla, że objawy neurologiczne niedoboru witaminy D nie są bardzo charakterystyczne, bywają uogólnione lub odłożone w czasie.

Jak sprawdzić, czy to rzeczywiście niedobór

Najlepszym testem opisanym w źródle jest badanie krwi 25(OH)D, które ocenia całkowite stężenie witaminy D. Nowa Farmacja wskazuje też, że frakcje 25(OH)D2 i 25(OH)D3 są bardziej przydatne do monitorowania leczenia już rozpoznanego niedoboru.

Z kolei badanie 1,25(OH)2D opisano jako niezalecane, ponieważ może dawać często nieprawidłowe, zawyżone wyniki.

W źródle jako norma pojawia się zakres 30-50 ng/ml, przy czym wyższa granica jest określona jako optymalna. To kolejny argument, by nie zgadywać poziomu witaminy D po samopoczuciu.

Suplementacja wymaga rozsądku, szczególnie przy większych dawkach

Nowa Farmacja podaje ogólne zalecenie dla dorosłych: 2000 IU w okresie jesienno-zimowym. Suplementację można przedłużać na wiosnę i lato, jeżeli nie ma codziennej ekspozycji na słońce z odsłoniętą większością skóry przez 15-20 minut.

W niektórych przypadkach, m.in. u osób starszych lub z otyłością, źródło wspomina o dawce 4000 IU. Przy zdiagnozowanym niedoborze dawka 2000 IU dziennie może być niewystarczająca, ale zwiększanie jej powinno być rozpatrywane indywidualnie z lekarzem.

Źródło podaje, że uzupełnianie niedoboru trwa zwykle kilka lub kilkanaście tygodni, zależnie od jego stopnia, wchłaniania i podaży tłuszczu w diecie. Przypomina też, że witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczu.

Najważniejszy wniosek jest praktyczny: przy zmęczeniu, problemach ze snem, pamięcią, koncentracją, bólach głowy albo obniżonym nastroju warto brać pod uwagę niedobór witaminy D, ale nie wolno na tej podstawie samodzielnie stawiać diagnozy. Najpierw badanie 25(OH)D, potem rozsądnie dobrana suplementacja.

Udostępnij to 👇