Jesienią i zimą wiele osób szuka prostych sposobów na złagodzenie nieprzyjemnego drapania w gardle. Jednym z nich są domowe cukierki z dodatkiem miodu, cytryny i imbiru. Ich przygotowanie nie jest skomplikowane, a składniki znajdziesz w większości kuchni. Warto jednak pamiętać, że taka słodka przekąska może co najwyżej przynieść chwilową ulgę w podrażnieniu gardła — nie leczy przyczyny kaszlu ani nie zastępuje odpowiednich leków.
Co przygotować do zrobienia domowych cukierków?
Podstawą przepisu jest gęsty syrop cukrowy. Dodatki nadają mu aromat i lekko korzenny smak. Przygotuj 175 g cukru, 100 ml wody, łyżkę miodu, łyżkę soku z cytryny, mały kawałek świeżego imbiru, niewielką szczyptę mielonych goździków i odrobinę cukru pudru do oprószenia gotowych cukierków. Potrzebny będzie też niewielki rondelek o grubym dnie, papier do pieczenia i łyżeczka.
Imbir obierz i pokrój na bardzo cienkie plasterki albo drobno posiekaj. Jeżeli nie lubisz intensywnie korzennego smaku, dodaj tylko kilka kawałków. Z goździkami także nie warto przesadzać — nawet mała ilość wyraźnie zmienia smak.
Jak zrobić cukierki krok po kroku?
Wsyp cukier do rondelka, wlej wodę, dodaj miód, sok z cytryny, imbir oraz goździki. Podgrzewaj całość na średnim lub niewielkim ogniu, aż cukier się rozpuści, a mieszanina zacznie się zagęszczać. Następnie gotuj spokojnie, obserwując kolor syropu. Powinien stać się bursztynowy, ale nie może się przypalić.
Najważniejsze jest uzyskanie konsystencji, która po wystudzeniu stwardnieje. Możesz sprawdzić ją, upuszczając odrobinę syropu do naczynia z zimną wodą: jeśli tworzy twardą, kruchą grudkę, masa jest gotowa. Jeśli pozostaje miękka, wymaga dalszego krótkiego gotowania. Przy użyciu termometru cukierniczego etap twardego karmelu przypada zwykle na około 150°C.
Zdejmij rondelek z ognia. Gdy intensywne bulgotanie ustanie, ostrożnie nakładaj niewielkie porcje masy na papier do pieczenia, zachowując odstępy. Nie dotykaj ani nie próbuj gorącego syropu — może spowodować poważne oparzenia. Kiedy cukierki całkowicie ostygną i stwardnieją, oprósz je delikatnie cukrem pudrem, żeby mniej się sklejały.
Dlaczego ssanie cukierka może przynieść ulgę?
Powolne ssanie pobudza wydzielanie śliny, która nawilża błonę śluzową jamy ustnej i gardła. Dzięki temu przez krótki czas uczucie suchości i drapania może być mniej dokuczliwe. Miód jest też składnikiem domowych sposobów na kaszel, a część badań wskazuje, że może nieco łagodzić kaszel w przebiegu przeziębienia. Dowody dotyczą jednak przede wszystkim spożywania miodu, a nie skuteczności ugotowanych z niego cukierków.
Cytryna, imbir i goździki wpływają na smak wyrobu. Nie ma podstaw, by twierdzić, że gotowe cukierki z tych składników wyleczą infekcję, oczyszczą płuca albo zastąpią leczenie zalecone przez lekarza. Są przede wszystkim słodkim dodatkiem, a nie lekiem.
Jak przechowywać gotowe cukierki?
Po całkowitym wystudzeniu przełóż je do suchego, szczelnego pojemnika i trzymaj w chłodnym miejscu, z dala od wilgoci. Jeśli podczas przechowywania zmiękną, skleją się, zmienią zapach albo pojawią się oznaki zepsucia, nie należy ich spożywać. Ze względu na domową metodę przygotowania nie można zagwarantować im takiej samej trwałości jak wyrobom produkowanym przemysłowo.
Kiedy domowe cukierki nie są dobrym rozwiązaniem?
Twarde cukierki stanowią ryzyko zadławienia dla małych dzieci i osób, które mają trudności z połykaniem. Miodu nie wolno podawać dzieciom poniżej 12. miesiąca życia. Ze względu na dużą ilość cukru produkt nie jest też dobrym wyborem do częstego spożywania, zwłaszcza przy cukrzycy lub problemach z zębami.
Jeżeli kaszel utrzymuje się przez kilka tygodni, nasila się albo towarzyszą mu duszność, ból w klatce piersiowej, odkrztuszanie krwi czy wyraźne pogorszenie samopoczucia, konieczna jest ocena medyczna. W przypadku silnych trudności z oddychaniem należy pilnie szukać pomocy. Domowe cukierki mogą być przyjemnym sposobem na chwilowe nawilżenie gardła, ale nie powinny opóźniać rozpoznania poważniejszej choroby.









