Bułgaria ma wstrzymać broń dla Ukrainy. Sofia mówi o negocjacjach z Rosją

Bułgaria zdecydowała o wstrzymaniu pomocy wojskowej dla Ukrainy, a minister obrony Dimitar Stojanow powiedział, że Sofia nie będzie już wysyłać broni do Kijowa. Według relacji „Politico” bułgarski rząd uważa, że wojny nie da się rozstrzygnąć na polu bitwy. Władze w Sofii opowiadają się za rozmowami pokojowymi z udziałem Unii Europejskiej jako mediatora.

Dotychczas Bułgaria wysłała Ukrainie 13 pakietów pomocy. Nowe stanowisko wpisuje się w krytyczne podejście rządu do unijnego wsparcia dla Kijowa. Jednocześnie Sofia ma unikać otwartej konfrontacji z Brukselą w sprawie Ukrainy.

Koniec wysyłania broni

Minister obrony narodowej Bułgarii Dimitar Stojanow powiedział we wtorek, że jego kraj nie będzie już wysyłać broni na Ukrainę. To istotna zmiana, bo Bułgaria należy do NATO i wcześniej uczestniczyła w pomocy wojskowej dla Kijowa.

Według relacji „Politico” decyzja wpisuje się w narrację nowego rządu, który krytycznie ocenia skalę wsparcia udzielanego Ukrainie przez Unię Europejską.

„Wojna nie zostanie rozwiązana na polu bitwy”

Stojanow przekonywał, że wojna na Ukrainie nie zostanie rozstrzygnięta militarnie. Mówił o wojnie na wyniszczenie, w której dalsze gromadzenie broni prowadzi przede wszystkim do utraty ludzkich istnień.

W jego ocenie nadszedł czas, by usiąść do stołu negocjacyjnego. Ten argument ma uzasadniać odejście od wysyłania kolejnych dostaw uzbrojenia.

Rumen Radew i rola Unii Europejskiej

Rumen Radew miał stwierdzić, że Kijów powinien bezzwłocznie rozpocząć negocjacje pokojowe z Moskwą. W tej koncepcji mediatorem miałaby być Unia Europejska.

Jednocześnie zaznaczono, że władze w Sofii powstrzymały się od otwartej konfrontacji z Brukselą w sprawie Ukrainy. To oznacza, że spór dotyczy kierunku polityki, ale nie został przedstawiony jako formalne zerwanie z linią UE.

Kreml też mówi o negocjacjach

Wątek rozmów pokojowych pojawił się również po stronie rosyjskiej. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow mówił, że przy obecnych warunkach bardzo trudno wyobrazić sobie negocjacje z władzami w Kijowie.

Pieskow odnosił się przy tym do rosyjskich oskarżeń wobec Ukrainy o uderzenie w pociąg pasażerski relacji Moskwa-Symferopol. W efekcie hasło negocjacji pojawia się równolegle w wypowiedziach różnych stron, ale bez sygnału realnego przełomu.

Udostępnij to 👇