Alerty RCB dla 13 województw. Wiatr może łamać drzewa i zrywać dachy

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców aż 13 województw. Ostrzeżenia dotyczą silnego wiatru i gwałtownej pogody, a w komunikatach pojawia się prędkość mogąca sięgać nawet 120 km/h. To już poziom, przy którym zwykły letni front przestaje być tylko uciążliwością.

Takie podmuchy mogą łamać gałęzie, przewracać drzewa, uszkadzać dachy i zrywać linie energetyczne. Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy ludzie lekceważą ostrzeżenie, zostawiają rzeczy na balkonach albo parkują pod drzewami. W tej sytuacji kilka prostych decyzji może realnie ograniczyć straty.

Ostrzeżenie obejmuje większość kraju

Alerty RCB trafiły do mieszkańców 13 województw, co pokazuje skalę zagrożenia. Nie chodzi o lokalną burzę nad jednym powiatem, lecz o szeroki pas niebezpiecznej pogody, który może przechodzić przez znaczną część Polski.

Najmocniej w komunikacie wybrzmiewa wiatr do 120 km/h. Przy takich porywach niebezpieczne stają się nie tylko stare drzewa, ale też reklamy, rusztowania, luźne elementy dachów i przedmioty pozostawione na balkonach.

RCB zwykle apeluje w takich sytuacjach o pozostanie w domu, jeśli nie trzeba wychodzić. To nie jest przesada, bo najwięcej szkód podczas wichur powodują przedmioty, które nagle zaczynają działać jak pociski.

Balkon, samochód i ogród mogą stać się problemem

Przed nadejściem silnego wiatru warto zabezpieczyć donice, krzesła, parasole, suszarki, ozdoby i wszystkie lekkie rzeczy stojące na zewnątrz. To drobiazgi, które przy normalnej pogodzie są niewinne, ale podczas wichury mogą uderzyć w okno, samochód albo przechodnia.

Kierowcy powinni unikać parkowania pod drzewami i w pobliżu niestabilnych konstrukcji. Nawet zdrowo wyglądająca gałąź może nie wytrzymać nagłego podmuchu, a uszkodzenia auta po takim zdarzeniu bywają bardzo kosztowne.

W ogrodach i na posesjach trzeba sprawdzić wszystko, co może zostać porwane przez wiatr. Im wcześniej zostanie schowane lub przywiązane, tym mniejsze ryzyko, że po przejściu frontu trzeba będzie liczyć straty.

Najgorsze są chwile przejścia frontu

Silny wiatr często przychodzi nagle i przez krótki czas osiąga największą prędkość. To właśnie wtedy najłatwiej o powalone drzewa, przerwy w dostawie prądu i problemy na drogach.

Osoby przebywające poza domem powinny unikać parków, lasów, alei z wysokimi drzewami i otwartych przestrzeni, gdzie wiatr może być szczególnie odczuwalny. Niebezpieczne są również okolice placów budowy i miejsc z dużymi reklamami.

Jeżeli dojdzie do awarii prądu, warto mieć pod ręką latarkę, naładowany telefon i podstawowe informacje o lokalnych numerach alarmowych. W czasie wichury nie należy podchodzić do zerwanych przewodów ani próbować samodzielnie usuwać dużych konarów.

Wiadomości RCB bywają przez część osób ignorowane, bo przychodzą na telefon jak kolejny automatyczny komunikat. Przy wietrze do 120 km/h takie podejście może być kosztowne.

Najważniejsze działania są proste: zabezpieczyć luźne przedmioty, przeparkować samochód, sprawdzić okna, ograniczyć wyjścia i uważać na drzewa oraz linie energetyczne. To nie wymaga przygotowań jak do katastrofy, ale wymaga potraktowania ostrzeżenia serio.

Pogoda przejdzie, ale skutki kilku minut bardzo silnego wiatru mogą zostać na długo. Dlatego alert RCB warto potraktować jak ostatni moment na spokojne zabezpieczenie domu, balkonu i najbliższego otoczenia.

Udostępnij to 👇