Mieszkańcy warszawskich Młocin mogą oddawać butelki i puszki bez noszenia ich do sklepu. Przy ulicy Wrzeciono 14 stanął pierwszy osiedlowy recyklomat, a zwrot kaucji ma trafiać bezpośrednio na konto użytkownika. Projekt ma rozwiązać trzy codzienne problemy: przechowywanie opakowań w domu, transport oraz kolejki do sklepowych automatów.
Jeśli urządzenie przyjmie się na osiedlu, operator planuje rozbudowę sieci także poza Warszawą. Do końca roku liczba podobnych punktów może sięgnąć 500.
Zwrot przy okazji wyjścia z domu
Projekt prowadzą wspólnie Kaucja.pl, Recyclo i Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Zamiast łączyć zwrot opakowań z zakupami, mieszkaniec może podejść do urządzenia stojącego przy budynkach i rozliczyć kaucję przelewem na konto.
Lokalizacja nie jest przypadkowa. Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa obejmuje 16 jednostek, blisko 490 budynków oraz ponad 27 tys. mieszkań. Tak duże skupisko pozwoli sprawdzić, czy dostępność automatu tuż pod domem rzeczywiście zmienia nawyki i zwiększa liczbę zwrotów.
Operator zapowiada, że kolejne recyklomaty mogą pojawić się na Śląsku, w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku. Rozbudowa ma zależeć od działania pilotażu oraz zainteresowania spółdzielni i wspólnot.
Założenie jest proste: urządzenie powinno stać tam, gdzie puste opakowania rzeczywiście powstają, a nie wyłącznie w miejscu kolejnych zakupów. Mieszkaniec może zabrać butelki przy okazji wyrzucania innych odpadów albo codziennego wyjścia. Krótsza droga ma zwiększyć regularność zwrotów i ograniczyć gromadzenie opakowań w mieszkaniach.
Przedstawiciel Kaucja.pl przekonuje, że łatwość obsługi jest jednym z warunków popularności całego systemu. Jeśli osiedlowy punkt będzie sprawny i dostępny bez kolejek, może zainteresować także osoby, które dotąd odkładały zwrot na później. Pilotaż ma dać odpowiedź, czy taki model jest opłacalny i wygodny na większą skalę.
Za granicą dostępność punktów przełożyła się na wyniki
Systemy kaucyjne od lat działają w wielu państwach europejskich. Klient płaci dodatkową kwotę przy zakupie napoju, a po oddaniu opakowania odzyskuje pieniądze. Mechanizm ogranicza liczbę butelek i puszek porzucanych w przestrzeni publicznej oraz zwiększa ilość materiału trafiającego do recyklingu.
Najlepsze rezultaty osiągają kraje z rozbudowaną siecią odbioru. W Niemczech poziom zwrotu przekracza 98 proc., a w Norwegii wynosi około 92 proc. Litwa po uruchomieniu systemu zwiększyła wskaźnik z niespełna 34 proc. do około 92 proc. w ciągu dwóch lat.
W tych wynikach kluczową rolę odgrywają automaty szybko rozpoznające opakowania i rozliczające kaucję. Sama wysokość zwracanej kwoty nie wystarcza, jeśli konsument musi długo szukać punktu albo stać w kolejce. Polski eksperyment z urządzeniem pod blokiem próbuje przenieść właśnie tę lekcję bliżej codziennego życia mieszkańców.
Sklepowe automaty przyjęły większość z 1,6 mld opakowań
Do końca maja 2026 roku system kaucyjny przyjął około 1,6 mld butelek i puszek. Około 85 proc. trafiło do automatów działających w 13 tys. lokalizacji, a łączna liczba punktów odbioru wynosiła około 62 tys.
Kaucja za plastikową butelkę do 3 litrów lub metalową puszkę do 1 litra wynosi 50 groszy. Za szklaną butelkę wielokrotnego użytku do 1,5 litra można odzyskać 1 zł. Paragon nie jest potrzebny, jeśli opakowanie ma oznaczenie systemu.
Duża liczba zwrotów nie usunęła problemów zgłaszanych przez klientów. Automaty bywają zepsute albo odrzucają konkretne opakowania, a w godzinach największego ruchu tworzą się kolejki. Część sklepów rozlicza kaucję bonem do wykorzystania przy kasie zamiast przelewem lub gotówką. Osiedlowy model ma pokazać, czy punkt niezależny od zakupów będzie wygodniejszy i częściej używany.
Kłopot zaczyna się jeszcze przed dotarciem do automatu. Butelki trzeba przechowywać w domu w stanie pozwalającym na rozpoznanie oznaczenia, a następnie przewieźć lub przenieść do punktu. Przy większej rodzinie szybko powstaje worek zajmujący dużo miejsca, co zmniejsza wygodę nawet wtedy, gdy odzyskana kwota jest zauważalna.
Obowiązkowe punkty działają w większych sklepach, ale do systemu mogą dołączać również mniejsze placówki i inne lokalizacje. Osiedlowy recyklomat jest przykładem takiego rozszerzenia sieci. Jego powodzenie będzie zależało od niezawodności urządzenia, prostego przelewu kaucji oraz tego, czy mieszkańcy rzeczywiście uznają go za wygodniejszy od automatu przy sklepie.









