Unia Centrum oficjalnie weszła na polską scenę polityczną, a jej przewodniczącą została Paulina Hennig-Kloska. Nowa formacja wyrasta z rozłamu w Polsce 2050, ale nie zamierza opuszczać koalicji rządzącej. Minister klimatu zapowiada budowę środowiska opartego na kompromisie, gospodarce i sprawnych instytucjach.
W kierownictwie znaleźli się Michał Kobosko, Mirosław Suchoń, Elżbieta Bińczycka i Ewa Szymanowska. Szczegóły programu partia ma pokazać dopiero podczas wrześniowej konwencji.
Od przegranych wyborów w Polsce 2050 do własnego ugrupowania
Droga do powstania partii rozpoczęła się po wyborach lidera Polski 2050, które Hennig-Kloska przegrała z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. W połowie lutego grupa parlamentarzystów opuściła dotychczasowe ugrupowanie i utworzyła klub Centrum. Pod koniec maja zarejestrowano również Stowarzyszenie Centrum kierowane przez obecną minister.
Unia Centrum jest następnym etapem tej politycznej separacji. Ma własną nazwę, kierownictwo i struktury, lecz jej klub parlamentarny pozostaje częścią rządzącej większości. Hennig-Kloska mówi o roli filaru koalicji utworzonej po wyborach 15 października, nie o projekcie wymierzonym w gabinet Donalda Tuska.
Nowa przewodnicząca przedstawia centrum jako miejsce poszukiwania kompromisu. Partia ma przyciągać osoby chcące odpowiedzialnego państwa i sprawnie działających instytucji.
Funkcje wiceprzewodniczących objęli Michał Kobosko, Mirosław Suchoń, Elżbieta Bińczycka i Ewa Szymanowska. Własne kierownictwo pozwala formacji rozpocząć budowę struktur przed przedstawieniem szczegółowego programu. Do partii nie dołączyli na tym etapie Ryszard Petru i Radosław Komarewicz.
Niebieski dla gospodarki, zielony dla transformacji
Partia chce wspierać przedsiębiorców, rozwijać konkurencyjną gospodarkę oraz tworzyć stabilne i dobrze wynagradzane miejsca pracy. W programowych zapowiedziach znalazły się również samorządy, bezpieczeństwo państwa, silna pozycja Polski w Unii Europejskiej oraz odpowiedzialna transformacja energetyczna.
Te dwa ostatnie nurty mają symbolizować barwy ugrupowania. Niebieski odwołuje się do wolności, przedsiębiorczości, nowoczesności i gospodarki. Zieleń ma oznaczać ochronę środowiska, czyste powietrze, bezpieczeństwo energetyczne i odpowiedzialność za przyszłe pokolenia.
Pierwsza konwencja programowa została zapowiedziana na wrzesień. Dopiero wtedy wyborcy poznają konkretne propozycje i zobaczą, czym Unia Centrum chce różnić się od Polski 2050 oraz innych partnerów koalicji.
Do tego czasu znaczenie nowej partii będzie oceniane przede wszystkim przez liczbę parlamentarzystów, pozycję jej liderki w rządzie oraz zdolność wpływania na decyzje większości. Samo powstanie kolejnej formacji nie zmienia koalicji, ale może zmienić sposób negocjowania wewnątrz jej politycznego zaplecza.









