Jackowski zobaczył Polskę za pięć lat. Najbardziej niepokoi to, co ma stać się na wschodzie

Krzysztof Jackowski przedstawił wizję kraju po zakończeniu wojny w Ukrainie. W jego opowieści zachodnia część Polski zachowuje dotychczasowy charakter, natomiast wschód zmienia się pod wpływem migracji i nowych napięć społecznych. Jasnowidz przewiduje również recesję, wysokie zadłużenie oraz zamykanie lokali usługowych w dużych miastach.

To osobiste przepowiednie Jackowskiego, a nie potwierdzona prognoza polityczna lub gospodarcza. Ich najmocniejszym elementem jest obraz regionu, w którym jednocześnie zmieniają się granice wpływów, demografia i ekonomia.

Jedno państwo, ale dwa różne doświadczenia

Według Jackowskiego Polska pozostanie w 2031 roku jednym krajem. Różnica ma przebiegać nie przez formalną granicę, lecz przez sposób funkcjonowania regionów. Zachodnie województwa miałyby zachować obecny charakter, a wschodnie znaleźć się pod wpływem głębokich zmian społecznych i narodowościowych.

Jasnowidz mówi również o zmianie mentalności mieszkańców, która ma oddziaływać na relacje pomiędzy poszczególnymi częściami kraju. W jego opisie zachód nie doświadcza tak silnego wstrząsu, natomiast wschód funkcjonuje według odmiennych zasad. Nie wyjaśnia dokładnie, jakie instytucje miałyby te różnice wprowadzić, lecz przedstawia je jako trwały skutek wydarzeń za polską granicą.

Jasnowidz wiąże ten scenariusz z zakończeniem wojny oraz kolejną migracją z Ukrainy. Twierdzi, że wielu przybyszów osiedli się właśnie na wschodzie Polski i nie będzie planowało powrotu. W jego wizji prowadzi to do napięć z lokalnymi mieszkańcami oraz powstania obszarów, które nazywa „terenami dwunarodowościowymi”. Miałyby one otrzymać szczególne prawa i własną reprezentację polityczną.

Ukraina podzielona pomiędzy dwa kierunki

Jackowski mówi, że wojna w Ukrainie będzie już wtedy zakończona, lecz kraj nie odzyska stabilności. Przewiduje konflikty wewnętrzne i podział Ukrainy na część zbliżającą się do Unii Europejskiej oraz część wiążącą przyszłość z Rosją.

W tym samym obrazie Białoruś trafia do rosyjskiej strefy wpływów jako republika związana z Federacją Rosyjską. Na północy Europy większe znaczenie ma natomiast uzyskać sojusz gospodarczy państw bałtyckich i skandynawskich. Jackowski przedstawia więc nie jeden kryzys, ale przebudowę całego układu regionalnego.

Recesja uderza w codzienne życie

Polska gospodarka w wizji jasnowidza zmaga się z głęboką recesją i wysokim zadłużeniem. Widocznym skutkiem miałoby być zamykanie wielu lokali usługowych w większych miastach. Ekonomiczne osłabienie nakłada się tu na napięcia związane z migracją oraz zmianami na wschodzie kraju.

Jackowski nie przedstawił danych pozwalających obliczyć prawdopodobieństwo tych wydarzeń. Opisał scenariusz na rok 2031, w którym niepewność geopolityczna przenika do portfeli, miast i relacji między mieszkańcami. To właśnie połączenie kilku rodzajów lęku sprawia, że jego przepowiednia brzmi wyjątkowo ponuro.

Udostępnij to 👇