Rada Polityki Pieniężnej utrzymała 4 listopada główną stopę procentową NBP na poziomie 3,75 proc. Jednocześnie nowa projekcja inflacji wskazuje na większą niepewność dotyczącą cen w 2027 roku.
Co wydarzyło się i dlaczego sprawa wróciła właśnie teraz?
Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc., depozytowa 3,25 proc., a lombardowa 4,25 proc.
Najważniejsze ustalenia i konkretne liczby
Według projekcji NBP inflacja w 2026 roku mieści się w przedziale 3,1–3,2 proc., a w 2027 roku w przedziale 3,1–5,3 proc. przy 50-procentowym prawdopodobieństwie.
W październiku inflacja konsumencka wyniosła według wstępnych danych 3,5 proc. rok do roku; obniżenie było związane m.in. ze spadkiem cen paliw.
Co wiadomo o procedurze i dalszych krokach?
Utrzymanie stóp nie oznacza, że rata każdego kredytu pozostanie niezmienna, ponieważ zależy również od zapisów umowy i stosowanej stawki odniesienia.
Dlaczego ta sprawa wywołuje dyskusję?
Dla kredytobiorców kluczowe są warunki konkretnej umowy. Projekcja inflacji nie jest zapowiedzią określonej przyszłej decyzji RPP ani gwarancją zmian rat kredytowych.
Co to oznacza dla obywateli?
Dla kredytobiorców kluczowe są warunki konkretnej umowy. Projekcja inflacji nie jest zapowiedzią określonej przyszłej decyzji RPP ani gwarancją zmian rat kredytowych.
RPP: stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 procent
Rada Polityki Pieniężnej po posiedzeniu 3–4 listopada 2026 roku pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian. Stopa referencyjna wynosi 3,75 proc., depozytowa 3,25 proc., lombardowa 4,25 proc., a stopa redyskontowa weksli 3,80 proc.
Decyzja była zgodna z przewidywaniami wielu analityków. Jej bezpośrednim skutkiem nie jest jednak automatyczne zamrożenie wszystkich rat kredytowych: znaczenie mają oprocentowanie konkretnego produktu, mechanizm aktualizacji stawki i warunki umowy.
Inflacja w 2027 roku: środek nowej projekcji to 4,2 procent
Listopadowa projekcja NBP wskazuje, że w 2027 roku inflacja z 50-procentowym prawdopodobieństwem znajdzie się między 3,1 a 5,3 proc. Środek tego przedziału to 4,2 proc. W lipcowej projekcji analogiczny przedział był wyraźnie niższy — od 1,5 do 4 proc.
Według analityków PKO BP środkowa ścieżka na 2027 rok wzrosła o 1,5 punktu procentowego względem lipca. To ważna zmiana perspektyw, lecz prognoza nie jest odczytem przyszłej inflacji ani decyzją o automatycznym podniesieniu stóp.
Co z ratami kredytów i przyszłymi decyzjami?
Przy kredycie ze zmiennym oprocentowaniem znaczenie mają zasady ustalania wskaźnika odniesienia i terminy jego aktualizacji. Utrzymanie stopy NBP nie oznacza identycznej wysokości rat u wszystkich kredytobiorców, a zmiana prognozy CPI nie przekłada się mechanicznie na ratę w konkretnym miesiącu.
RPP wskazuje, że przyszłe decyzje będą zależeć od danych o inflacji, aktywności gospodarczej, cenach energii i płacach. Właściwe jest więc odróżnianie tego, co już zdecydowano 4 listopada, od scenariuszy omawianych przez ekonomistów.
Co z ratami kredytów i prognozą inflacji?
Prognozowana inflacja na 2027 rok istotnie wzrosła w stosunku do lipcowych szacunków NBP. Listopadowa projekcja podaje 50-procentowy przedział 3,1–5,3 proc., którego środek wynosi 4,2 proc. Według analityków PKO BP to około 1,5 punktu procentowego więcej niż środkowa ścieżka poprzedniej projekcji. Prognoza nie stanowi jednak zapowiedzi konkretnej przyszłej decyzji o stopach.
Przy kredycie hipotecznym najważniejsze są warunki umowy: aktualna marża, wskaźnik odniesienia, pozostały okres spłaty i rodzaj oprocentowania. Kredyt ze stałą okresowo stopą może zachować określone warunki niezależnie od najbliższych decyzji RPP, a produkt o zmiennym oprocentowaniu reaguje zgodnie z umownym harmonogramem. Z pojedynczego komunikatu nie da się wyliczyć jednej zmiany raty dla wszystkich.









