Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, opublikowane 5 listopada, pokazuje wyniki poparcia partyjnego po wydarzeniach wokół Trybunału Konstytucyjnego. Na czele pozostaje Koalicja Obywatelska, ale jej wynik jest niższy niż w poprzednim pomiarze.
KO uzyskała 27,2 proc. wskazań, PiS 18,2 proc., Konfederacja 13,3 proc., a Konfederacja Korony Polskiej 11,6 proc.
Nowa Lewica otrzymała 7,1 proc., Rozwój Plus 5,2 proc., Partia Razem 3,8 proc., PSL 2,9 proc., a Polska 2050 nie uzyskała wskazań.
Sondaż zrealizowano 2 listopada na próbie 1000 dorosłych metodą wywiadów telefonicznych CATI.
Badanie ma błąd oszacowania około trzech punktów procentowych i nie dowodzi, że zmiany wyników zostały spowodowane wyłącznie sporem o TK.
Sondaż opisuje deklaracje ankietowanych w określonym momencie, a nie wynik wyborów. Drobne różnice mieszczące się w granicach błędu nie są dowodem trwałej zmiany poparcia.
Wyniki sondażu: wszystkie ugrupowania
W badaniu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski KO otrzymała 27,2 proc., PiS 18,2 proc., Konfederacja 13,3 proc., a Konfederacja Korony Polskiej 11,6 proc. Kolejne miejsca zajęły Nowa Lewica (7,1 proc.) i Rozwój Plus (5,2 proc.).
Poniżej pięcioprocentowego progu znalazły się Razem z wynikiem 3,8 proc. oraz PSL z 2,9 proc. Polska 2050 nie uzyskała wskazań w tej próbie. Odsetek osób niezdecydowanych wzrósł do 10,7 proc.
Jak zmieniły się deklaracje wobec poprzedniego pomiaru?
Koalicja Obywatelska straciła 2,5 punktu procentowego, PiS zyskało 1 punkt, a PSL zanotowało spadek o 1,5 punktu. Konfederacja niemal utrzymała poprzedni wynik, natomiast poparcie dla Rozwoju Plus spadło o 1 punkt procentowy.
Dane pochodzą z dwóch badań tej samej pracowni, lecz różnice w deklaracjach nie dowodzą, że zostały spowodowane jednym wydarzeniem politycznym. Eskalacja wokół TK jest kontekstem czasowym, a nie ustaloną przyczyną zmian.
Metodologia: 1000 osób, CATI i granice błędu
Sondaż przeprowadzono 2 listopada 2026 roku metodą telefonicznych wywiadów wspomaganych komputerowo na ogólnopolskiej próbie tysiąca dorosłych. Deklarowany margines błędu oszacowania wynosi około trzech punktów procentowych.
To oznacza, że szczególnie małych zmian, np. 0,1 lub 0,6 punktu, nie wolno przedstawiać jako pewnej tendencji. Wyniki są pomiarem nastrojów w danym momencie, a nie pewną prognozą rezultatów wyborów.
Co oznaczają progi wyborcze dla małych ugrupowań?
W wyborach do Sejmu standardowy próg dla list komitetów partii wynosi 5 proc., a dla koalicji 8 proc., z ustawowo określonymi wyjątkami. Dlatego deklarowane 3,8 proc. dla Razem czy 2,9 proc. dla PSL są ważne przy analizie potencjalnej reprezentacji. Nie należy jednak przekładać ich mechanicznie na ostateczną liczbę mandatów.
Podział mandatów zależy także od okręgów wyborczych, rozkładu głosów, formy rejestracji komitetów i wyniku innych list. Samo ogólnopolskie poparcie nie wystarcza do wyliczenia pewnej liczby posłów.
Dlaczego porównanie z inną pracownią może mylić?
W innych październikowych badaniach partie uzyskiwały odmienne wyniki. Rozbieżności mogą wynikać z metody zbierania odpowiedzi, sposobu ważenia próby, listy przedstawianych ugrupowań i daty badania. To zwykła cecha badań opinii, a nie automatyczny dowód błędu którejś pracowni.
Dlatego sensowniejsze jest analizowanie kilku następujących po sobie badań o podobnej metodologii. Ten sondaż należy opisywać dokładnie jako pomiar United Surveys by IBRiS dla WP z 2 listopada, opublikowany trzy dni później.
Dlaczego te szczegóły mają znaczenie?
Ważnym szczegółem publikacji jest udział osób, które nie wskazały żadnej partii: 10,7 proc. ankietowanych. W porównaniu z poprzednim pomiarem ta grupa wzrosła, co zwiększa niepewność przy interpretacji wyników. Również niewielkie przesunięcia poparcia między ugrupowaniami nie muszą świadczyć o zmianie trendu. Przy próbie tysiąca osób i deklarowanym błędzie około trzech punktów procentowych należy rozróżniać wyraźne różnice między partiami od drobnych wahań. Dopiero kolejne badania z porównywalną metodą pozwolą opisać bardziej trwałą tendencję.









