Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie dotyczące herbatników Petit Beurre marki Apetilki. Badania wykazały zbyt wysoki poziom akryloamidu w dwóch konkretnych partiach produktu, dlatego konsumenci nie powinni ich spożywać. Decydują numery partii i daty minimalnej trwałości na opakowaniu.
Sprawa dotyczy produktu, który mógł trafić do wielu domów jako zwykła przekąska. Producent rozpoczął wycofywanie wskazanych partii z obrotu, a sanepid nadzoruje działania mające ograniczyć ryzyko dla konsumentów.
GIS wydał ostrzeżenie po badaniach sanepidu
Główny Inspektorat Sanitarny opublikował komunikat dotyczący bezpieczeństwa żywności po wynikach badań przeprowadzonych przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Analizy wykazały obecność akryloamidu w ilości przekraczającej poziom uznawany za bezpieczny. W konsekwencji uruchomiono procedury dotyczące produktu dostępnego w sprzedaży.
Takie ostrzeżenia są publikowane wtedy, gdy istnieją przesłanki wskazujące na możliwy negatywny wpływ żywności na zdrowie. Służby podają wtedy szczegółowe informacje o produkcie, partii i oznaczeniach, aby konsumenci mogli sprawdzić własne zapasy. W tej sprawie szczegóły mają kluczowe znaczenie, bo problem nie dotyczy wszystkich herbatników tego typu.
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH-PIB przeprowadził ocenę ryzyka dotyczącą wykrytej substancji. Wnioski były na tyle istotne, że produkt uznano za potencjalnie niebezpieczny dla konsumentów. Następnie informacja trafiła do publicznej wiadomości.
Chodzi o Petit Beurre marki Apetilki
Komunikat dotyczy herbatników Petit Beurre marki Apetilki. Zagrożenie stwierdzono w dwóch określonych partiach produktu. Pierwsza ma numer 10.05.2027.B i datę minimalnej trwałości 10 maja 2027 roku. Druga to partia 20.05.2027.A z datą minimalnej trwałości 20 maja 2027 roku.
Producentem wyrobów jest Eurobrand Sp. z o.o. z Warszawy. To właśnie oznaczenia partii i daty minimalnej trwałości pozwalają ustalić, czy opakowanie znajdujące się w domu jest objęte ostrzeżeniem. Konsumenci nie powinni opierać się wyłącznie na wyglądzie produktu albo nazwie marki.
GIS zaleca, aby wskazanych partii nie spożywać. Osoby, które mają takie opakowania w domu, powinny je odłożyć i postępować zgodnie z zaleceniami służb. W przypadku niepokojących objawów po spożyciu żywności warto skonsultować się z lekarzem.
Producent wycofuje partie i zmienia proces produkcji
Po otrzymaniu informacji o zagrożeniu producent rozpoczął działania mające na celu wycofanie wskazanych partii z obrotu handlowego. To standardowa, ale bardzo ważna procedura w sytuacji, gdy produkt może stanowić ryzyko dla konsumentów. Im szybciej partie znikną ze sklepów, tym mniejsza szansa, że trafią do kolejnych osób.
Firma wdrożyła również zmiany w procesie produkcyjnym. Ich celem było obniżenie zawartości akryloamidu w kolejnych partiach herbatników. Według przekazanych informacji obecnie produkowane wyroby osiągają poziom zgodny z zaleceniami obowiązującymi w Unii Europejskiej.
Producent pozostaje w kontakcie z organami nadzoru sanitarnego. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nadzorują zarówno wycofywanie produktu, jak i działania naprawcze. To oznacza, że sprawa nie kończy się na samym komunikacie, lecz obejmuje kontrolę wykonania zaleceń.
Czym jest akryloamid i dlaczego budzi obawy
Akryloamid to związek chemiczny powstający głównie podczas obróbki termicznej produktów zawierających skrobię. Najczęściej tworzy się podczas pieczenia, smażenia lub zapiekania w temperaturach około 120-150 stopni Celsjusza. Jego powstawanie zależy między innymi od składu surowców i sposobu przygotowania żywności.
Kluczową rolę odgrywa tak zwana reakcja Maillarda. To proces, w którym naturalne cukry i aminokwasy reagują pod wpływem wysokiej temperatury. Dzięki niemu produkty nabierają charakterystycznego smaku, aromatu i brązowej barwy, ale jednocześnie może tworzyć się akryloamid.
Substancja występuje w wielu grupach żywności. GIS wskazuje między innymi kawę i jej substytuty, chipsy ziemniaczane, frytki, pieczywo, herbatniki, ciastka oraz suchary. Problem nie ogranicza się więc do jednego produktu ani jednej marki.
Ryzyka nie da się całkowicie usunąć, ale można je ograniczać
Badania laboratoryjne wykazały, że akryloamid może wywoływać nowotwory u zwierząt. Na tej podstawie naukowcy oceniają, że jego obecność w żywności może potencjalnie zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów również u ludzi. Dotyczy to konsumentów niezależnie od wieku.
Eksperci podkreślają jednak, że całkowite wyeliminowanie akryloamidu z produktów skrobiowych poddawanych wysokiej temperaturze jest bardzo trudne. Dlatego tak ważne jest ograniczanie jego poziomu w produkcji i rozsądne przygotowywanie jedzenia w domu. Duże znaczenie ma temperatura oraz czas obróbki termicznej.
W praktyce zaleca się unikanie nadmiernego brązowienia żywności. Chleb lepiej opiekać do koloru złotego, a nie ciemnobrązowego. Podobna zasada dotyczy frytek, krokietów i innych produktów ziemniaczanych.
Ważne jest również przechowywanie ziemniaków. Nie zaleca się trzymania ich w lodówce, ponieważ może to prowadzić do wzrostu zawartości cukrów. Późniejsze smażenie lub pieczenie takich ziemniaków może zwiększyć ilość akryloamidu. Najpilniejsze w tej sprawie pozostaje jednak sprawdzenie herbatników Petit Beurre marki Apetilki i niedopuszczenie do spożycia partii wskazanych przez GIS.









