To była jedna z największych akcji służb w ostatnim czasie. W ciągu dwóch dni policjanci i funkcjonariusze Straży Granicznej ruszyli w całej Polsce, szukając osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Efekt to 1952 zatrzymanych poszukiwanych przez polskie organy ścigania.
Wśród ujętych byli podejrzani i skazani za poważne przestępstwa, cudzoziemcy ścigani przez wymiar sprawiedliwości oraz osoby naruszające przepisy pobytowe. Skala operacji pokazuje, że nie chodziło o rutynową kontrolę, lecz o szeroko zaplanowane działania obejmujące cały kraj.
Ponad 25 tysięcy funkcjonariuszy ruszyło do akcji
Operację przeprowadzono 8 i 9 czerwca 2026 roku. Do działań skierowano 24 503 policjantów oraz blisko 650 funkcjonariuszy Straży Granicznej ze wszystkich oddziałów w kraju. Taka liczba służb w terenie pokazuje, że akcja była przygotowana jako ogólnopolska operacja, a nie lokalne działania kilku jednostek.
Głównym celem było odnalezienie i zatrzymanie osób poszukiwanych listami gończymi oraz nakazami doprowadzenia wydanymi przez sądy i prokuratury. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował, że była to kolejna taka akcja przeprowadzona w tym roku. To oznacza, że resort traktuje tego typu działania jako element stałej presji na osoby unikające odpowiedzialności.
Łącznie zatrzymano 1952 osoby poszukiwane przez polskie organy ścigania. Wynik jest bardzo zbliżony do marcowej operacji, podczas której ujęto 1944 osoby. Porównanie obu liczb pokazuje, że skala problemu pozostaje duża, a służby nadal trafiają na setki osób, które próbują wymknąć się wymiarowi sprawiedliwości.
Wśród zatrzymanych byli sprawcy najpoważniejszych przestępstw
Akcja nie dotyczyła wyłącznie drobnych spraw. W ręce funkcjonariuszy trafili podejrzani i skazani za gwałty, działalność w zorganizowanych grupach przestępczych oraz przestępstwa narkotykowe. To kategorie czynów, które mają duży ciężar społeczny i wiążą się z realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
Służby zatrzymały również 169 cudzoziemców ściganych przez polski wymiar sprawiedliwości. Najliczniejszą grupę stanowili obywatele Ukrainy, których było 117. Wśród zatrzymanych znaleźli się też obywatele Gruzji i Białorusi.
Podczas operacji ujęto cztery osoby poszukiwane europejskimi nakazami aresztowania i czerwonymi notami Interpolu. Takie przypadki wymagają współpracy międzynarodowej i pokazują, że działania służb nie zatrzymały się na granicach krajowych procedur. W praktyce chodziło także o osoby ścigane w sprawach wykraczających poza Polskę.
Francuski sąd, przemyt marihuany i sprawa przemytu ludzi
Komenda Główna Policji poinformowała między innymi o zatrzymaniu obywatela Polski poszukiwanego przez sąd we francuskim Bayonne. Sprawa dotyczyła przemytu 133 kilogramów marihuany. To pokazuje, że wśród zatrzymanych znajdowały się osoby powiązane z przestępczością narkotykową o międzynarodowym wymiarze.
Funkcjonariusze ujęli także obywatela Ukrainy ściganego przez niemieckie organy. Mężczyzna był poszukiwany w związku z kierowaniem procederem przemytu ludzi do Europy. To osobny ciężki wątek, bo przemyt ludzi jest przestępstwem uderzającym zarówno w bezpieczeństwo granic, jak i w osoby wykorzystywane przez zorganizowane grupy.
Takie przykłady nadają całej operacji konkretny wymiar. Za liczbą 1952 zatrzymanych nie kryją się wyłącznie statystyki, lecz sprawy dotyczące narkotyków, przemocy, zorganizowanych grup i międzynarodowych poszukiwań. To dlatego służby podkreślają znaczenie podobnych akcji.
Narkotyki, broń i gotówka podczas jednego z zatrzymań
Jedno z zatrzymań doprowadziło do ujawnienia znacznych ilości środków odurzających. W miejscu pobytu poszukiwanego obywatela Ukrainy funkcjonariusze zabezpieczyli kokainę, amfetaminę, metamfetaminę, marihuanę oraz tabletki MDMA. To zestaw wskazujący nie na przypadkowe posiadanie, lecz na poważniejszy charakter sprawy.
Mężczyzna miał do odbycia karę roku i dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności. Policjanci znaleźli przy nim również maczetę, pałkę, noże oraz 12 tysięcy złotych w gotówce. Taki zestaw zabezpieczonych przedmiotów dodatkowo pokazuje, z jakimi środowiskami mierzyły się służby podczas operacji.
Równolegle Straż Graniczna prowadziła kontrole legalności pobytu cudzoziemców. Przeprowadzono ponad 1200 kontroli, obejmujących między innymi obywateli Ukrainy, Kolumbii i Gruzji. Działania nie ograniczały się więc do osób poszukiwanych przez sądy, ale objęły również wątki migracyjne.
Ruszyły procedury powrotowe wobec cudzoziemców
W efekcie kontroli legalności pobytu zatrzymano blisko 140 osób naruszających przepisy imigracyjne. Wobec prawie 90 cudzoziemców wszczęto postępowania zobowiązujące do powrotu. W ponad 70 przypadkach powodem był nielegalny pobyt.
W 15 sprawach procedury uruchomiono ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. To szczególnie ważny fragment całej operacji, bo pokazuje, że część decyzji miała nie tylko administracyjny, ale również bezpieczeństwa wymiar. Takie przypadki zwykle wymagają dokładniejszej analizy i współpracy różnych instytucji.
Dwudniowa akcja służb przyniosła więc kilka równoległych efektów: zatrzymania osób poszukiwanych, ujęcie cudzoziemców ściganych przez wymiar sprawiedliwości, zabezpieczenie narkotyków i broni oraz rozpoczęcie procedur powrotowych. To nie była pojedyncza obława w jednym mieście, ale operacja pokazująca skalę ukrywania się przed organami państwa i zakres pracy, jaki wciąż pozostaje przed służbami.









