Apteczka w aucie ma być obowiązkowa. Kierowców czeka zmiana jeszcze przed wakacjami

Miliony kierowców mogą wkrótce usłyszeć podczas kontroli pytanie, którego dotąd zwykle nie było. Ministerstwo Infrastruktury szykuje przepisy, które mają rozszerzyć listę obowiązkowego wyposażenia samochodów osobowych. Apteczka doraźnej pomocy ma stać się standardem w autach kategorii M1.

Dziś wielu kierowców pamięta tylko o gaśnicy i trójkącie ostrzegawczym. Nowe przepisy mogą sprawić, że brak apteczki przed wakacyjnym wyjazdem stanie się kosztownym zaniedbaniem.

Resort chce doposażyć auta w apteczki

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji przepisów dotyczących wyposażenia pojazdów. Zgodnie z założeniami obowiązek ma objąć wszystkie samochody osobowe kategorii M1. Każde takie auto miałoby posiadać apteczkę doraźnej pomocy.

Cel zmian jest jasny: zwiększyć dostępność podstawowych materiałów medycznych w sytuacjach nagłych. Chodzi o wypadki drogowe, ale także inne zdarzenia, w których szybka reakcja może mieć znaczenie. Apteczka w aucie może okazać się potrzebna jeszcze przed przyjazdem służb.

Projekt został wpisany do wykazu prac legislacyjnych ministerstwa. Rozporządzenie ma zostać wydane w drugim kwartale 2026 roku. To oznacza, że nowe zasady mogą pojawić się jeszcze przed sezonem wakacyjnych wyjazdów.

Dla kierowców będzie to jedna z bardziej praktycznych zmian ostatnich lat. Nie chodzi o skomplikowaną elektronikę ani dodatkowe dokumenty, lecz o przedmiot, który trzeba kupić i wozić w samochodzie. Właśnie przez tę prostotę łatwo będzie jednak dostać mandat za przeoczenie.

Dziś obowiązkowe są gaśnica i trójkąt

Obecnie lista obowiązkowego wyposażenia samochodu osobowego w Polsce jest bardzo krótka. Kierowca musi mieć gaśnicę oraz trójkąt ostrzegawczy. To właśnie te dwa elementy policjanci najczęściej sprawdzają podczas kontroli drogowej.

Za brak wymaganego wyposażenia grozi mandat, który może sięgać nawet 500 zł. Problem może pojawić się również na stacji kontroli pojazdów. Diagnosta może wystawić negatywny wynik badania technicznego, jeśli auto nie spełnia wymagań.

Eksperci zwracają uwagę, że samo posiadanie gaśnicy nie zawsze oznacza realne bezpieczeństwo. Standardowe gaśnice proszkowe o masie 1 kg mogą okazać się niewystarczające przy rozwiniętym pożarze samochodu. Mimo to przepisy określają tylko minimum.

Podobnie jest z trójkątem ostrzegawczym. Wielu kierowców ma go w bagażniku, ale nie zawsze wie, jak prawidłowo go ustawić. W terenie zabudowanym trójkąt ustawia się bezpośrednio za pojazdem lub na nim, poza obszarem zabudowanym od 30 do 50 metrów, a na autostradzie lub drodze ekspresowej 100 metrów za autem.

Polska ma dołączyć do wielu państw Europy

Obowiązkowa apteczka w samochodzie nie jest europejską nowością. Takie rozwiązanie funkcjonuje już w wielu krajach. Wśród państw wymagających wożenia apteczki wymieniane są między innymi Niemcy, Czechy, Austria, Chorwacja, Litwa i Słowacja.

Polscy kierowcy podróżujący za granicę często i tak muszą sprawdzać lokalne wymagania. W praktyce wielu z nich wozi apteczkę już dziś, właśnie z myślą o wyjazdach poza Polskę. Nowe przepisy sprawiłyby, że podobny standard zacząłby obowiązywać także na krajowych drogach.

Resort przedstawia zmianę jako element poprawy bezpieczeństwa. Apteczka nie zastąpi ratownika ani karetki, ale może pomóc przy tamowaniu krwawienia, zabezpieczeniu rany czy podstawowym wsparciu poszkodowanego. W pierwszych minutach po wypadku takie materiały bywają bardzo ważne.

Największym wyzwaniem będzie jednak świadomość kierowców. Jeśli przepisy wejdą szybko, część osób może dowiedzieć się o obowiązku dopiero przy kontroli. Dlatego temat apteczek prawdopodobnie wróci przed wakacjami w komunikatach policji i mediów.

Policja patrzy też na przedmioty przewożone luzem

Materiał zwraca uwagę, że funkcjonariusze coraz częściej interesują się nie tylko obowiązkowym wyposażeniem. Znaczenie ma także to, co kierowca przewozi luzem w kabinie albo bagażniku. Przy gwałtownym hamowaniu ciężkie lub ostre przedmioty mogą stać się zagrożeniem dla pasażerów.

Dotyczy to między innymi siekier, maczet czy kijów bejsbolowych. Polskie przepisy nie zawierają zamkniętej listy zakazanych przedmiotów w aucie. Ocena zależy od konkretnej sytuacji i funkcjonariusza prowadzącego kontrolę.

Podstawą jest art. 66 Prawa o ruchu drogowym. Pojazd ma być wyposażony i utrzymany tak, aby nie zagrażał bezpieczeństwu kierowcy, pasażerów i innych uczestników ruchu. To oznacza, że problemem może być także ciężki sprzęt przewożony bez zabezpieczenia.

Szczególne ryzyko wiąże się również z urządzeniami do wykrywania pomiarów prędkości. Antyradar gotowy do użycia może oznaczać wysoką grzywnę i punkty karne. Nadchodzący obowiązek apteczki wpisuje się więc w szerszy trend: auto ma być nie tylko sprawne, ale też wyposażone i uporządkowane tak, by nie zwiększać zagrożenia na drodze.

Udostępnij to 👇