Ks. Kazimierz Sowa opublikował wpis dotyczący interwencji policji w mieszkaniu prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza i natychmiast wywołał burzę. Stacja zwróciła się do Archidiecezji Warszawskiej, której podlega duchowny, z prośbą o reakcję. Odpowiedź była jednoznaczna: wpis miał zostać usunięty, a księdza czeka rozmowa z abp. Adrianem Galbasem.
Sprawa jest wyjątkowo gorąca, bo dotyczy jednocześnie mediów, policji, duchownego znanego z politycznych komentarzy i prezesa stacji ostro krytykującej władzę. W tle pojawiają się zarzuty o skoordynowaną akcję wobec dziennikarzy Republiki. Sprawdź, co ustalono i dlaczego archidiecezja musiała wejść do gry.
Interwencja u Sakiewicza stała się punktem zapalnym
Źródło opisuje, że od kilku dni wobec dziennikarzy TV Republika ma być prowadzona skoordynowana akcja polegająca na fałszywych zawiadomieniach i bezpodstawnych interwencjach służb. Największy skandal miał wybuchnąć w piątek. Policja wtargnęła wtedy do mieszkania prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza.
Funkcjonariusze mieli pojawić się pod pretekstem zgłoszenia o dziecku znajdującym się w niebezpieczeństwie. Według relacji nie chcieli się wylegitymować. W trakcie interwencji skuto także asystentkę prezesa telewizji.
To właśnie tę sytuację skomentował w sieci ks. Kazimierz Sowa. Jego wpis wywołał falę krytyki, szczególnie dlatego, że jest osobą duchowną. TV Republika zwróciła się więc do Archidiecezji Warszawskiej o odniesienie się do sprawy.
Archidiecezja: wpis niedopuszczalny. Duchowny ma go usunąć
Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej przekazało, że zna sprawę. Abp Adrian Galbas miał ocenić publikację ks. Sowy jako niedopuszczalną. Duchowny został zobowiązany do usunięcia wpisu z sieci.
To nie koniec reakcji. Źródło podaje, że abp Galbas przeprowadzi z ks. Sową rozmowę w siedzibie Arcybiskupów Warszawskich. Oznacza to, że sprawa nie została potraktowana jako zwykła internetowa przepychanka.
Dla archidiecezji problem jest oczywisty. Ksiądz komentujący brutalnie gorący spór polityczno-medialny naraża instytucję Kościoła na wciągnięcie w partyjną awanturę. Reakcja musiała więc pokazać, że hierarchia nie ignoruje kontrowersji.
Ks. Sowa od lat budzi polityczne emocje
Źródło przypomina, że ks. Kazimierz Sowa od lat kojarzony jest ze środowiskiem Koalicji Obywatelskiej, a wcześniej Platformy Obywatelskiej. Duchowny wielokrotnie publicznie krytykował Prawo i Sprawiedliwość oraz Jarosława Kaczyńskiego. Jego aktywność od dawna wywołuje kontrowersje.
W materiale wraca też wątek tzw. afery taśmowej związanej z restauracją „Sowa i Przyjaciele”. Rozmowy zarejestrowane w 2014 roku pokazały obecność duchownego na nieformalnych spotkaniach z wpływowymi politykami PO i przedstawicielami biznesu. Z nagrań miało wynikać, że doradzał politykom w sprawach personalnych i medialnych.
Dlatego najnowszy wpis nie został odebrany jako pojedynczy, oderwany komentarz. Wpisuje się w długą historię publicznej aktywności księdza i jego politycznych ocen. Reakcja archidiecezji pokazuje, że tym razem granica została uznana za przekroczoną.









