Giorgia Meloni wysłała do Ursuli von der Leyen list, który może poważnie skomplikować unijny program SAFE. Włoska premier chce rozszerzenia fiskalnej elastyczności nie tylko na wydatki obronne, ale także na koszty energii wywołane wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz. Bruksela odrzuciła jednak ten postulat.
Dla Rzymu sprawa jest politycznie drażliwa, bo trudno tłumaczyć obywatelom korzystanie z programu obronnego, gdy gospodarstwa domowe i firmy cierpią przez droższą energię. Według Reutersa włoskie postulaty mogłyby otworzyć drogę do programów pomocowych przekraczających 30 mld euro. Sprawdź, dlaczego SAFE nagle stał się elementem większej gry o budżet.
Meloni chce większej elastyczności. Chodzi nie tylko o obronność
Szefowa włoskiego rządu zwróciła się do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. W liście zaapelowała o rozszerzenie tak zwanej klauzuli wyjścia. Obecnie pozwala ona państwom UE zwiększać deficyt budżetowy o 1,5 proc. PKB rocznie do 2028 roku na finansowanie wydatków obronnych.
Rzym chce, by podobna elastyczność objęła również wydatki związane z rosnącymi kosztami energii. W tle są napięcia wywołane wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz. Dla Włoch to nie abstrakcja, lecz problem rachunków, firm i nastrojów społecznych.
Meloni argumentuje, że bez takiego rozwiązania trudno będzie uzasadnić społeczeństwu korzystanie z programu SAFE. Jeśli państwo ma finansować obronność, a jednocześnie nie może mocniej pomóc rodzinom i przedsiębiorcom przy energii, opozycja dostaje gotowy argument. To właśnie ten polityczny rachunek stoi za włoskim naciskiem.
Komisja Europejska powiedziała „nie”. Rzym dostał wskazanie na istniejące fundusze
Komisja Europejska odrzuciła włoskie postulaty. Rzecznik KE podkreślił, że państwa członkowskie powinny korzystać z już istniejących instrumentów finansowych. Wymieniono między innymi fundusze polityki spójności oraz program Next Generation EU.
Dla Brukseli zmiana ram budżetowych mogłaby być niebezpiecznym precedensem. Jeśli wyjątek obronny zostałby rozszerzony na energię, inne państwa mogłyby zgłaszać kolejne potrzeby. Wtedy unijne reguły deficytu stałyby się znacznie trudniejsze do utrzymania.
Według Reutersa rozszerzenie wyjątków fiskalnych mogłoby umożliwić Włochom uruchomienie programów pomocowych przekraczających 30 mld euro. Jednocześnie utrudniłoby realizację celu sprowadzenia deficytu poniżej unijnego limitu 3 proc. PKB jeszcze w tym roku. To tłumaczy, dlaczego Bruksela nie chce otwierać tej furtki.
SAFE ma wzmacniać obronność. Polska już podpisała umowę jako pierwsza
SAFE, czyli Security Action for Europe, to unijny program mający zwiększyć bezpieczeństwo państw członkowskich. Ma wspierać rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego oraz zdolności obronne krajów UE. Tłem jest wojna na Ukrainie i rosnące napięcia geopolityczne.
Polska jako pierwsza w Unii Europejskiej podpisała 8 maja w Warszawie umowę z Komisją Europejską dotyczącą pożyczki do 43,7 mld euro. To pokazuje, jak dużą wagę program ma dla państw wschodniej flanki. Włoskie zastrzeżenia mogą jednak pokazać, że nie wszyscy patrzą na SAFE przez ten sam pryzmat.
Dla Meloni obronność splata się z kosztami energii i presją na domowe budżety. Dla Komisji Europejskiej kluczowe jest utrzymanie zasad fiskalnych i kierunku programu. Jeśli ten konflikt się zaostrzy, SAFE może stać się nie tylko narzędziem obronnym, ale też kolejnym polem bitwy o pieniądze w Unii.









