Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu potwierdziła, kto wpłacił poręczenie majątkowe za 57-letniego kierowcę. Chodzi o mężczyznę oskarżonego o śmiertelne potrącenie posła Łukasza Litewki. Kaucję w wysokości 40 tysięcy złotych wpłaciły osoby najbliższe podejrzanemu.
57-latek wyszedł z aresztu 28 kwietnia. Teraz jest objęty policyjną ochroną po groźbach w sieci.
Prokuratura ujawniła kto zapłacił
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian potwierdził, że poręczenie wpłaciły osoby najbliższe podejrzanemu. Nie podał dalszych informacji, powołując się na dobro śledztwa. Sama kwota wyniosła 40 tysięcy złotych.
Decyzja sądu rejonowego pozwoliła 57-letniemu mieszkańcowi Sosnowca opuścić areszt. Prokuratura sprzeciwiała się takiemu rozwiązaniu. Śledczy złożyli zażalenie, ale termin jego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Sosnowcu nie został jeszcze wyznaczony.
Ochrona po wyjściu na wolność
Po opuszczeniu aresztu podejrzany został objęty ochroną policji. Powodem miały być niepokojące wpisy w mediach społecznościowych kierowane wobec niego i jego rodziny. Prokuratura monitoruje internet i apeluje, by nie podejmować działań na własną rękę.
Według dostępnych informacji nie odnotowano bezpośrednich incydentów ani dodatkowych zatrzymań. To ważne, bo emocje po śmierci posła są ogromne. Sprawa łączy tragedię drogową, politykę i gniew opinii publicznej.
Tragiczny wypadek w Sosnowcu
Do wypadku doszło 24 kwietnia 2026 roku w Sosnowcu. 36-letni poseł Lewicy Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez Mitsubishi. Kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
W sprawie badano obecność substancji oraz wersję o zasłabnięciu za kierownicą. Pogrzeb posła odbył się w Sosnowcu. Prezydent Karol Nawrocki odznaczył Litewkę pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Kaucja rozpaliła emocje
Największe kontrowersje budzi fakt, że podejrzany wyszedł na wolność mimo sprzeciwu prokuratury. Śledczy argumentują, że tymczasowy areszt najlepiej zabezpieczałby prawidłowy przebieg postępowania. Decyzja sądu otworzyła więc kolejny etap sporu.
Sprawa pozostaje priorytetowa dla prokuratury. Trwają przesłuchania świadków i gromadzenie dowodów. Dla opinii publicznej najważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko kto wpłacił kaucję, ale też co dalej zrobi sąd.









