Święto Konstytucji 3 Maja miało być dniem podniosłych deklaracji ale wpis Donalda Tuska wywołał zupełnie inną reakcję. Piotr Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości zaatakował premiera w bardzo ostrych słowach. Poszło o konstytucję Armenię i zarzut hipokryzji wobec obecnego rządu.
W tej krótkiej wymianie zebrało się wszystko co dziś elektryzuje politykę. Jest święto państwowe jest premier poza krajem i jest poseł który nie zamierza owijać w bawełnę.
Wpis premiera w święto państwowe odpalił awanturę
Donald Tusk w Święto Konstytucji 3 Maja opublikował wpis w mediach społecznościowych. Przedstawił w nim myśl że tylko narody szanujące swoje konstytucje mają szansę na zwycięstwo. Ten komunikat miał podkreślać wagę ustawy zasadniczej i jej przestrzegania.
Reakcja Piotra Kalety była jednak daleka od spokojnej polemiki. Poseł Prawa i Sprawiedliwości uznał że premier nie ma moralnego prawa pouczać w tej sprawie. W jego wypowiedzi pojawił się zarzut że szef rządu mówi o konstytucji w momencie gdy sam wyjechał do Armenii w święto państwowe.
Ten geograficzny szczegół stał się jednym z najmocniejszych punktów krytyki. Kaleta nie mówił wyłącznie o treści wpisu. Uderzył także w sam fakt nieobecności premiera w kraju w dniu tak mocno związanym z polską tradycją państwową.
W efekcie wpis Tuska został przesunięty z obszaru symbolicznego do ostrego sporu politycznego. Zamiast refleksji o konstytucji pojawiło się pytanie o wiarygodność autora takich słów. Kaleta postawił sprawę prosto i brutalnie.
Kaleta zarzuca rządowi wybiórcze traktowanie prawa
Krytyka posła PiS nie zatrzymała się na samej Armenii. W tle pojawił się zarzut że obecny rząd ma wybiórcze podejście do przepisów prawa w Polsce. To właśnie ten argument miał podważać wiarygodność konstytucyjnego przesłania premiera.
Kaleta odwołał się do szerszego obrazu działań władzy. Wskazał że Donald Tusk wcześniej zapowiadał stosowanie prawa w taki sposób w jaki jego środowisko je rozumie. W politycznej ocenie posła taki komunikat kłóci się z późniejszym pouczaniem innych o szacunku do konstytucji.
W tej narracji premier ma występować jednocześnie jako obrońca ustawy zasadniczej i lider rządu oskarżanego o elastyczne traktowanie prawa. To zestawienie nadaje całemu sporowi dodatkową temperaturę. Nie chodzi już tylko o jeden wpis lecz o ocenę stylu rządzenia.
Kaleta używa języka ostrego i osobistego. Nazywa Tuska miernotą i zarzuca mu śmiałość wypowiadania się o konstytucji. Tak mocne słowa pokazują jak daleko zaszedł konflikt wokół symboli państwowych.
Armenia stała się symbolem politycznego wyrzutu
Najbardziej zapamiętywalny fragment wypowiedzi Kalety dotyczy pobytu Tuska w Armenii. Poseł mówił że premier jego kraju wyjeżdża w święto państwowe gdzieś do Armenii. Następnie zestawił to z wypowiedziami o szacunku wobec konstytucji ojczyzny.
To właśnie w tym miejscu emocje posła są najbardziej widoczne. Kaleta nie przedstawia tej podróży jako neutralnego elementu kalendarza. W jego ocenie nabiera ona znaczenia politycznego bo odbywa się w dniu Święta Konstytucji 3 Maja.
Wypowiedź idzie jeszcze dalej kiedy poseł przechodzi do porównań z innymi państwami. Wspomina Niemcy Szwecję i Francję jako narody które jego zdaniem stają się plemionami. Następnie mówi że takie państwa mają pouczać piękny i dumny kraj jakim jest Polska.
Kaleta przeciwstawia temu obraz Polski jako kraju który uczył świat państwowości. Ten fragment wzmacnia patos i narodowy ton jego krytyki. W efekcie Armenia w tej wypowiedzi staje się skrótem dla zarzutu że premier odsunął się od polskiego święta i jednocześnie poucza o konstytucji.
Najmocniejsze słowa padły na końcu
W finale wypowiedzi Kaleta nie łagodzi tonu. Pada zdanie że Tusk ma siedzieć w Armenii. Poseł dodaje też że najlepiej byłoby gdyby premier nie wracał.
To nie jest język zwykłej parlamentarnej wymiany zdań. Wypowiedź ma charakter ostrej politycznej szarży i została zbudowana na gniewie wobec premiera. Jej siła polega na połączeniu święta państwowego z oceną rządu i osobistym atakiem.
Tak sformułowany przekaz trudno oddzielić od całego sporu o konstytucję. Tusk mówi o narodach które szanują swoje ustawy zasadnicze. Kaleta odpowiada że premier nie powinien pouczać innych gdy jego rząd jest oskarżany o wybiórcze traktowanie prawa.
Polityczny efekt tej wymiany jest łatwy do przewidzenia na podstawie samej temperatury słów. Zwolennicy Tuska zobaczą w nich atak opozycji a zwolennicy PiS potwierdzenie zarzutów wobec rządu. Święto Konstytucji 3 Maja zamiast uspokoić spór stało się kolejną sceną gwałtownej konfrontacji.









