Magyar może popsuć plany Ziobry i Romanowskiego. Na Węgrzech padły bardzo mocne słowa

Zwycięstwo Pétera Magyara na Węgrzech może mieć bezpośrednie skutki dla polskiej polityki. Nowy lider zapowiedział, że Węgry nie będą schronieniem dla zagranicznych przestępców i wskazał na Marcina Romanowskiego oraz Zbigniewa Ziobrę. Dla ludzi związanych z dawnym obozem władzy to sygnał alarmowy.

Donald Tusk liczy na ich powrót do Polski, a Magyar chce odbudować relacje z Warszawą. Problem w tym, że prawna droga może potrwać dłużej, niż życzyliby sobie politycy.

Nowy rząd Węgier chce zerwać z azylową polityką Orbána

Za rządów Viktora Orbána Węgry były bezpieczną przystanią dla polityków mających problemy z wymiarem sprawiedliwości. W grudniu 2024 roku azyl na Węgrzech otrzymał Marcin Romanowski. W listopadzie 2025 roku do kraju Orbána uciekł Zbigniew Ziobro.

Obaj politycy są poszukiwani w związku z zarzutami korupcyjnymi. Ich środowisko przedstawia sprawy jako polityczne, ale nowa węgierska władza patrzy na to inaczej. Magyar już wcześniej mówił, że Węgry nie będą schronieniem dla zagranicznych przestępców.

Po wyborach podtrzymał ten kierunek. W odpowiedzi na pytanie TVN zapowiedział, że jego rząd znajdzie sposób, by wydać Romanowskiego i Ziobrę Polsce. To zdanie natychmiast stało się polityczną sensacją.

Tusk liczy na powrót, ale procedury mogą potrwać

Donald Tusk mówił, że ma nadzieję powitać obu polityków w Polsce. Dodał, że rozmawiał o tym z Magyarem jeszcze przed wyborami. Dla polskiego rządu taki scenariusz byłby mocnym symbolem rozliczeń.

Romanowski zapowiadał, że nie będzie ułatwiał działań obecnej władzy. Ziobro deklarował gotowość do walki o prawdę, ale nie ujawniał planów. W tle pojawiają się spekulacje o możliwym wyjeździe do Stanów Zjednoczonych.

Sprawę komplikuje czas. Do momentu zebrania nowego parlamentu i utworzenia rządu Orbán nadal pozostaje przy władzy. Proces prawny ekstradycji może zająć od kilku tygodni do kilku miesięcy.

Dla Magyara to test relacji z Polską i Brukselą

Wydanie Romanowskiego i Ziobry miałoby dla Magyara duże znaczenie symboliczne. Nowy premier chce naprawić relacje z Polską, które za Orbána były obciążone politycznymi napięciami. Liczy też na wsparcie Warszawy w Brukseli.

Węgry potrzebują odblokowania unijnych miliardów, a relacje z Polską mogą być w tej układance ważne. Dlatego pierwsze ruchy nowego rządu będą uważnie obserwowane. Sprawa polskich polityków staje się elementem większej gry.

Największa niepewność dotyczy praktyki. Deklaracje brzmią ostro, ale prawo i procedury bywają wolniejsze od politycznych zapowiedzi. Ziobro i Romanowski mogą więc mieć mniej czasu, niż zakładali, ale finał nie musi nastąpić natychmiast.

Udostępnij to 👇