Transakcja, która może zmienić układ sił wokół TVN i TVN24, zrobiła kolejny krok naprzód. Wydział antymonopolowy amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości zatwierdził przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. To nie oznacza jeszcze spokojnego finału, ale usuwa jedną z najważniejszych barier regulacyjnych.
W tle są miliardy dolarów, obawy pracowników mediów i polityczny kontekst rządów Donalda Trumpa. Dlatego ta zgoda wywołuje emocje daleko poza światem biznesu.
Przejęcie za 110 miliardów dolarów
Paramount zgłosił chęć zakupu Warner Bros. Discovery za 110 miliardów dolarów. Koncern pokonał Netflixa, a akcjonariusze WBD mają otrzymać 31 dolarów w gotówce za każdą akcję zwykłą. W kwietniu akcjonariusze Warner Bros. Discovery zatwierdzili sprzedaż spółki.
Znaczenie tej transakcji dla polskiego rynku wynika z portfela medialnego, w którym znajdują się TVN i TVN24. Szef Paramount Skydance David Ellison w kwietniu wydał kolację na cześć Donalda Trumpa i Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA. Według opisywanych informacji jego powiązania mają budzić niepokój także wśród pracowników TVN24.
Urząd nie postawił dodatkowych warunków
Według Politico wydział antymonopolowy ministerstwa sprawiedliwości USA uznał, że transakcja nie stanowi zagrożenia dla konkurencji. Urzędnicy zdecydowali się jej nie kwestionować po szczegółowej analizie. Co ważne, zgoda miała zostać wydana bez nakazu sprzedaży części aktywów, bez środków zaradczych i bez dodatkowych warunków.
To mocny sygnał dla rynku, bo fuzja należy do najpilniej obserwowanych procesów medialnych w okresie rządów Donalda Trumpa. Brak warunków ze strony wydziału antymonopolowego zmniejsza regulacyjną niepewność. Nie zamyka jednak wszystkich pól konfliktu, bo przeciwnicy transakcji nadal mogą szukać innych dróg blokady.
Hollywood boi się skutków
Reuters informował, że grupa stanowych prokuratorów generalnych przygotowuje pozew, który miałby zablokować przejęcie. Powodem jest opór środowisk twórczych w Hollywood. Ich obawy dotyczą możliwej utraty miejsc pracy oraz zmniejszenia produkcji filmów i seriali.
Dla polskich widzów najważniejsze pytanie brzmi, czy zmiana właścicielska przełoży się na TVN. Na tym etapie wiadomo tylko, że jedna duża przeszkoda w USA została zdjęta. Reszta zależy od dalszych sporów prawnych, reakcji rynku i decyzji nowych właścicieli, jeśli transakcja ostatecznie dojdzie do skutku.









