Prof. Ryba ostro o Tusku i Zełenskim. Mówi o lekceważeniu polskiej pamięci

Prof. Mieczysław Ryba skomentował spór po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce nazwy „Bohaterów UPA”. Politolog i historyk ocenia, że to nie pojedynczy incydent, ale kolejny element lekceważenia polskiej wrażliwości historycznej. W jego opinii reakcja prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie Orderu Orła Białego jest zrozumiała i odzwierciedla nastroje w Polsce.

Ryba stawia też mocną tezę o Donaldzie Tusku i Zełenskim działających w ramach szerszej „niemieckiej międzynarodówki”. Jego zdaniem takie powiązania sprawiają, że interesy niemieckie mogą brać górę nad polską racją stanu. Najostrzejszy punkt komentarza dotyczy Wołynia, UPA i pytania, czy Polska powinna dalej tolerować symboliczne gesty uderzające w pamięć o ofiarach.

Zełenski i nazwa „Bohaterów UPA”

Punktem wyjścia jest decyzja prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. W Polsce odebrano ją jako uderzenie w pamięć o ludobójstwie dokonanym na Polakach na Kresach Wschodnich.

Prof. Ryba ocenia, że to finał dłuższego ciągu napięć. Wymienia problemy z ekshumacjami ofiar, spory historyczne oraz brak wrażliwości ukraińskiej strony na polskie oczekiwania.

Order Orła Białego jako sygnał

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział działania zmierzające do odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, przyznanego mu w 2023 roku przez Andrzeja Dudę. Dla prof. Ryby taki krok miałby znaczenie nie tylko symboliczne, ale także polityczne.

W jego ocenie Polska wysłałaby jasny komunikat, że nie zgadza się na gloryfikację ideologii banderowskiej. Ryba uważa, że taka decyzja byłaby dla Zełenskiego bolesna na arenie międzynarodowej.

Krytyka Tuska

Prof. Ryba odniósł się również do reakcji Donalda Tuska. Premier mówił, że decyzja Zełenskiego jest niepokojąca i narusza polską wrażliwość historyczną.

Zdaniem Ryby Tusk nie udzielił jednak Nawrockiemu jednoznacznego wsparcia, lecz próbował zrównoważyć odpowiedzialność obu stron. Politolog widzi w tym logikę partyjną oraz niechęć do uznania racji prezydenta.

Teza o „niemieckiej międzynarodówce”

Najmocniejsza część komentarza dotyczy powiązań europejskich. Prof. Ryba twierdzi, że Tusk i Zełenski funkcjonują w układzie politycznym, który określa jako „niemiecką międzynarodówkę”.

W jego ocenie oznacza to realizację takiej wizji integracji europejskiej, w której polskie interesy historyczne i bezpieczeństwa są spychane na dalszy plan. Ryba wskazuje też na wcześniejsze działania Zełenskiego wokół rurociągu „Przyjaźń” i politykę wobec Węgier.

Moment prawdy w relacjach z Ukrainą

Komentarz prof. Ryby wpisuje się w szerszą debatę o granicach polskiego wsparcia dla Ukrainy. Polska pomagała Kijowowi militarnie, humanitarnie i politycznie, ale spór o Wołyń pokazuje, że pamięć historyczna pozostaje nierozwiązanym problemem.

Ryba przekonuje, że przyjaźń nie może oznaczać rezygnacji z prawdy o historii. Jego zdaniem Polska powinna konsekwentnie bronić własnej godności, pamięci narodowej i suwerenności, nawet jeśli wywoła to napięcia z ukraińskimi władzami.

Udostępnij to 👇