Andrius Kubilius wskazał zabójstwo rosyjskiego dysydenta i artysty Siemiona Skriepeckiego w Polsce jako przykład rosnącego zagrożenia dla Europy. Unijny komisarz obrony ocenił, że mężczyzna mógł zginąć z powodu obrazów wymierzonych we Władimira Putina. Zastrzegł jednak, że jest to przypuszczenie, a śledztwo nie przedstawiło ostatecznego motywu zbrodni.
Podejrzanym jest 36-letni obywatel Gruzji, który nie przyznał się do winy i został tymczasowo aresztowany. Kubilius uważa, że podobnych ataków może być w Europie więcej.
Skriepecki został zastrzelony w Białej Podlaskiej
Do zabójstwa doszło 15 czerwca 2026 roku w Białej Podlaskiej w województwie lubelskim. Do Siemiona Skriepeckiego podszedł mężczyzna uzbrojony w broń krótką i oddał dwa strzały.
Gdy ofiara upadła, napastnik miał podejść bliżej i strzelić jeszcze trzy razy. Sposób działania wskazuje na celowy atak na konkretną osobę, ale sam jego przebieg nie rozstrzyga, kto zlecił zabójstwo ani dlaczego do niego doszło.
Skriepecki naprawdę nazywał się Robert Kuzowkow. Miał 44 lata i przeprowadził się do Polski w 2021 roku. W swojej twórczości wyśmiewał Władimira Putina, a także Alaksandra Łukaszenkę i Ramzana Kadyrowa.
Podejrzany nie przyznał się do winy
W sprawie zatrzymano 36-letniego obywatela Gruzji. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztu.
Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo Rosjanina, ale nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. Areszt jest środkiem zapobiegawczym stosowanym na czas postępowania i nie oznacza prawomocnego stwierdzenia winy.
Publicznie przedstawione informacje nie zawierają ostatecznych ustaleń dotyczących motywu. Nie przesądzają również, czy podejrzany działał samodzielnie, ani czy zbrodnia miała związek z działalnością artystyczną ofiary.
Kubilius mówi o możliwym związku z obrazami o Putinie
Podczas dorocznego forum obronnego w Brukseli Andrius Kubilius stwierdził, że Skriepecki — jak się wydaje — został zamordowany z powodu swoich obrazów dotyczących Putina. Sformułowanie użyte przez komisarza wskazuje, że przedstawiał ocenę, a nie potwierdzony wynik śledztwa.
Litewski polityk połączył sprawę z szerszym zagrożeniem dla wschodniej flanki NATO. Ostrzegł, że rosyjskie prowokacje wobec państw bałtyckich i innych krajów regionu mają się nasilać.
Według Kubiliusa podobne ataki mogą się powtarzać, a ich skala może być jeszcze większa. Zabójstwo w Polsce potraktował jako sygnał, że zagrożenie związane z Rosją nie ogranicza się do terytorium Ukrainy.
Rosja nadal produkuje ogromne ilości uzbrojenia
Komisarz podkreślił, że sukcesy Ukrainy na polu walki nie oznaczają ani końca wojny, ani trwałej słabości Rosji. Ocenił, że rosyjska produkcja uzbrojenia nadal przewyższa możliwości państw Unii Europejskiej.
Kubilius wskazał również na zdolność użycia milionów dronów, które w jego ocenie mogą stanowić zagrożenie także dla Europy. Postawił pytanie o gotowość państw NATO do obrony i odparcia agresji oraz możliwość testowania przez Putina artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Wystąpienie komisarza łączy więc dwie sprawy: przygotowanie Europy do zagrożenia militarnego oraz ochronę osób mogących stać się celem przemocy. W przypadku zabójstwa Skriepeckiego polityczna interpretacja Kubiliusa pozostaje jednak hipotezą, dopóki śledczy nie ustalą i nie przedstawią motywu.









