Konfederacja Korony Polskiej ponowiła postulat wpisania kary śmierci do polskiego kodeksu karnego. Ugrupowanie Grzegorza Brauna nie ogranicza tej sankcji do sprawców zabójstw dokonanych świadomie i z premedytacją. Najwyższa kara miałaby obejmować również wskazane przez partię grupy przestępców krzywdzących dzieci.
Deklaracja padła podczas konferencji w Rzeszowie i została powiązana z głośnym postępowaniem dotyczącym lekarki z podkarpackiego Lutoryża. W tej sprawie politycy formułują daleko idące podejrzenia, których rozstrzygnięcie należy jednak do śledczych i sądu.
Korona wymienia dzieciobójców, gwałcicieli i pedofilów
W konferencji prasowej uczestniczyli między innymi europoseł Grzegorz Braun oraz Karolina Pikuła, przewodnicząca rzeszowskiego okręgu Konfederacji Korony Polskiej. Tematem wystąpienia była ochrona życia oraz bezpieczeństwo dzieci.
Ugrupowanie opowiedziało się za przywróceniem kary śmierci dla seryjnych dzieciobójców, gwałcicieli i pedofilów. Braun rozszerzył tę listę także o osoby, które podają dzieciom substancje narkotyczne, oraz bliżej nieokreśloną kategorię sprawców nazwaną przez niego „zwyrodnialcami”.
Partia chce, aby kara główna ponownie znalazła się w kodeksie karnym. Na konferencji przedstawiono ją jako jedyną sprawiedliwą odpowiedź na najcięższe przestępstwa wymierzone w życie i bezpieczeństwo najmłodszych.
Politycy nawiązali do śledztwa w Lutoryżu
Bezpośrednim tłem wystąpienia była sprawa Magdaleny H., lekarki i byłej biegłej sądowej z miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem. Na należącej do niej prywatnej działce policja miała ujawnić kilkadziesiąt zbezczeszczonych ciał nienarodzonych dzieci.
Karolina Pikuła publicznie pytała, czy mogła tam działać nielegalna klinika aborcyjna albo czy prowadzono makabryczne eksperymenty. Były to pytania i podejrzenia polityczki, a nie ustalenia prawomocnego wyroku.
Przewodnicząca okręgu podkreślała zarazem, że zdecydowana większość polskiego personelu medycznego uczciwie i ciężko pracuje. Jej zdaniem takie sprawy mogą jednak drastycznie osłabiać zaufanie obywateli do lekarzy.
Braun uznał możliwą karę 12 lat za zbyt niską
Grzegorz Braun odniósł się do informacji, według której Magdalenie H. może grozić 12 lat pozbawienia wolności. Ocenił taki wymiar kary jako skandalicznie niski w zestawieniu z podejrzeniem seryjnego dzieciobójstwa albo współudziału w zbrodni.
Europoseł zasugerował również, że śledczy powinni sprawdzić, czy sprawa nie obejmuje zorganizowanej siatki przestępczej. Wezwał prokuraturę do zbadania wszystkich powiązań, nie przedstawiając jednocześnie dowodu, że taka struktura rzeczywiście działała.
Wypowiedź Brauna była więc postulatem politycznym sformułowanym w trakcie trwającej sprawy. Nie zastępuje ona ustaleń organów ścigania ani rozstrzygnięcia sądu dotyczącego odpowiedzialności podejrzanej i ewentualnych innych osób.
Braun powołał się na rozwiązania ze Stanów Zjednoczonych
Lider Korony przekonywał, że propozycja nie jest oderwana od współczesnych debat prawnych. Wskazał na decyzje legislacyjne podjęte w czerwcu w amerykańskim stanie Idaho oraz wcześniejsze rozwiązania z Florydy i Tennessee.
Przykłady te miały służyć jako argument, że najsurowsza sankcja za przestępstwa seksualne wobec dzieci może pojawiać się również we współczesnych systemach prawnych. Braun nie przedstawił podczas opisywanej konferencji szczegółowego projektu zmian w polskich przepisach ani procedury, według której kara miałaby być orzekana.
Najważniejszą deklaracją pozostała zapowiedź działań na rzecz przywrócenia kary głównej. Konfederacja Korony Polskiej jasno wskazała grupy sprawców, które chciałaby nią objąć, ale droga od konferencyjnego postulatu do konkretnego projektu ustawy i zmiany kodeksu karnego nie została w tym wystąpieniu opisana.









