Ekspert: Kijów próbuje wykorzystać różnice między Tuskiem i Nawrockim. Tak miała zmieniać się jego taktyka

Zbigniew Parafianowicz ocenia, że administracja Wołodymyra Zełenskiego próbuje rozegrać polski spór wokół Orderu Orła Białego i wykorzystać różnice między Donaldem Tuskiem a Karolem Nawrockim. Według publicysty Kijów miał najpierw wrócić do pomysłu przeniesienia Konferencji Odbudowy Ukrainy z Gdańska do Wiednia. Później, gdy udział potwierdzili ważni przedstawiciele Unii Europejskiej, ukraińska taktyka miała gwałtownie się zmienić.

Pojawił się wtedy pomysł demonstracyjnego gestu pojednania wobec polskiego prezydenta. Parafianowicz podkreśla jednak, że także ten ruch w Warszawie jest odbierany jako element politycznej gry.

Spór o order stał się testem dla polskich władz

Zdaniem Parafianowicza celem władz w Kijowie jest maksymalne wykorzystanie różnic między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim. Oba polskie ośrodki władzy mają być świadome tego ryzyka i próbują ograniczać wewnętrzne spory, aby nie ułatwiać zadania ukraińskiej dyplomacji.

Centralnym punktem napięcia jest Order Orła Białego przyznany Wołodymyrowi Zełenskiemu. W piątek 19 czerwca Nawrocki ogłosił odebranie ukraińskiemu prezydentowi odznaczenia po tym, jak jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nadano nazwę „Bohaterów UPA”.

Polski prezydent zaznaczył, że jego decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie zmienia strategicznego kierunku polityki bezpieczeństwa. Zapewnił też, że wsparcie Ukrainy w wojnie z Rosją pozostaje bez zmian.

Zełenski odesłał order, a za nim poszli inni

Dzień później Wołodymyr Zełenski poinformował, że odsyła Order Orła Białego do Warszawy. Odznaczenie miało zostać nadane przesyłką kurierską, co dodatkowo podniosło temperaturę politycznego sporu.

Na podobny krok zdecydowali się byli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko. Polskie odznaczenia zwrócili również szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Wasyl Bodnar.

Seria zwrotów przekształciła decyzję Nawrockiego w szerszy kryzys dyplomatyczny. Jednocześnie zbliżał się termin Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku, zaplanowanej na 25 i 26 czerwca.

Najpierw Wiedeń, później groźba wycofania delegacji

Parafianowicz przypomina, że jeszcze w lutym nie było przesądzone, gdzie odbędzie się konferencja. Ihor Żowkwa z biura Zełenskiego miał wtedy wskazywać, że oprócz Gdańska rozważane są Wiedeń i Paryż.

Po wybuchu sporu o UPA i zapowiedzi odebrania orderu strona ukraińska miała ponownie wrócić do wariantu wiedeńskiego. Według publicysty pojawiły się sugestie odwołania wydarzenia w Gdańsku i zorganizowania go w Austrii w innym terminie.

Jeszcze w poniedziałek 22 czerwca Kijów miał przekazywać wersję o możliwym wycofaniu całej ukraińskiej delegacji. Polska strona miała postrzegać te działania jako nacisk podobny do taktyki stosowanej podczas sporu o ukraińskie zboże w 2023 roku.

Udział von der Leyen miał odwrócić sytuację

Według opisu Parafianowicza kalkulacja zmieniła się, gdy okazało się, że w Gdańsku niezależnie od decyzji Zełenskiego wystąpi przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Obecność potwierdzili także inni wysocy przedstawiciele Unii Europejskiej.

Lista zagranicznych gości nie zaczęła się kurczyć, dlatego ewentualny bojkot mógłby osłabić przede wszystkim pozycję strony ukraińskiej. Wtedy miał pojawić się przeciwny pomysł: Zełenski mógłby spróbować nawiązać kontakt z Nawrockim przy okazji szczytu wschodniej flanki.

Taki gest zostałby wykonany publicznie, wobec międzynarodowych gości, i miałby pokazać gotowość do kompromisu. Parafianowicz zaznacza jednak, że po polskiej stronie również ten wariant jest odbierany jako przemyślana gra, a nie spontaniczna próba zakończenia konfliktu.

Konferencja 25–26 czerwca zweryfikuje deklaracje obu stron

Ocena publicysty opisuje sekwencję możliwych nacisków: od rozważania zmiany miejsca konferencji, przez sygnały o wycofaniu delegacji, aż po demonstracyjne pojednanie. Są to ustalenia i interpretacje Parafianowicza, a nie oficjalnie potwierdzony plan administracji Zełenskiego.

Kluczowe znaczenie ma termin wydarzenia w Gdańsku. To podczas konferencji 25–26 czerwca będzie można ocenić, czy spór o odznaczenia pozostanie głównym tematem, czy też obie strony zdecydują się ograniczyć eskalację w obecności przedstawicieli Unii Europejskiej.

Udostępnij to 👇