Ile pieniędzy z SAFE trafi na Ukrainę? Rząd zaprzeczał, ale dokumenty mówią o współpracy

Po decyzji Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nazwy „Bohaterów UPA” wróciły pytania o skalę polskiej pomocy dla Ukrainy. Jednym z najgorętszych tematów stała się unijna pożyczka SAFE, zaciągnięta przez Polskę na cele obronne. Rząd wcześniej zapewniał, że pieniądze nie będą przekazywane Ukrainie, ale zasady programu przewidują różne formy współpracy z Kijowem.

W grę wchodzi nie tyle prosty przelew środków, ile wspólne zamówienia, poddostawy, produkcja oraz zakupy „dla Ukrainy”, „od Ukrainy” albo „z Ukrainą”. Donald Tusk mówił w Kijowie, że Polska jest dogadana z Zełenskim co do efektywnego wykorzystania pieniędzy SAFE we wspólnym interesie. Konkretna skala udziału Ukrainy ma być widoczna dopiero w kolejnych miesiącach.

Zaprzeczenia ze strony rządu

Pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapewniała, że mechanizm nie przewiduje przekazywania środków do innych krajów. W marcu mówiła także, że w ramach SAFE nikt nie przekazuje żadnych pieniędzy na Ukrainę.

Takie wypowiedzi budowały przekaz, że polska pożyczka zostanie wykorzystana wyłącznie w kraju i na potrzeby polskiej obronności. Sprawa okazuje się jednak bardziej złożona.

Ukraina jako partner programu

W polskim wniosku o pożyczkę SAFE zadeklarowano współpracę z Ukrainą. Zasady programu Security Action for Europe traktują Ukrainę jako partnera w zakresie wspólnych zamówień.

Pożyczki otrzymują państwa członkowskie, ale ukraiński przemysł może uczestniczyć w projektach jako partner lub poddostawca. W tekście wskazano też, że 65 proc. komponentów sprzętu kupowanego za środki SAFE musi pochodzić z państw UE, EOG albo właśnie z Ukrainy.

„Dla, od albo z Ukrainą”

Współpraca z Kijowem może przyjąć trzy formy: zakupy dla Ukrainy, zakupy od Ukrainy albo projekty realizowane z Ukrainą. Tak tłumaczono mechanizm m.in. w kontekście technologii dronowych.

Wiceminister obrony Paweł Zalewski mówił wcześniej o współpracy przy systemach dronowych i antydronowych. Wspominał też o zakupie uzbrojenia w polskich przedsiębiorstwach dla Ukrainy oraz o inwestycjach polsko-ukraińskich w Polsce.

List intencyjny i słowa Tuska

5 lutego podpisano list intencyjny dotyczący wspólnej produkcji amunicji i sprzętu w zakładach w Polsce i na Ukrainie. Tego samego dnia Donald Tusk mówił w Kijowie o uzgodnieniach z Wołodymyrem Zełenskim.

Premier podkreślał, że Polsce zależy, aby pieniądze SAFE były wykorzystane efektywnie dla wspólnych interesów. Wskazał, że właśnie nad takim modelem trwają prace.

Kwota pozostaje niejasna

Najważniejsze pytanie nadal brzmi: jaka część pieniędzy z polskiej pożyczki zostanie w kraju, a jaka będzie związana z Ukrainą. Obecnie nie ma w tekście konkretnej kwoty, którą można byłoby przypisać do Kijowa.

Odpowiedź ma przynieść dopiero praktyka podpisywanych umów. W ostatnich dniach rząd prezentował kontrakty z polskimi firmami zbrojeniowymi finansowane z SAFE, ale pełny obraz przepływu pieniędzy ma być znany w najbliższych miesiącach.

Udostępnij to 👇