Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w Katowicach, że prezydent Karol Nawrocki „sypie piach w tryby”. Wypowiedź wpisuje się w coraz ostrzejszy spór między koalicją rządzącą a Pałacem Prezydenckim. Politycy rządu zarzucają prezydentowi nadmierną ingerencję w rządzenie państwem, a obóz Nawrockiego odpowiada krytyką działań gabinetu Donalda Tuska.
Tło konfliktu obejmuje m.in. prezydenckie weta, spór o wymiar sprawiedliwości, fałszywe alarmy dotyczące mieszkania należącego do Nawrockiego oraz napięcia wokół informowania głowy państwa o sprawach bezpieczeństwa. Do tego dochodzą wypowiedzi Marcina Kierwińskiego i Radosława Sikorskiego, które jeszcze podniosły temperaturę debaty. Spór coraz wyraźniej dotyczy nie tylko konkretnych decyzji, ale także samej roli prezydenta w państwie.
Żurek: prezydent blokuje działania
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, podczas spotkania z mieszkańcami Katowic mówił o działaniach rządu i przeszkodach ze strony prezydenta. Stwierdził, że rząd chce pokazać obywatelom, iż zrobił wszystko, co było możliwe.
Najgłośniej zabrzmiały słowa, że prezydent „sypie piach w tryby”. Żurek dodał, że gdy dzieje się coś takiego, rząd próbuje stosować inne metody.
Prezydent przypomina o prawie weta
Karol Nawrocki już wcześniej podkreślał, że prezydent wybrany w wyborach powszechnych nie jest wyłącznie notariuszem decyzji parlamentu. W wywiadzie dla TV Republika mówił, że prawo weta jest jednym z konstytucyjnych narzędzi głowy państwa.
Ten argument wraca dziś przy sporach o projekty ustaw i rozwiązania dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Rządzący traktują prezydenckie blokady jako utrudnianie zmian, a Pałac Prezydencki przedstawia je jako element kontroli i równowagi władz.
Fałszywe alarmy i krytyka rządu
W tle konfliktu pojawiła się także sprawa siłowego wejścia służb do mieszkania w Gdańsku należącego do prezydenta Nawrockiego, w którym mieszka jego matka. Interwencja miała być związana z dwoma fałszywymi zgłoszeniami.
Prezydent krytykował później działania państwa w zakresie zapobiegania i ścigania sprawców takich alarmów. Odnosił się też do informowania głowy państwa o traktacie z Wielką Brytanią oraz do wątpliwości wokół pożyczki SAFE.
Kierwiński i Sikorski zaostrzają ton
Na krytykę prezydenta odpowiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński. Zarzucił Nawrockiemu, że atakuje rząd mimo spraw dotyczących bezpieczeństwa, w tym programu SAFE, traktatu z Wielką Brytanią i działań policji.
Jeszcze ostrzej wypowiadał się Radosław Sikorski. Wicepremier i minister spraw zagranicznych sugerował, że prezydent chce blokować państwowe procedury, a jego słowa z odniesieniem do Smoleńska wywołały szczególnie silne reakcje.
Wątek SOP i oskarżenia Jabłońskiego
Do sporu dołączył także Paweł Jabłoński z PiS, który mówił o sytuacji w Służbie Ochrony Państwa. Twierdził, że rząd chce przejąć polityczną kontrolę nad formacją odpowiedzialną za ochronę prezydenta.
Jabłoński odnosił się do postępowania dyscyplinarnego wobec gen. Radosława Jaworskiego i zapowiedział zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez Marcina Kierwińskiego i inne osoby.









