Lato 2026 może okazać się dużo trudniejsze, niż wielu Polaków zakłada. Trzy niezależne systemy prognostyczne wskazują ten sam kierunek: temperatury od czerwca do sierpnia mają być wyraźnie powyżej normy. Najgroźniejsze nie będą pojedyncze rekordy, lecz długie fale gorąca i noce bez ochłodzenia.
Dla seniorów, dzieci i osób przewlekle chorych to nie jest odległa prognoza pogodowa. To sygnał, by przygotować mieszkanie, rodzinny plan kontaktu i ochronę przed upałem, zanim w lipcu serwisanci klimatyzacji będą mieli pełne kalendarze.
Trzy prognozy pokazują ten sam kierunek
Amerykański CFS, europejski ECMWF i polski IMGW wskazują, że lato 2026 w Polsce będzie cieplejsze od normy wieloletniej. Różnice między modelami dotyczą skali anomalii, ale nie samego kierunku zmian.
Eksperymentalna prognoza długoterminowa IMGW z połowy maja 2026 roku przewiduje temperatury powyżej wartości z lat 1991-2020. Według tego scenariusza podwyższona temperatura ma objąć cały kraj od czerwca do sierpnia.
Amerykański model CFS prognozuje dla lipca temperatury o 1-2 stopnie Celsjusza powyżej normy i fale tropikalnych upałów. Europejski ECMWF szacuje odchylenie średnich temperatur od czerwca do sierpnia na około 1-1,5 stopnia.
Czerwiec ma być gorący, ale lipiec może najmocniej dać się we znaki
Czerwiec może przynieść pierwsze dni z temperaturą w okolicach 30 stopni Celsjusza. W prognozach pojawiają się także okresowe burze i gwałtowne opady, co oznacza, że początek lata nie musi być spokojny.
Największe emocje budzą lipiec i sierpień. W czasie fal upałów temperatury mogą lokalnie zbliżać się do 35-37 stopni, a noce mają być wyjątkowo ciepłe, bez typowego spadku temperatury.
Sierpień według modelu CFS może być w wielu regionach deszczowy i burzowy. Po tygodniach suchego gorąca gwałtowne nawałnice z intensywnymi opadami lokalnymi mogą zwiększyć ryzyko szkód i problemów w rolnictwie.
Najcieplej w centrum, ale wschód też może zaskoczyć
Najwyższe temperatury mają utrzymywać się w centrum kraju, na Mazowszu, w Wielkopolsce i na południowym zachodzie. To regiony, które w czasie upałów często najszybciej odczuwają skutki nagrzanych miast i suchego powietrza.
Osobne niepokoje budzi wschód i północny wschód Polski. Suwalszczyzna, Podlasie i Lubelszczyzna, kojarzone z chłodniejszym klimatem, mogą znaleźć się pod wpływem gorących mas powietrza z południa Europy i Afryki Północnej.
Anomalia ma objąć każde z 20 największych miast w kraju. To oznacza, że problem nie ogranicza się do kilku regionów, lecz może dotknąć mieszkańców bloków, domów jednorodzinnych i osób spędzających lato w dużych aglomeracjach.
Ciepłe noce są groźniejsze, niż wielu myśli
Największym zagrożeniem nie jest jeden dzień z rekordową temperaturą. Najbardziej niebezpieczne są okresy, gdy przez 5-10 dni termometry pokazują ponad 30 stopni, a nocą temperatura nie spada poniżej 20 stopni.
W takich warunkach organizm ma ograniczoną możliwość regeneracji. Rośnie ryzyko odwodnienia, udaru cieplnego oraz zaostrzenia chorób sercowo-naczyniowych i oddechowych.
Najbardziej narażone są osoby powyżej 65. roku życia, małe dzieci, chorzy na nadciśnienie, cukrzycę i choroby nerek. Szczególną ostrożność powinny zachować także osoby przyjmujące niektóre leki moczopędne lub psychiatryczne, które mogą zaburzać termoregulację.
Urlop też warto zaplanować z większą ostrożnością
Prognozy dla popularnych kierunków wakacyjnych nie są jednoznacznie spokojne. Modele pokazują większe ryzyko burz i intensywnych opadów w rejonie Morza Śródziemnego, w tym na Półwyspie Iberyjskim, we Włoszech, w Grecji i na Bałkanach.
To nie znaczy, że urlopy w tych miejscach będą stracone. Oznacza jednak, że stabilna, bezpieczna pogoda przez cały tydzień nie jest już czymś, co można traktować jako pewnik.
Osoby źle znoszące upały mogą rozważyć wypoczynek nad samym Bałtykiem, szczególnie na Półwyspie Helskim, albo w zalesionych dolinach niższych partii górskich. W takich miejscach temperatura odczuwalna może być wyraźnie niższa.
Przygotowania trzeba zacząć przed falą gorąca
Najbardziej praktyczna rada brzmi: nie czekać do lipca. Klimatyzację i wentylację warto sprawdzić wcześniej, bo latem kolejki do serwisantów i instalatorów potrafią być wielotygodniowe.
W mieszkaniach na ostatnich piętrach, w blokach z wielkiej płyty i w domach z dużymi przeszkleniami temperatura podczas fali upałów może przekraczać 35 stopni nawet nocą. Rolety i zasłony zamknięte od rana mogą obniżyć temperaturę w mieszkaniu o kilka stopni bez dodatkowych kosztów energii.
W rodzinach z osobami starszymi lub przewlekle chorymi warto ustalić plan kontaktu na dni upałów. Kto sprawdza stan seniora, kto dostarcza wodę i kto reaguje przy pierwszych objawach odwodnienia, może okazać się ważniejsze niż sama prognoza.









