Zbigniew Bogucki ostro podsumował ostatnie dni dla koalicji rządowej. Szef Kancelarii Prezydenta mówi o trzech potężnych ciosach, które miały spaść na Donalda Tuska i jego ekipę. Wśród nich wymienia wielką manifestację, zapowiedź dodatkowych amerykańskich żołnierzy w Polsce oraz skuteczne referendum w Krakowie.
Najbardziej konkretny polityczny skutek widać właśnie pod Wawelem. Aleksander Miszalski został odwołany, a wybory nowego prezydenta miasta mają odbyć się latem.
Bogucki wylicza trzy uderzenia w rząd
Zbigniew Bogucki ocenił, że koalicja rządowa otrzymała w ostatnich dniach trzy mocne polityczne ciosy. Jako pierwszy wskazał wielką manifestację sprzeciwu wobec polityki klimatycznej firmowanej przez premiera. W jego ocenie uderza ona w przemysł, rolnictwo i budżety domowe.
Drugim ciosem ma być deklaracja prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu do Polski kolejnych 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Bogucki wiąże to ze zwycięstwem Karola Nawrockiego i relacjami między prezydentami. Trzecim elementem jego wyliczenia jest odwołanie w referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.
Referendum w Krakowie okazało się skuteczne
Miejska komisja referendalna podała oficjalne wyniki głosowania w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Frekwencja wyniosła 29,99 procent przy wymaganym progu 26,98 procent. Dzięki temu referendum było skuteczne, a Aleksander Miszalski straci stanowisko.
To wydarzenie ma znaczenie wykraczające poza lokalną politykę. Kraków jest jednym z największych i najbardziej symbolicznych miast w Polsce, a Miszalski był politykiem Platformy Obywatelskiej. Dlatego wynik natychmiast został odczytany przez przeciwników rządu jako sygnał szerszego niezadowolenia.
Rada Miasta nie została odwołana
Niedzielne głosowanie nie doprowadziło jednak do odwołania krakowskiej Rady Miasta. W tym przypadku zabrakło wymaganej liczby głosujących. Minimalny próg wynosił 179 792 osoby, a frekwencja sięgnęła 29,97 procent przy wymaganych 30,59 procent.
Za odwołaniem rady zagłosowało 168 010 osób, przeciw było 6 713. Większość w radzie mają Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica, więc ta część referendum była politycznie bardzo istotna. Ostatecznie skutkiem głosowania będzie jednak tylko zmiana na stanowisku prezydenta miasta.
Strefa Czystego Transportu zmobilizowała przeciwników
Z badania exit poll wynika, że głównym powodem mobilizacji przeciwników Miszalskiego była Strefa Czystego Transportu. Na ten kontrowersyjny projekt wskazało 28,3 procent badanych. To pokazuje, że spór o politykę miejską może bardzo szybko zamienić się w referendum o kierunku władzy.
Drugim powodem było zadłużenie miasta, które wskazało 22 procent respondentów. Na problemy z zarządzaniem spółkami miejskimi i nepotyzm wskazało 14,3 procent ankietowanych. Te trzy elementy stworzyły mieszankę, która okazała się wystarczająca do skutecznego odwołania prezydenta.
Bogucki patrzy już na 2027 rok
Szef KPRP podkreślił, że jego zdaniem władza nie leży jeszcze na deskach. Jednocześnie ocenił, że można ją mocno i celnie uderzać, aby ostatecznie znokautować w 2027 roku. To język politycznej walki, ale dobrze pokazuje, jak obóz prezydencki chce czytać ostatnie wydarzenia.
Dla Tuska najtrudniejsze może być to, że lokalna porażka w Krakowie zostanie wpisana w szerszą opowieść o słabnięciu rządu. Dla opozycji i Pałacu Prezydenckiego to gotowy argument, że presja działa. Dla koalicji rządowej to ostrzeżenie, że nawet miejskie decyzje mogą stać się ogólnopolskim problemem.









