Fico stawia granicę przed szczytem NATO. Słowacja nie pożyczy pieniędzy na broń dla Ukrainy

Robert Fico zapowiedział, że Słowacja nie weźmie udziału w pożyczkach przeznaczonych na wojskowe wsparcie Ukrainy. Premier mówi o niepokojących przygotowaniach do lipcowego szczytu NATO w Ankarze i doniesieniach o nowym mechanizmie finansowania Kijowa. W grze ma być nawet 70 miliardów euro rocznie.

Bratysława nie zamierza jednak całkowicie odcinać pomocy. Fico deklaruje gotowość dalszego przekazywania wsparcia humanitarnego, ale wyklucza zadłużanie państwa na potrzeby wojenne Ukrainy.

Słowacki premier obawia się nowych zobowiązań

Fico połączył swoją deklarację z przygotowaniami do szczytu NATO, który ma odbyć się w pierwszym tygodniu lipca w Ankarze. Według niego państwa Sojuszu ponownie będą rozmawiać o zebraniu większej ilości pieniędzy dla Kijowa.

Premier wskazał na kwotę 70 miliardów euro rocznie, która miałaby zostać przeznaczona na wsparcie wojny. Zapowiedział, że zrobi wszystko, aby Słowacja nie uczestniczyła w udzielaniu Ukrainie pożyczek wojskowych.

To stanowisko oznacza kontynuację dotychczasowej linii Bratysławy. Słowacja już nie bierze udziału w obecnym programie wspólnego zadłużenia Unii Europejskiej służącego przekazywaniu pieniędzy Ukrainie, a Fico zapewnia, że nie zamierza tego zmieniać.

Pomoc humanitarna ma być nadal możliwa

Odmowa udziału w finansowaniu wojskowym nie oznacza całkowitego wycofania Słowacji z pomocy dla Ukrainy. Fico zadeklarował, że jego rząd jest gotowy nadal udzielać Kijowowi wsparcia humanitarnego.

Premier wyznacza w ten sposób wyraźną granicę między pomocą dla ludności a finansowaniem uzbrojenia i działań wojennych. Pierwszą uznaje za dopuszczalną i zgodną z dotychczasową praktyką, drugą wiąże z ryzykiem zadłużania własnego państwa.

Takie rozróżnienie będzie ważne podczas rozmów sojuszników, ponieważ pozwala Słowacji odrzucać nowe zobowiązania finansowe bez deklarowania pełnej obojętności wobec sytuacji Ukrainy.

Państwa NATO rozmawiają o stałym mechanizmie

Zachodnie media informowały o rozmowach dotyczących wspólnego zobowiązania państw NATO do przekazywania Ukrainie 70 miliardów euro pomocy wojskowej. Propozycję miały przedstawić Niemcy, a jej celem ma być stworzenie stałego mechanizmu finansowania wsparcia.

Taki model zmieniłby pomoc z serii kolejnych politycznych decyzji w regularne zobowiązanie budżetowe. Dla państw sprzeciwiających się dalszemu zwiększaniu wydatków oznaczałby presję na udział w finansowaniu przez kolejne lata.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapowiadał wcześniej przekazanie Ukrainie kolejnych 60 miliardów dolarów. Nowa propozycja pokazuje, że temat długoterminowego finansowania ma pozostać jednym z najważniejszych punktów rozmów w Sojuszu.

Słowacja już wyłączyła się ze wspólnej pożyczki UE

Unia Europejska zatwierdziła w kwietniu wspólną pożyczkę na wsparcie Ukrainy w wysokości 90 miliardów dolarów. Z udziału w jej zaciągnięciu wyłączyły się Czechy, Węgry i Słowacja.

Deklaracja Ficy nie jest więc nagłym zwrotem, lecz potwierdzeniem wcześniejszej decyzji. Premier sygnalizuje, że podobną postawę zajmie również wobec kolejnych projektów, jeżeli ich podstawą będzie wspólny dług przeznaczony na cele wojskowe.

Najbliższy szczyt NATO pokaże, czy plan 70 miliardów euro rocznie zostanie przedstawiony w konkretnej formie i czy państwa otrzymają możliwość wyłączenia się z mechanizmu. Fico już przed rozmowami zapowiada, że Słowacja nie podpisze się pod rozwiązaniem, które obciąży jej finanse kosztami wojny.

Udostępnij to 👇