Zełenski nie przyleci na konferencję do Gdańska. Ukrainę reprezentuje premier Swyrydenko

Wołodymyr Zełenski nie weźmie udziału w rozpoczynającej się 25 czerwca Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Na czele ukraińskiej delegacji stanie premier Julia Swyrydenko, która ma zabiegać o porozumienia dotyczące bezpieczeństwa, energetyki i gospodarki. Prezydent Ukrainy potwierdził zmianę reprezentacji podczas wieczornego wystąpienia.

Nieobecność Zełenskiego następuje w czasie ostrego sporu z Karolem Nawrockim, ale według byłego ambasadora Bartosza Cichockiego decyzja miała zapaść jeszcze przed najnowszym kryzysem. Donald Tusk ocenia, że taki układ może ograniczyć polityczne napięcie i ułatwić rozmowy o konkretnych umowach.

Gdańsk przyjmie polityków, instytucje i biznes

Ukraine Recovery Conference 2026 jest jednym z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń poświęconych wsparciu i przyszłej odbudowie Ukrainy. Polska pełni rolę gospodarza spotkania, które zgromadzi przedstawicieli państw, instytucji finansowych oraz przedsiębiorstw.

Organizatorzy chcą koordynować działania dotyczące odbudowy i zachęcać inwestorów do udziału w przyszłych projektach. Udział potwierdziła między innymi przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Jeszcze wcześniej zakładano, że ukraińskiej delegacji może przewodzić Zełenski. Ostatecznie Kijów zdecydował, że najważniejszą rolę podczas rozmów otrzyma premier Swyrydenko.

Swyrydenko zapowiada walkę o konkretne rezultaty

Szefowa ukraińskiego rządu poinformowała, że stanie na czele delegacji udającej się do Gdańska. Jej głównym zadaniem ma być osiągnięcie praktycznych rezultatów, a nie wyłącznie udział w politycznych wystąpieniach.

Rozmowy mają dotyczyć wzmacniania bezpieczeństwa państwa, odporności gospodarki oraz współpracy z partnerami zagranicznymi. Strona ukraińska liczy również na podpisanie dokumentów związanych z sektorem energetycznym.

Zełenski w swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie relacji z Polską i podziękował międzynarodowym partnerom za wsparcie. Nie przedstawił nieobecności jako zerwania współpracy, lecz wskazał premier jako osobę odpowiedzialną za reprezentowanie Ukrainy.

W tle pozostaje spór o UPA i Order Orła Białego

Decyzja o składzie delegacji została ogłoszona w czasie poważnego pogorszenia relacji Warszawy z Kijowem. Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.

Kilka dni później ukraiński prezydent odesłał odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej. Seria symbolicznych gestów wywołała pytania, czy Zełenski zrezygnował z wizyty właśnie z powodu tego konfliktu.

Bartosz Cichocki twierdził jednak, że decyzja o nieobecności miała zapaść wcześniej. Były ambasador wskazywał jednocześnie, że historyczne i tożsamościowe napięcia pozostają ważnym obciążeniem dla wzajemnych relacji.

Tusk widzi w zmianie szansę na deeskalację

Donald Tusk przyznał, że między Nawrockim a Zełenskim doszło do napięć i emocjonalnych reakcji. Zapewnił jednak, że pozostaje w stałym kontakcie z Julią Swyrydenko i nie uważa jej przewodnictwa za problem dla konferencji.

Premier ocenił, że nieobecność ukraińskiego prezydenta może nawet ograniczyć ryzyko kolejnych politycznych sporów. Dzięki temu rozmowy mają skoncentrować się na gospodarce, bezpieczeństwie oraz dokumentach przygotowanych przez obie strony.

Polska ma przywieźć na konferencję około 200 porozumień i umów, w tym wiele dotyczących bezpośredniej współpracy polsko-ukraińskiej. O znaczeniu wydarzenia zdecyduje więc nie obecność jednej osoby, lecz to, ile z tych zapowiedzi zmieni się w podpisane i wykonalne projekty.

Udostępnij to 👇