Trump chwali Polskę i Nawrockiego. Włochy, Niemcy, Francja i Hiszpania usłyszały gorzkie słowa

Donald Trump wykorzystał spotkanie z sekretarzem generalnym NATO do ostrego rozliczenia europejskich sojuszników. Amerykański prezydent wymienił Włochy, Wielką Brytanię, Niemcy, Francję i przede wszystkim Hiszpanię jako państwa, które go rozczarowały. Polskę oraz prezydenta Karola Nawrockiego przedstawił jako pozytywny wyjątek.

Trump przekonywał również, że jego poparcie pomogło Nawrockiemu wygrać wybory. Mark Rutte częściowo zgodził się z krytyką Europy, ale przypomniał, że sojusznicy zapewnili Stanom Zjednoczonym bazy i wsparcie potrzebne do tysięcy lotów związanych z wojną z Iranem.

Trump mówi o rozczarowaniu najważniejszymi państwami Europy

Podczas spotkania w Gabinecie Owalnym Trump stwierdził, że w przeszłości zawiódł się na NATO. Wymienił kilka dużych europejskich państw, a sytuację Hiszpanii określił jako „horror”.

Amerykański prezydent domagał się od sojuszników przede wszystkim lojalności. Przypomniał, że Stany Zjednoczone utrzymują tysiące żołnierzy w Europie, w tym około 50 tysięcy w Niemczech, i oczekują w zamian większego zaangażowania partnerów.

Jego wypowiedź była kolejnym sygnałem, że przed szczytem NATO Waszyngton będzie naciskał na europejskie stolice w sprawie wydatków i zobowiązań obronnych. Trump przedstawił relację z sojusznikami jako nierówną: USA zapewniają bezpieczeństwo, a część państw nie odpowiada wystarczającym wysiłkiem.

Polska została przedstawiona jako pozytywny wyjątek

Na tle krytykowanej Europy Trump bardzo dobrze ocenił Polskę. Podkreślił, że poparł Karola Nawrockiego i z satysfakcją mówił o jego wyborczym zwycięstwie.

Amerykański prezydent nazwał Nawrockiego wojownikiem i przekonywał, że jego wygrana była ogromnym zaskoczeniem. Twierdził nawet, że polski kandydat znajdował się wcześniej na dziesiątym miejscu w sondażach, a wsparcie z USA miało pomóc mu odwrócić sytuację.

To interpretacja samego Trumpa, a nie przedstawiona analiza wpływu zagranicznego poparcia na głosowanie. W jego wypowiedzi pojawiła się również niejasna uwaga o człowieku, który był prezydentem i którego nie lubił — nie doprecyzował, kogo miał na myśli.

Erdogan przekonał Trumpa do udziału w szczycie

Drugim europejskim przywódcą wyróżnionym przez Trumpa był Recep Tayyip Erdoğan. Prezydent USA określił go jako silnego sojusznika NATO i człowieka, którego darzy dużym szacunkiem.

Trump relacjonował, że Erdoğan osobiście prosił go o udział w szczycie organizowanym w Ankarze. Amerykański przywódca zapowiedział, że pojedzie do Turcji właśnie ze względu na tę relację.

Podczas spotkania pojawił się również temat sprzedaży Turcji samolotów F-35 i silników odrzutowych. Trump zasugerował możliwość decyzji, która sprawi Ankarze dużą radość, a wiceprezydent J.D. Vance mówił o przeglądzie wykluczenia Turcji z programu po zakupie rosyjskiego systemu S-400.

Rutte przypomniał, co Europa daje Stanom Zjednoczonym

Sekretarz generalny NATO przyznał, że część rozczarowania Trumpa ma podstawy. Nie zgodził się jednak z obrazem Europy jako partnera, który tylko korzysta z amerykańskiej ochrony.

Rutte wskazał, że europejskie bazy umożliwiły start od czterech do pięciu tysięcy samolotów wykonujących misje związane z wojną z Iranem. Jego zdaniem bez europejskiej infrastruktury Stanom Zjednoczonym byłoby znacznie trudniej prowadzić działania.

Podkreślił również, że wzrost europejskich wydatków obronnych i zakupy uzbrojenia w USA wspierają amerykański przemysł oraz miejsca pracy. Spotkanie pokazało więc dwie narracje przed szczytem: Trump oczekuje większej lojalności i pieniędzy, a Rutte próbuje dowieść, że Europa już wnosi strategiczny i gospodarczy wkład.

Udostępnij to 👇